Paznokcie z trójkątami, czyli naklejki z lakieru
Trochę się zleniłam. Mogłabym zrzucić winę za nieobecność na chorobę, ale prawdę mówiąc dopadł mnie leń. I totalny brak mani w zapasie do pokazywania. Wszystko to wina hybryd, ale o tym będzie w następnym poście. Dzisiaj znowu trochę geometrii, tym razem postawiłam na paznokcie z trójkątami.
Gdy dorwałam się na wyprzedaży blogowej do nowych lakierów Colour Alike (o ile można powiedzieć, że są nowe, skoro CA tyle ich wypuszcza) wiedziałam, że chce oba na paznokciach. Nie bardzo wiedziałam jak ma mani wyglądać, ale te dwa egzemplarze razem musiały się pojawić.
Zaczęłam od tego co zwykle robię w takiej sytuacji, czyli pomalowałam paznokcie wybranymi lakierami. Zarówno Colour Alike 622 Thousand and one night z kolekcji Stardust Stories, jak i Colour Alike 641 Bim Bom z I Love Bossa współpracowały ze mną bez żadnych problemów. Thousand and one night kryje po dwóch warstwach. Bim Bom jest bardziej transparentny, więc skończyło się na trzech warstwach, żeby na zdjęciach nie było widać prześwitujących końcówek.
Po nałożeniu lakierów i chodzeniu przez dwa dni z mani “w stanie surowym” zdecydowałam wreszcie, że zrobię sobie trójkątne naklejki z tych samych lakierów. Najpierw myślałam o niewielkich trójkątach, żeby na każdym paznokciu było ich kilka, ale ostatecznie poszłam w większe gabaryty.
Naklejki robi się bajecznie prosto – trzeba na folię lub matę silikonową nanieść plamy lakieru i poczekać aż wyschną. Później należy zaschnięty lakier ściągnąć z podłoża, wyciąć w dowolne kształty, nałożyć na paznokcie i utrwalić.
Jak już wspominałam Bim Bom jest lakierem odrobinę transparentnym, więc naklejkę zbudowałam z dwóch warstw. To samo mogłam zrobić z Thousand and one night, bo przy ściąganiu z maty okazało się, że zaczyna się kruszyć. Druga warstwa mogłaby rozwiązać ten problem. Niestety tego nie zrobiłam i musiałam obchodzić się z nim bardzo ostrożnie.
Trójkąty wycinałam normalnymi nożyczkami starając się, by były mniej więcej takie same. Później zamontowałam je na paznokciach porządnie wygładzając. Tam gdzie nie chciały się trzymać pomagałam sobie odrobiną bezbarwnego lakieru, uważając, żeby niczego przy tym nie rozpuścić i nie odbić w mani swoich odcisków palców. Na końcu utrwaliłam wszystko warstwą Poshe.
Ten sam efekt można by było uzyskać posługując się taśmą, ale… Bim Bom jako lakier trochę transparentny nie dałby ładnego krycia na ciemnym lakierze, więc trzeba by było zrobić “odwrotne maskowanie”, czyli przykleić trójkąt z taśmy i malować resztę. Podwójnego malowania przy mani z użyciem taśmy nie polecam, ponieważ lakier może się zacząć nieładnie ciągnąć i zrywać razem z taśmą.
A poza tym przy taśmowym mani zawsze się wybrudzę straszliwie. Albo przy ściąganiu taśmy zawadzę paznokciem już zrobionym uszkadzając wzór. Nie mówiąc już o tym, że czasem źle przykleję taśmę i nie dostaję równych krawędzi. Dla mnie naklejkowy mani ma zdecydowaną przewagę nad mani z użyciem taśmy.
A tak w ogóle podziwiam wszystkie dziewczyny robiące różne skomplikowane wzory z użyciem taśmy. A Wy lubicie wykorzystywać taśmę do tworzenia zdobień?










Milena M
26 września 2017 at 09:48Nigdy nie robiłam jeszcze naklejek z lakieru :)
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:18Nigdy nie jest za późno na pierwszą próbę ;>
Asiulcowa
26 września 2017 at 09:53Tez musze przygotowac takie naklejki dla siebie :)
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:19No skoro musisz … ;D
kleopatre
26 września 2017 at 10:57Pięknie * . *. Ten Bom Bom jest bardzo oryginalnym odcieniem :)
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:29Bardzo oryginalny i w dodatku z holo drobinkami :)
Nail Crazinesss
26 września 2017 at 12:09Kto takie ładne lakiery wyprzedawał i czemu ja o tej wyprzedaży nie wiedziałam ? :-)
Super wyszły Ci te trójkąty ! :) Ja jeszcze nigdy nie robiłam takich wycinanek – zawsze posługuję się tasiemkami :)
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:32Bo to była wyprzedaż pod ladą po znajomości ;)
Cieszę się, że trójkąty przypadły Ci do gustu :D
cytrynka
26 września 2017 at 14:18nie podoba mi sie połączenie tych kolorów ale każdy z osobna jest piękny
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:32Na szczęście nie ma przepisu, że wszystkim ma się wszystko podobać ;)
theCieniu
26 września 2017 at 14:30Super te kolory wyglądają razem!
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:48Też mi się razem podobają :)
Monika
26 września 2017 at 14:38Chyba jeszcze nie robiłam naklejek z lakieru. Zaniedbałam nieco malowanie/robienie wzorków, przeważnie teraz kładę hybrydę i tyle… :/
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:53To teraz trzeba tylko do hybrydy jakiś wzorek dorzucić ;)
Yasinisi
27 września 2017 at 21:37Świetnie do siebie pasują te lakiery :)
Wzór prosty, a jakże efektowny.. Naklejki z lakieru to kolejna z technik na mojej liście do wypróbowania.. Kiedyś wreszcie muszę się o takie pokusić :D
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 12:59Widzę, że nie tylko ja mam listę technik do wypróbowania ;)
Pulinka
28 września 2017 at 19:36Używam tasiemki, ale takie przeznaczone do paznokci i bardzo je lubię :)
Strasznie podoba mi się Twoje zdobienie – jest proste, ale połączyłaś dwa pozornie niełączące się kolory i wygląda to super! :)
hatsu hinoiri
1 października 2017 at 13:04Cieszę się, że mani Ci się podoba :)
eliza
1 października 2017 at 15:04Piękne! Kolory idealne na jesień, wykonanie perfekcyjne :) Bardzo mi się podobają … może i się nawet zainspiruję :P
hatsu hinoiri
2 października 2017 at 12:38Byłoby mi bardzo miło :)
Lucy nails
2 października 2017 at 22:00Podoba mi się taka geometria ;)