Powrót z sierpniowo-wrześniowymi zakupami
Wróciłam :D I cieszę się z tego niezmiernie :)
Na instagramie kiedyś wyjaśniałam czemu mnie nie ma, ale czuję się w obowiązku tutaj też o tym wspomnieć. Nie było mnie przez miesiąc ponieważ w lipcu uszkodziłam sobie paznokieć. Osoby o słabym żołądku powinny sobie odpuścić następny akapit, bo będą szczegóły ;)
Uszkodzenie nastąpiło, gdy miałam gołe paznokcie. Opierając rękę na łóżku wygięłam paznokieć “w drugą stronę”. Płytka ocalała, ale po jakimś czasie okazało się, że odchodzi od palca. Brzmi strasznie, wygląda mało atrakcyjnie, chociaż u mnie nie było tragicznie. Początkowo myślałam, że nie będzie mi to sprawiać problemów, jednak okazało się, że mycie głowy i malowanie paznokci pogłębiają ten stan. Fachowo to się nazywa onycholiza, czasem się zdarza przez używane lakiery/odżywki, a czasem po urazie. Po co o tym piszę? Żeby ostrzec te osoby, które będą miały nieszczęście dorobić się takiej “atrakcji”. Od razu polecam odpuścić malowanie czymkolwiek, moczenie, zaklejanie plastrem i inne sztuki. Brak tlenu, wilgoć i podwyższona temperatura zdecydowanie mogą pogorszyć stan. Najlepiej obciąć paznokieć i cierpliwie czekać. Próbowałam parę polecanych w Internecie rzeczy, ale to co się odkleiło nie przyklei się z powrotem, więc dałam spokój. Po miesiącu spróbowałam pierwszego malowania i okazało się, że piecze mnie strasznie. Szybko pozbyłam się mani, na szczęście palec wyglądał normalnie. Kilka dni później spróbowałam ponownie i było już lepiej. Wreszcie mogę malować wszystkie paznokcie (przez miesiąc chodziłam z jednym niepomalowanym, bo nikt mnie nie zmusi do niemalowania wszystkich, choćbym wyglądała jak idiotka ;P). Oczywiście mam oko na uszkodzony paznokieć, który ciągle ma mocno obniżony brzeg, ale wierzę, że już będzie dobrze.
Koniec obrzydliwości, można spokojnie czytać dalej ;)
Ponieważ uszkodziłam sobie akurat paznokieć palca serdecznego z “pokazowej” ręki, to robienie zdjęć na bloga odpadało. Co prawda mam jeszcze kilka mani w zapasie, ale prawdę mówiąc jak otwierałam zdjęcia, to mi się smutno robiło, więc postanowiłam odpuścić do momentu, gdy będę mogła majstrować mani na wszystkich paznokciach.
Odpuszczenie prowadzenia bloga nie oznaczało oczywiście odpuszczenia powiększania kolekcji lakierów. Przez ostatnie dwa miesiące wpadło mi kilka całkiem ładnych egzemplarzy, niektóre nawet w niezłych promocjach.
Odpuszczenie prowadzenia bloga nie oznaczało oczywiście odpuszczenia powiększania kolekcji lakierów. Przez ostatnie dwa miesiące wpadło mi kilka całkiem ładnych egzemplarzy, niektóre nawet w niezłych promocjach.
Miłego oglądania :)
a-england ~ Tess D’Urbervilles
a-england ~ Jane Morris
a-england ~ Briarwood
a-england ~ Sleeping Palace
Models Own ~ Chrome Blue
Models Own ~ Chrome Pink
Models Own ~ Chrome Green
F.U.N Lacquer ~ Moonlight Nocture
F.U.N Lacquer ~ Green Foliage
F.U.N Lacquer ~ Goodness Of The Dawn
F.U.N Lacquer ~ Pay Day (H)











Redhead Nails
7 października 2015 at 19:49widzę, że ktoś też skorzystał z promocji u Maani ;) AEngland cudne wszystkie! FUN też piękne, chociaż pewnie dopiero na paznokciach będę mogła stwierdzić, bo nie znam tych kolorów. super, że już jesteś! :)
hatsu hinoiri
12 października 2015 at 12:34Z takiej okazji nie mogłam nie skorzystać ;)
Julia Goch
7 października 2015 at 19:55Piękne są, zazdroszcze :)
hatsu hinoiri
12 października 2015 at 12:34;D
karcia2910
7 października 2015 at 20:36Pięknoty, czekam na zdjęcia :)
hatsu hinoiri
12 października 2015 at 14:16Niebawem, przynajmniej taką mam nadzieję ;)
Zajęczak
7 października 2015 at 21:02Czytając ów akapit, co trzecie słowo mówiłam au. Przygłaskuję Cię :*
Czy Ty zawsze musisz wybierać lakiery, przez które dopada mnie chcica? ;_;
hatsu hinoiri
12 października 2015 at 14:17Zawsze :D
anna ja
7 października 2015 at 21:30czy na jakiejś polskiej stronie można kupić te F.U.N???
odleciałam, powaliło mnie, muszę je mieć
hatsu hinoiri
12 października 2015 at 14:18Na polskiej to nie wiem, ja kupuję bezpośrednio u nich.
Syla
7 października 2015 at 21:32Auć. Dobrze że już zagojone i że wróciłaś!!!
FUNow jestem najbardziej ciekawa.
Modelki już gdzieś widziałam ale tylko w buteleczkach a na pazurkach chyba na pewno nie więc będę czekała na tą niebieską :)
Aggi eN
7 października 2015 at 21:32Piękne są te lakiery, z niecierpliwością czekam aż je pokażesz na pazurkach <3
Monika Majewska - Chuchała
7 października 2015 at 23:38Tyle piękności w jednym miejscu ♥ Współczuję z powodu paznokcia, mam nadzieje, że juz się całkiem zagoił :)
Zzielona
8 października 2015 at 05:26Te z A England są cudowne. Gdzie można je kupić?
Beatrice
8 października 2015 at 07:51Śliczne kolorki
Małgorzata C-M
8 października 2015 at 08:02Ała….czytając aż mnie bolało. Współczuję. Fajnie, że wracasz :)
A a-england pięknnie wyglądają – czekam na posty z nimi :-)
Zajęczak
8 października 2015 at 14:48Ojaa, jaki masz słodki obrazek profilu na Bloggerze!
belgijska
8 października 2015 at 08:03współczuje z całego serca :( a lakiery śliczne, zwłaszcza te modelki :D
Inanna
8 października 2015 at 09:47Uuu… biedny paznokieć :-( Dobrze, że już po wszystkim – będą Twoje zdobienia! Jej! :-D
Lakiery FUN są przecudne. Z wielką chęcią zobaczę je w akcji ;-)
Xiness
8 października 2015 at 09:51same cuda tu widzę
Jagodowa^^
8 października 2015 at 16:27Piękne lakiery!
Arnell
8 października 2015 at 20:20Ładne lakiery. Mam nadzieję, że pazurek szybko wróci do calkowitego zdrowia :)
Lucy nails
8 października 2015 at 21:26Piękne lakiery ! Ja jak nie pomaluję paznokci to zaraz któregoś złamię ;)
Owidia
9 października 2015 at 21:40ojej, współczuję pazurkowi :( ale śliczności wyhaczyłaś! :)
Joanna K
12 października 2015 at 18:50Piękne lakiery:)