ILNP ~ Clockwork/Diablo

Popsuł mi się wężyk spustowy do aparatu. Takie ustojstwo, które pozwala robić zdjęcia na odległość. No i jestem uziemiona aż się skończy leniwy okres i dojdzie nowy wężyk lub pilot. Trzymajcie kciuki, żeby zakupy szybko przyszły.
Ale nie ma tego złego… dzięki temu mam szansę pokazać Wam starsze mani. 
Na początek para pięknych lakierów: ILNP ~ Diablo i ILNP ~ Clockwork. Oba do pełnego krycia potrzebowały dwóch warstw. Malowało się nimi bardzo przyjemnie i bezstresowo. Zmywało się  też bezproblemowo. Na zdjęciach lakiery utrwalone topem.
Miłego oglądania :)

24 komentarze

  1. aalimkaa

    3 stycznia 2016 at 16:44

    Ooooo wow!!! Jakie piękne!! :)

  2. KasiaPL

    3 stycznia 2016 at 17:52

    Diablo ♥ nie dość, że piękny, to i nazwa zacna :) szkoda tylko, że takie drogie te lakiery…

    1. hatsu hinoiri

      5 stycznia 2016 at 13:59

      Szkoda wielka, bo kupiłabym chyba wszystkie ;)

  3. Redhead Nails

    3 stycznia 2016 at 20:05

    Clockwork boski – to jasne, ale ten Diablo też niczego sobie :)

    1. hatsu hinoiri

      5 stycznia 2016 at 13:59

      A razem jak ładnie wyglądają ;)

    1. hatsu hinoiri

      5 stycznia 2016 at 14:26

      Potwierdzam w całej rozciągłości :)

  4. Joanna

    4 stycznia 2016 at 08:36

    Czerwień przecudowna, zakochałam się :)

  5. MatMaja

    4 stycznia 2016 at 08:41

    Wolę Diablo, nie – Clockwork, nie – Diablo, nie …
    Chcę OBA!

Leave a Reply