Shell nails, czyli efekt muszelki na paznokciach
Gdy pierwszy raz zobaczyłam shell nails w Internecie pomyślałam: “Oooooo… chcę!”
Skoro tak, to w końcu trzeba było zrobić. To że nie miałam pomysłu na cały mani wcale mi nie przeszkadzało, bo przy malowaniu nie chodziło o mani, tylko o muszelki. Resztę paznokci pomalowałam tylko po to, żeby nie były gołe.
Może jednak nie powinnam się do tego przyznawać ;)
Muszelkę stworzyłam na jednej warstwie NeoNail Milk Shake. Pełnego krycia na paznokciach nie miałam, ale biorąc pod uwagę co działo się dalej wcale go nie potrzebowałam w tym momencie. Charakterystyczne dla shell nails “pagórki” uzyskałam przy pomocy białej farby żelowej. Wystarczyło na paznokciu namalować paski, utwardzić, poprawić, utwardzić… do uzyskania zadowalającej wysokości. Nie zapisałam sobie ile razy powtórzyłam tą operację, ale to zależy m.in. od farby czy lekkości/ciężkości ręki ją nakładającej.
Żeby zniwelować widoczne jednak brzegi “pagórków” i wyrównać kolory nałożyłam warstwę NeoNail Milk Shake. W jej warstwę dyspersyjną wtarłam efekt syrenki i utrwaliłam topem dodając przy okazji cyrkonie Swarovskiego.
Na resztę paznokci nałożyłam NeoNail Andromeda, która pasuje mi nie tylko do kosmicznych ale i morskich klimatów. Do pełnego krycia potrzebowałam dwóch warstw. Na palcach środkowych pobawiłam się odrobinę sharm effect, rozciągając białe kropki Milk Shake w coś pomiędzy rozgwiazdą a meduzą. W zasadzie to bardziej mi się kojarzy z jakimś mikroorganizmem niż stworzeniem morskim, więc nie będę się upierać co to może być ;)
Na palcach wskazujących dodałam na połowie paznokcia efekt syrenki – na zasadzie “bo czemu nie”. Jedynie paznokcie małych palców zostawiłam w spokoju. Teraz żałuję, że nie zrobiłam tego z resztą granatowych paznokci, ale chyba za dobrze się bawiłam, żeby tak szybko skończyć malowanie. Macie tak czasem?
Niestety miałam spore trudności ze sfotografowaniem tego mani, nie wiem czy to kontrast między bielą a granatem, ale paznokcie z muszelkami ciągle wygodziły mi prześwietlone. W dodatku nie bardzo widać na nich efekt syrenki, który na żywo bardziej rzucał się w oczy.









Zajęczak
28 sierpnia 2017 at 14:55Weeź mi ktoś takie zmajstruj :)
Świetny efekt.
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:43Przyślij dłonie kurierem, to Ci zmajstruję ;)
MALINOWA
28 sierpnia 2017 at 15:13Tez poluje na muszelke, które bardzo mi sie podobaja, ale jeszcze nigdy ich nie zrobilam. Moze skusze sie, jak bede zmieniala paznokcie, chociaż pomysl na nie mam juz inny: D
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:45Jak czasem mam za dużo pomysłów na raz, to sobie zakładam notatkę na pulpicie z listą, żebym nic nie przegapiła. W końcu życie jest za krótkie, żeby marnować dobre pomysły ;D
Yasinisi
28 sierpnia 2017 at 19:44Patrząc na ten mani znów żałuję, że nie korzystam z hybryd.. Muszelka wyszła pięknie.. Bardzo podoba mi się też rozgwiazda czy też meduza.. Nie wiedziałam, że to się nazywa sharm efekt. Pierwsze słyszę ten termin jeśli mam być szczera. Człowiek uczy się całe życie :D
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:47Słowa sharm używają nie wiem czemu przeważnie przy hybrydach na yt ;)
Ponoć muszelkę można robić też na zwykłych paznokciach, ale nie sprawdzałam jak i czy wygląda równie dobrze. Jak mi kiedyś wpadnie w ręce to może zrobię dla porównania ;)
eliza
28 sierpnia 2017 at 22:22śliczne ♥
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:47Dzięki :)
Marzena Rzempała
29 sierpnia 2017 at 08:58Alez pięknie to ze sobą polaczylas, dla mnie bomba
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:48Cieszę się, że Ci się podoba :)
Laura
29 sierpnia 2017 at 10:18Cudowne połączenie!
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:49Dziękuję :)
Jagodowa
29 sierpnia 2017 at 20:31Takie muszelkowe zdobienie jest przepiękne! Uwielbiam ten efekt! ;-) Zwykłymi lakierami też się da zrobić ;-)
hatsu hinoiri
30 sierpnia 2017 at 07:52Jakoś się nie zdziwiłam, że zwykłymi lakierami da się zrobić, ale prawdę mówiąc nie pamiętam, żebym jednak na zwykłych muszelkę widziałam. Albo skleroza, albo już się dawno przyzwyczaiłam, że dziewczyny wszystko są wstanie wymyślić, żeby dostać upragniony efekt ;)
Nail Crazinesss
31 sierpnia 2017 at 12:19Mimo, że wiem, że tradycyjnymi lakierami można zrobić muszelkę, to nie podejmuję się, bo wiem, że nie mam cierpliwości czekać aż by wyschły te wszystkie pagórki ;) Tutaj hybrydy mają zdecydowaną przewagę. A te rozgwiazdy przypominają mi roztańczone gwiazdy na niebie ;) Ogólnie, całość bardzo mi się spodobała!
hatsu hinoiri
2 września 2017 at 11:48Dzięki :)
W sumie na hybrydy zdecydowałam się m.in. przez to, że niektóre zdobienia o wiele łatwiej z nimi zrobić.
Kasia
7 września 2017 at 00:25Piękny mani! Szczególnie kolorystyka mnie urzekła :)
hatsu hinoiri
10 września 2017 at 18:35Bardzo mi miło :)