Mistero Milano ~ Foglie di Menta

[PL]
Jakiś czas temu pisałam, że dostałam do przetestowania trzy lakiery Mistero Milano. Najwyższa pora pokazać pierwszy z nich. Padło na miętę i muszę Wam powiedzieć, że jest to jeden z najdłużej testowanych przeze mnie lakierów ;) Ale zanim przejdę do szczegółów przytoczę parę informacji o lakierze, pochodzących ze strony sklepu Mistero Milano.

[ENG]
A while ago I told you that I got three Mistero Milano nail polishes for review consideration. It’s high time to show you the first one. I chose the mint and let me tell you, it’s one of the nail polishes I tested the longest. 

“Lakiery do paznokci linii SENSUALE to najnowocześniejsza technologia zamknięta w pięknym opakowaniu. Nowatorska nanotechnologia zawarta w lakierach zapewnia ultraszybki czas schnięcia oraz maksymalną trwałość do 5 dni bez odprysków i pęknięć. Nowoczesna samopoziomująca formuła gwarantuje, iż lakiery do paznokci SENSUALE nie pozostawiają smug, a nakładanie ich jest czystą przyjemnością. Intensywny pigment gwarantuje, iż jedna warstwa lakieru w pełni kryje naturalną płytkę paznokcia, a efekt połysku jest olśniewający. Dzięki zastosowaniu nanocząsteczek usunięcie lakieru jest bardzo łatwe i szybkie, a lakier nie pozostawia przebarwień na naturalnej płytce. Paleta lakierów SENSUALE jest idealnym uzupełnieniem linii lakierów hybrydowych PERMANENTE UV, kolory obu linii tworzą jednolitą gamę barw. Lakiery SENSUALE są w pełni bezpieczne dla zdrowia, dzięki formule ECO nie zawierają substancji szkodliwych takich jak: Toluen, Formaldehyd, DBP.”

Pojemność 11 ml, cena 16,90 zł.

/Polish only – promotional information from the company’s website./


[PL]
Lakier, który pokazuję dzisiaj nazywa się Foglie di Menta lub Mint Leaf (w zależności od wersji językowej), na numer 8681 i można znaleźć go TUTAJ.

[ENG]
The nail polish I’m showing you today is called Foglie di Menta or Mind Leaf, it’s nr 8681 and you can find it HERE


[PL]
Wygląd butelki i to czy się podoba, to oczywiście rzecz gustu. Mi przede wszystkim przypadło do serca to, że obie nazwy znajdują się na butelce i to wcale nie schowane na dnie. Pędzelek zaliczam do “zwyczajnych”, ani specjalnie cienki ani z rodziny grubszych. Malowało mi się nim raczej przyjemnie. Pigmentacja lakieru jest niezła. Chociaż przy każdym malowaniu miałam wrażenie, że nie obejdzie się bez trzeciej warstwy, to jednak za każdym razem dwie dawały radę. Ale przy nakładaniu drugiej warstwy musiałam się bardziej starać i używałam do tego więcej lakieru niż zwykle. Osoby lubiące cienkie warstwy chyba jednak skończą z trzema ;p

[ENG]
The bottle shape is of course a matter of personal taste. What I liked the most is that both names are on the bottle and not on the bottom of it. The brush is quite regular, not too wide and not too thin. The pigmentation is ok and so is the application. Although with each nail I was sure two coats won’t be enough, there were enough after all with careful application. Those of you who prefer thinner layers will probably need the third one though. 


[PL]
Wysychanie lakieru zaliczam do dobrych, chociaż utwardzanie mogłoby być trochę lepsze. Ale mi akurat to nie przeszkadza. Nie grozi odbicie pościeli na paznokciach, ponieważ nie uznaję noszenia lakieru bez topu, a jeżeli top, to oczywiście przyspieszający wysychanie i utwardzanie ;) Oczywiście na potrzeby posta “gołemu” lakierowi topu nie dodałam, żeby było widać jak wygląda samodzielnie po wyschnięciu. Zanotowałam na jednym paznokciu parę bąbli, które powstały dokładnie na uszkodzeniu płytki. Na gładkich paznokciach lakier mi nie zbąblował wcale.

[ENG]
The polish dries quite fast, but then again, I always use a fast drying top coat, so I wouldn’t care either way. Of course for the sake of the swatch pictures I didn’t add top coat so that you could see how it looks on its own. I noticed a few bubbles on one nail, but that’s it. 


