Darling Diva Taste Our Pleasures, Colour Alike B. A Mars, Cheeky D

Nie ma czasu, a trzeba czymś paznokcie ozdobić, więc łapię co się pod rękę nawinie nie zastanawiając się specjalnie czy to w ogóle do siebie pasuje. Pierwszy lepszy lakier, który akurat się w oczy rzuci. Stemple do paznokci, jakaś płytka, lakier do stemplowania i do roboty. Znacie to? ;)

stemple do paznokci

W taki właśnie sposób wyglądało powstanie dzisiejszego mani. Swoją drogą moja pamięć działa zdecydowanie wybiórczo. Niektórych paznokci, robionych miesiąc temu, wcale sobie nie przypominam. Jednak te, mimo iż powstały we wrześniu zeszłego roku, pamiętam jakbym robiła wczoraj.

stemple do paznokci

Za tło w dzisiejszym mani robi Darling Diva Taste Our Pleasures. Do pełnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy, mimo że baza w tym lakierze jest żelkowa. “Śmieci” pływające w Taste Our Pleasures bez problemów rozkładają się na płytce.

stemple do paznokci

Stemple wykonałam lakierem Colour Alike B. A Mars używając płytki Cheeky D. Wzór utrwaliłam najpierw topem Konad (bo wiem, że nie rozmazuje mi wzorów), a następnie warstwą Poshe.

stemple do paznokci

stemple do paznokci

stemple do paznokci

12 komentarzy

  1. StyleNails&You

    1 sierpnia 2017 at 16:58

    Piękne pazurki :) Ja nad stempelkami zawsze długo siedzę, bo jeszcze nie do końca sobie z nimi radzę :P

    1. hatsu hinoiri

      2 sierpnia 2017 at 11:05

      Kwestia wprawy :D Im więcej ćwiczysz tym lepiej wychodzi. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce zależy od dnia i sprzętu ;)

  2. Hatty

    1 sierpnia 2017 at 18:53

    Stemple są najlepsze do szybkich zdobień, bo nie trzeba dużo rozkminiać, a efekt jest super, jak u Ciebie :)

    1. hatsu hinoiri

      2 sierpnia 2017 at 11:06

      Cieszę się, że ten efekt końcowy przypadł Ci do gustu. Najlepsze w stemplach jest to, że niewtajemniczeni myślą często, że to ręcznie malowane ;D

  3. Nail Crazinesss

    2 sierpnia 2017 at 06:40

    Jeśli ja mam rozterkę na jaki kolor pomalować paznokcie to nie wiem czemu ale najczęściej kończy się właśnie na czerwonym lakierze :) Twoje spontaniczne mani jest super! Bardzo podoba mi się ten kolorek bazowy ;)

    1. hatsu hinoiri

      2 sierpnia 2017 at 11:07

      Cieszę się, że Ci się podoba :) Ja po czerwony rzadko sięgam, bo mam problem z ozdabianiem tego koloru XD

  4. Lakierowniczka

    2 sierpnia 2017 at 15:46

    Przez przypadek fajne połączenie kolorów wyszło! Ja czerwień nigdy nie wiem czym ostemplować, biały ładnie odbija ale wygląda jak flaga, czarny słabo widać, a srebro na czerwieni z drobinkami to często już za dużo, a tutaj idealnie :d Ogólnie fanką czerwieni nie jestem, ale ta przypadła mi do gustu ;)

    Sporo dziewczyn robiło takie swatche płytek żeby pokazać wzory i je wyrzucały, ja sama tak robiłam! Ale od pewnego czasu chowam je z płytkami i jest ogromna różnica! O wiele lepiej widać wzór i prościej go sobie wyobrazić na paznokciach ;) Co do flejków też myślałam, że zachwyci mnie bardziej na czarnej basie, ale z białym to zdecydowanie prawdziwa petarda :D

    1. hatsu hinoiri

      4 sierpnia 2017 at 14:03

      Też mam problem z czerwieniami, o którym kiedyś na blogu pisałam. Nigdy nie potrafię ich ozdobić, chociaż ogólnie czerwień na paznokciach mi się podoba. Żeby się przełamać cały wzornik na 20 lakierów pomalowałam na różne odcienie czerwieni i ozdobiłam. Ale nawet to nie pomogło ;)

      Ja sobie zaczęłam stemplować wzory w zeszycie, w którym szkicuję pomysły na paznokcie. Ale zbiegło mi się to z przerwą na blogowanie i bardziej leniwym podejściem do ozdabiania paznokci, więc przestałam uzupełniać stare wzory. Trzeba będzie do tego chyba wrócić ;)

  5. Yasinisi

    2 sierpnia 2017 at 20:56

    Znamy to, znamy.. Choć bywa i odwrotnie, że wieki mi schodzą na myśleniu co z czym połączyć ;)
    Wyszło bardzo sympatycznie. Nie pomyślałabym żeby Marsa na czerwień wrzucić, a tu taki ładny efekt :D

    1. hatsu hinoiri

      4 sierpnia 2017 at 14:05

      To odwrotnie też znam, przeważnie przez to na urlopie chodzę z gołymi paznokciami ;)
      Zaczynam myśleć, że Mars jest dobry na wszystko, bo to chyba najczęściej używany przeze mnie lakier z tej kosmicznej trójki ;D

Leave a Reply