Golden Rose ~Expresss Dry~ 56
[PL]
Dzisiaj zaprezentuję Wam lakier, który skradł mi serce. Golden Rose ~Expresss Dry~ 56 w butelce nie zrobił na mnie większego wrażenia, ale na paznokciach to już inna historia.
[ENG]
Today I’ll be showing you a nail polish that stole my heart. Golden Rose ~Expresss Dry~ 56 doesn’t look too impressive in the bottle, but it’s a whole different story on the nails.
/Polish only – promotional information from the company’s website./
Informacja ze strony sklepu Golden Rose:
Seria Golden Rose “Express Dry” to nowa seria lakierów do paznokci, które wysychają w ciągu 60 sekund od nałożenia. Łatwość użytkowania oraz nowa wytrzymała formuła z połyskiem, sprawiają, że lakier ten w krótkim czasie wysycha nadając paznokciom idealny wygląd. Produkt dostępny jest w 75 modnych, przyciągających wzrok kolorach.
Cena: 4,90 zł, pojemność: 7 ml.
Golden Rose ~Expresss Dry~ 56 znajdziecie TUTAJ.
W słońcu
[PL]
Golden Rose ~Expresss Dry~ 56 to żelek, którym o dziwo umiałam pomalować paznokcie równą warstwą. Pędzelek ładnie rozkładał się na płytce, a lakier nie robił żadnych numerów. A ten krwisty kolor to po prostu miodzio. W słońcu co prawda widać, że końce paznokci są ciemniejsze, ale mi to wcale nie przeszkadzało i poprzestałam na dwóch cienkich warstwach. Wysychanie i utrwalanie takie jak przy poprzednich lakierach, czyli bardzo szybkie. Obowiązek każe wspomnieć o paru bąbelkach, których jak na żelek nakładany moją ręką wyszło wyjątkowo mało ;) Lakier zmywał się bezproblemowo, nie odbarwił mi płytki.
[ENG]
Golden Rose ~Expresss Dry~ 56 is a jelly that I was – surprisingly – able to apply evenly. The brush is very flexible and the polish itself great in all aspects. I’m in love with the blood-red hue. In the sun you can tell that the free edge is carker, but I didn’t care and stopped at two thin layers. Drying time is identical with the previous polishes, which is very fast. I did get a few bubbles, but for a jelly applied with my hand it’s fewer than I would expect. This nail polish didn’t stain my nails and I had no problems with removal at all.
W słońcu
W cieniu
W cieniu









Irrines
4 sierpnia 2015 at 19:13Pięknie się prezentuje. Uwielbiam takie kolorki i jestem zwolenniczką GR. Chociaż o tej wersji szybkoschnącej jeszcze nie słyszałam ; )
PS: Masz bardzo ładne paznokcie. Nie wiem jak to robisz, zazdroszczę :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:54Dar od losu + odżywka Peggy Sage ;)
belgijska
4 sierpnia 2015 at 19:39kolor piękny!
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:54A na żywo jeszcze piękniejszy ;>
Gocha P
4 sierpnia 2015 at 19:44Piękny kolor :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:54:D
Syla
4 sierpnia 2015 at 22:09Kolor ciekawy, ale nie dla mnie.
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:56A ja uwielbiam i dobrze się w takich kolorach czuję, ale rzadko pokazuję na blogu, bo ciężko mi się takie kolory ozdabia ;)
Małgorzata C-M
5 sierpnia 2015 at 06:18Niby fajny kolor, ale jokoś nie powoduje u mnie szybszego bicia serca :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:57Ciekawe czy na żywo spowodowałby palpitacje ;) Wydaje mi się, że zdjęcia go jednak gaszą.
Angie
5 sierpnia 2015 at 13:07Świetny kolor ;)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:57:)
Joanna K
5 sierpnia 2015 at 20:15Przepiękny kolor :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:57:]
Owidia
5 sierpnia 2015 at 20:29krwawa mary :D bardzo mi się podoba, ale jakoś częściej sięgam po takie odcienie jesienią i zimą :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:58Ja nie miałam wyboru, w końcu nie będę czekać z recenzją do jesieni ;)
Rzadko się porą roku w mani przejmuję, ale ten gagatek zdecydowanie mi do lata nie pasował. Może gdyby miał jakieś letnie zdobienie :>
cynamonowa
5 sierpnia 2015 at 21:58cudna krwista czerwień, bardzo kobiecy kolor :)
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:58Potwierdzam ;)
little.monster.
6 sierpnia 2015 at 08:33uwielbiam takie kolory w okresie zimowym :D
hatsu hinoiri
6 sierpnia 2015 at 08:59Na pochmurną jesień też dobry ;)