Pióra na paznokciach zawsze mile widziane

Dzisiaj mani z bardzo wdzięcznym motywem. Pióra kojarzą mi  się ze zwiewnością i delikatnością, więc chciałam, żeby tak też kojarzyło się to zdobienie. Jestem ciekawa jak Wy je odbierzecie.

pióra

Przyznam się Wam do czegoś. Mam hyzia na puncie piór. Od dziecka. Do tego stopnia, że w podstawówce pióra kolekcjonowałam. Później mój świr przerodził się w łagodniejszą formę i teraz “jedynie” nie mogę się oprzeć wszelkim pierzastym wzorom. Dlatego płytka B. loves plates B.08 feather fever musiała wreszcie wpaść w moje ręce.

pióra

Trochę się wahałam, który wzór ma wylądować jako pierwszy na paznokciach, więc najpierw obmyśliłam sobie co ma być w tle stempla. Zdecydowałam się na lakiery z holograficznym wykończeniem od Colour Alike. 518 Pod chmurką513 To był maj511 Lilianka wylądowały solo na paznokciach. Każdy z nich do idealnego krycia potrzebował dwóch cienkich warstw.

pióra

Pod stemplami chciałam mieć jakiś delikatny miks kolorów. Ostatecznie zdecydowałam się na pomalowanie ich na biało lakierem N.T.N.~ 07. Jedna warstwa nie dała idealnego krycia, ale miała służyć jedynie podbiciu nakładanych chwilę potem lakierów.

pióra

Ponieważ chciałam zyskać subtelne zmiany kolorów zdecydowałam się wykorzystać metodę ze stemplowaniem lakierów. Najpierw nałożyłam na silikonową matę (równie dobrze może być to kawałek folii) po kilka kropel Colour Alike 513 To był maj oraz Colour Alike 518 Pod chmurką, tworząc coś w rodzaju prostokąta w ciapki. Następnie patyczkiem trochę te ciapki rozmazałam, wsadziłam w to stempel i lakier, który na stemplu został odbiłam na paznokciu. Po chwili namysłu całą akcję powtórzyłam jeszcze raz, żeby podbić kolory i jeszcze bardziej je wymieszać.

pióra

Te same kroki powtórzyłam z lakierami Colour Alike 511 Lilianka oraz Colour Alike 510 Wata cukrowa. Kronikarski obowiązek każe mi dodać, że metoda ta jest szalenie brudząca, więc palce zabezpieczyłam hojną warstwą Kasako Docai od Born Pretty Store. Muszę przyznać, że mimo iż płyn ma już co najmniej rok na karku (jak nie dwa), pędzelek już dawno odłączył się od nakrętki, to jednak sam płyn ciągle jeszcze potrafi spełnić swoje zadanie.

pióra

Na tak przygotowane paznokcie nałożyłam wreszcie wzór używając płytki B. loves plates B.08 feather fever oraz nowości od B. loves plates, czyli białego lakieru do stempli B. an arctic snow, który z powodzeniem zastąpił mojego białego staruszka Konad. Cały mani utrwaliłam warstwą Poshe.

pióra

pióra

pióra

pióra

13 komentarzy

  1. Nail Crazinesss

    17 sierpnia 2018 at 09:12

    Oj, jak ja dawno nie widziałam już tych klasyków od CA! Idealnie pasują do zwiewnych piórek :)

    1. hatsu hinoiri

      17 sierpnia 2018 at 21:12

      To mnie zaskoczyłaś z tym, że to “klasyki” :D

  2. Lakierowniczka

    17 sierpnia 2018 at 10:29

    Powiem tak, stylizacja jest świetna, bardzo mi się podoba połączenie kolorów i ten wzór. Jednak na słabo widzę na nim pióra;D Uwielbiam motyw piór i łapaczy snów, jednak zawsze produkują je moim zdaniem za duże i niestety często słabo widać motyw piórek ;(

    1. hatsu hinoiri

      17 sierpnia 2018 at 21:15

      Ja nie mam problemu w zobaczeniu w tym wzorze piór, taka ładna ściana zbudowana z rzędów lotek ;)

  3. Magda

    17 sierpnia 2018 at 13:35

    Przepiękne zdobienie :) bardzo podoba mi się ten motyw i kolorystyka :)

  4. Nina

    18 sierpnia 2018 at 19:59

    Już na fejsie zaczęłam się zachwycać tymi koronkowymi piórami- teraz kontynuuję.

    1. hatsu hinoiri

      20 sierpnia 2018 at 13:39

      Cieszę się, że Ci nie przeszło ;D

  5. Pulinka

    19 sierpnia 2018 at 13:31

    Piękne paznokcie! Bardzo lubię ten sposób z mieszaniem lakierów na macie i ‘przenoszenie’ ich na paznokcie. Co do Kasako Docai, to też nakrętka oddzieliła się od pędzelka :D

  6. hatsu hinoiri

    20 sierpnia 2018 at 13:41

    Pierwszy raz “malowałam” paznokcie w ten sposób i muszę powiedzieć, że mi się spodobało :)
    Cieszę się, że efekt Ci się podoba :D

  7. MaliNaila

    27 sierpnia 2018 at 00:49

    Śliczne zdobienie i pięknie zrobione zdjęcia ;) Uwielbiam takie delikatne odcienie. Mam lakier Wata cukrowa i bardzo go lubię :) Ja nigdy nie byłam maniaczką piór, ale taki wzór na paznokciach wygląda naprawdę przyjemnie :)
    Nie wiem czemu, ale ten post nie pojawia mi się na liście czytelniczej :( Ostatnie, co mi się wyświetla, to galaxy, czyli chyba przedostatni :/

  8. Beautiful Duty

    15 września 2018 at 16:28

    ale piękne! bardzo mi się podoba tak delikatnie, ale jednak coś ma w sobie ;D

Leave a Reply