Pastelowy gradient z gałązkami
Dzisiaj będę świeci oczami, chociaż kotem nie jestem. Za to mam sklerozę i nie jestem w stanie powiedzieć jakich lakierów użyłam do tego zdobienia. Zwykle robię po każdym mani notatki, które wykorzystuję do pisania postów. Jednak wiosną tego roku z tajemniczych przyczyn kilka razy notatek nie zrobiłam, za to zdjęcia mani posiadam. Lakiery z innych zdobień byłam w stanie zidentyfikować (pewnie dlatego, że są mocno oryginalne), za to w tym nie mam pojęcia czego użyłam. Mam nadzieję, że nie zaszkodzi to w oglądaniu zdjęć ;)
Mimo, że nie mam notatek i nie wiem jakie lakiery były w użyciu, to jednak jestem w stanie po zdjęciach powiedzieć jak mani powstało. Zaczęłam od nałożenia bazy w postaci odżywki Peggy Sage, o której nigdy nie piszę, bo dla mnie nałożenie bazy pod lakier to oczywista oczywistość ;) Później pomalowałam paznokcie i gąbką do makijażu wykonałam na niektórych z nich gradient. Na koniec czarną farbą akrylową i cienkim pędzlem dodałam gałązki. Całość utrwaliłam warstwą Poshe.
Mam nadzieję, że brak w wiedzy na temat lakierów nie przeszkadza Wam w odbiorze zdobienia ;)








GlamGirl
21 sierpnia 2017 at 12:26Piękne mani. Mi wzorki totalnie nie wychodzą :(
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:43Dzięki :) Na szczęście dla osób, którym wzorki nie wychodzą wymyślono stemple i naklejki :D
StyleNails&You
21 sierpnia 2017 at 13:57Świetne zdobienie :) Dobrze, że ja robię mani i od razu publikuję post, bo pewnie by mi się często zdarzało zapominać czego użyłam :P
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:44Przy 9 miesiącach przerwy od prowadzenia bloga to i tak dobrze, że notatki do prawie wszystkiego robiłam ;)
Nail Crazinesss
21 sierpnia 2017 at 14:15Śliczne, takie zwiewne i delikatne!
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:45Cieszę się, że Ci się podoba :)
Jagodowa
21 sierpnia 2017 at 16:43Piękne! Bardzo delikatne ;-) Eteryczne!
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:45Dziękuję :D
LakieromaniaSyli
21 sierpnia 2017 at 17:29Wygląda super!!!
A kolorki są super!!
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:47Dzięki :D
Gosia
21 sierpnia 2017 at 19:48Przyjemne :) Ja zawsze fotografuję się z lakierami, potem łatwiej dojść, czego się używało ;-)
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:49Nigdy mi fotografowanie z lakierami nie wychodziło, zwłaszcza, że czasem do jednego mani używam 5 lakierów XD
Ale ta sytuacja, to akurat wynik odpuszczenia blogowania na 9 miesięcy. Tak bardzo mi się nie chciało, że niektóre mani nawet nie sfotografowałam, a co dopiero mówić o zapisaniu lakierów w notatkach ;)
Yasinisi
21 sierpnia 2017 at 22:57Skąd ja to znam?? Mi baaardzo często zdarza się zapomnieć zanotować z jakich lakierów czy płytek korzystałam, więc rozumiem Cię doskonale ;) Na szczęście dla mnie absolutnie nie przeszkadza to w odbiorze zdobienia, które moim zdaniem wyszło bardzo fajnie :)
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:50Płytki jeszcze da się odnaleźć, chociaż z ilością, którą pewnie posiadasz mogłoby to zająć sporo czasu ;)
Laura
22 sierpnia 2017 at 08:50Idealnie wykonany gradient!
hatsu hinoiri
22 sierpnia 2017 at 09:50Dziękuję :)
Kamila
22 sierpnia 2017 at 19:47Piękne jak zawsze. :) Ja bym pokusiła o dostemplowanie jakiegoś ptaka czy coś, ale to tylko moja wizja. :P
hatsu hinoiri
23 sierpnia 2017 at 17:56Dzięki :) Każdy ma swoje wizje, ja bym poszła dzisiaj w motylki ;D