Neonowe pastele czy pastelowe neony?
To jak to jest? Neonowe pastele czy pastelowe neony? :D
Ktoś jeszcze pamięta, że zmalowałam kiedyś podobny mani? Jeżeli nie, to bardzo dobrze, nie będziecie się nudzić. Jeżeli tak, to gratuluję świetnej pamięci, bo poprzednia wersja trafiła na bloga 3 października 2013 ;)
Zwykle staram się wzorów nie powtarzać, ale praca zawodowa czasem zmęczy mnie tak, że wyobraźnia przestaje pracować. Wtedy maluję paznokcie czymś “wystrzałowym”, co nie potrzebuje wzorów, żeby świetnie wyglądać. Albo sięgam po stary, sprawdzony motyw. Ale nawet w takim przypadku zmieniam zastosowaną gamę kolorystyczną.
Tym razem postawiłam na bardziej letnie klimaty. Tłem został piękny pastelowy neon Claire’s White Neons. Jak to niektóre pastele potrafi robić prześwity, mimo że jest dobrze napigmentowany. W tym mani w zależności od paznokcia musiałam nałożyć 2 lub 3 warstwy.
Gałązki namalowałam przy użyciu zielonej farby akrylowej. Jasne powstały dzięki dodatkowi bieli, a ciemne dzięki odrobinie czerni. Do malowania użyłam jednego z kilkunastu (jak nie kilkudziesięciu) pędzelków, które zbieram od kilku lat. Ciągle nie dorwałam swojego ideału. Może inaczej: są pędzelki, które jednego dnia uważam za idealne, a następnego doprowadzają mnie do szewskiej pasji ;) Wzór wzór utrwaliłam warstwą Poshe.
Jeżeli kogoś interesuje poprzednia wersja, to można ją zobaczyć TUTAJ. Przy przenoszeniu bloga z Bloggera jakość zdjęć wyświetlających się w poście została zdecydowanie pogorszona, ale po kliknięciu na zdjęcie wyświetla się duża wersja w przyzwoitej jakości.





MalinowaBEAUTY
30 sierpnia 2017 at 12:35Bardziej mi się wydaje, że neonowe pastele :)
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:34Ale jakby się ktoś uparł to pastelowe neony też pasują ;)
Jagodowa
30 sierpnia 2017 at 17:41Nie ma nic złego w sięganiu po wzory, które już kiedyś się miało na paznokciach ;-) W końcu ktoś z czytelników mógł nie widzieć danego zdobienia wcześniej ;-)
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:35Mam dokładnie takie same poglądy w tej sprawie :)
Gosia
30 sierpnia 2017 at 20:26Takie neony to lubie ;-) Fajny kolor!
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:36Czyli zwykłych nie bardzo? ;)
kleopatre
30 sierpnia 2017 at 21:46W mojej głowie pastele zawsze stoją w opozycji do neonów :D. Piękny wzorek, wygląda jak wzięty z jakiejś tkaniny ^ ^
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:37W opozycji, a jednak komuś udało się to połączyć ;) Mi się kojarzy z poduszką na kanapę (ostatnio mam na nie fazę ;>)
Laura
31 sierpnia 2017 at 09:33Ładne zdobienie :)
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:38Dzięki :)
Lakierowniczka
31 sierpnia 2017 at 11:20Też czasami mam taki brał weny ? pazurki bardzo ładne i mają piękne tło?
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:39Dziękuję :)
wiolka94
31 sierpnia 2017 at 13:20A moje farbki leżą i czekają aż nabiorę na nie weny :D Ja z kolei lubię powtarzać wzory, które kiedyś robiłam, bo wiem ze teraz wyjdą o niebo lepsze ;D
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:40Trening czyni mistrza :D
Lucy nails
31 sierpnia 2017 at 22:43Też czasami powtarzam wzory , jeśli mi się bardzo podobały ;)
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:45A trafiają później na bloga? ;)
Nail Crazinesss
1 września 2017 at 10:02Jak mam weny to zazwyczaj kończę z jakimś lakierem solo i czekam aż wena powróci :) Jak się zastanowię, to jeszcze chyba nigdy nie malowałam drugi raz tego samego motywu. Choć sama nie wiem czemu, bo niektóre zdobienia były na tyle fajne, że mogłabym je nosić po raz kolejny :)
hatsu hinoiri
1 września 2017 at 10:46Może to podświadomość blogera unika powtórek na blogu ;)
Agacys
1 września 2017 at 20:10Efekt końcowy perfekcyjny <3
hatsu hinoiri
2 września 2017 at 11:44Dziękuję :)
zu maluje
1 września 2017 at 23:24obie wersje bardzo mi się podobają, choć ta rzeczywiście jest zdecydowanie bardziej letnia, a do tego wpisuje się we wszechobecny teraz trend tropikalnych zielonych klimatów ;) który swoją drogą bardzo mi podpasował :D a te Twoje listki kojarzą mi się z bambusem ;)
hatsu hinoiri
2 września 2017 at 11:44Też mam bambusowe skojarzenia z tą wersją :D
Yasinisi
2 września 2017 at 16:21Pamiętam poprzednią wersję :D Połączenie czerni, bieli i szarości wyszło genialnie. Sam wzór jest niezwykle wdzięczny i nie dziwię się, że miałaś ochotę powtórzyć go w innym zestawieniu kolorystycznym. Zielone też wygląda super :)
hatsu hinoiri
3 września 2017 at 10:36O, dobra pamięć :D
Zajęczak
4 września 2017 at 16:47Super! Bajdełej: mnie też coś świta, że widziałam, ale tak na dobrą sprawę, to już sama nie wiem, czy rzeczywiście mi się przypomina, czy tylko się zasugerowałam :)
hatsu hinoiri
10 września 2017 at 18:19Tak z wieloma wspomnieniami jest – nie wiadomo do końca czy się pamięta, czy to tylko sugestia ;)
Kasia
6 września 2017 at 02:17Bardzo podoba mi się ten motyw!
hatsu hinoiri
10 września 2017 at 18:25Miło mi :)