[PL]
Trwałość sprawdzałam nosząc lakier na swojej ulubionej bazie-odżywce, utrwalony ulubionym topem. Mani wytrzymało bez uszczerbków cztery dni ciężkiej pracy, bawienia się papierami, zszywkami, wycinankami i innymi rzeczami szkodzącymi mani. Jedyny ślad “zużycia” to standardowo starte końcówki. 
Zmywanie bezproblemowe. Lakier nie odbarwił mi płytki.

[ENG]
I wore Mint Leaf using my favorite Peggy Sage base coat/conditioner, with Poshe on top. The manicure survived four days of me dealing with documents, paper staples, art crafts and other activities that don’t go together with perfect mani. Besides worn tips, I didn’t notice any damage. The removal was ok and it didn’t stain my nails.


[PL]
Wspominałam już, że jest to jeden z najdłużej testowanych przeze mnie lakierów. Wszystko przez brak czasu i pomysłu na ozdobienie. Za pierwszym razem nie miałam pomysłu. Za drugim razem dodałam mu fioletowe stemple, ale już podczas robienia stwierdziłam, że mani mi się nie podoba. Wreszcie za trzecim razem doznałam olśnienia i dodałam kropki sondą i lakierem Mundo de Uñas 24 Aqua. Całość utrwaliłam i wygładziłam warstwą Poshe.

[ENG]
I mentioned that it’s one of the polishes I had on my nails the longest. All because of the lack of time and ideas as to nail art. At some point I went for some purple stamping, but in the process decided I don’t like it. Finally, in a moment of brilliance, I added some dots with a dotting tool and Mundo de Unas 24 Aqua. Topped off with Poshe.

26 komentarzy

  1. Maliniarka

    3 lipca 2015 at 19:20

    pięknie z tym wzorkiem jest :) bąbelki

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 18:50

      Też mam takie skojarzenia :)

  2. sauria80

    3 lipca 2015 at 20:00

    i kolor i zdobienie super! ciekawa jestem tych tajemniczych lakierów :)

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 18:51

      Niedługo nie będą tajemnicze ;) Pierwsze wrażenie mam w każdym razie pozytywne :>

  3. Lincori

    3 lipca 2015 at 20:45

    Piękna mięta. I świetnie wyglądają te kropeczki :)

  4. Ninnette

    3 lipca 2015 at 21:25

    a już myślałam, że przerzuciłaś się na hybrydy :D

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 18:52

      Nie, chociaż o tym myślę od czasu gdy zaczęłam malować paznokcie raz na tydzień ;)

  5. Natalia Choung

    3 lipca 2015 at 21:41

    Ładny kolorek, mam 2 mięty,pamiętam jak ciężko było je jeszcze mniej więcej 2-3 lata temu dostać,a teraz każda marka wypuszcza /wypuściła pastelową serię. Mam ogromną prośbę/pytanie czy może skojarzysz po opisie ten lakier. widziałam go u nieznajomej osoby w komunikacji miejskiej. Był to żółty lakier bardzo żywy który mienił się na zielono. Nie znam marki,ani tym bardziej nazwy czy numeru ,nie wiem czy po tym opisie coś ci zaświat,ale mam nadzieje ,że tak.

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 18:53

      Niestety nie kojarzę co to mogłoby być :(
      Możliwe, że żółty lakier z jakimś topem, ale to tylko moje przypuszczenia.

  6. KOSMETASIA

    3 lipca 2015 at 23:57

    niesamowicie ciekawią mnie te lakiery :)
    zdobienia wyszły pięknie!

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 18:59

      Dziękuję bardzo :)
      Lakiery zapowiadają się bardzo dobrze :)

  7. Beatrice

    4 lipca 2015 at 09:53

    Śliczny letni kolorek. Z tymi kropkami wyglada super

    1. hatsu hinoiri

      6 lipca 2015 at 19:00

      Cieszę się, że Ci się podoba :)

  8. Rebellious lady

    7 lipca 2015 at 20:40

    A wiesz co? Ja bym zmatowiła :D

    1. hatsu hinoiri

      8 lipca 2015 at 15:53

      A wiesz co? Wcale mnie tym nie zaskoczyłaś ;D

  9. Syla

    7 lipca 2015 at 23:04

    Zdobienie wyszło Ci super!!! Bardzo mi się podoba!!

Leave a Reply