Golden Rose ~Express Dry~ 48

[PL]
Dzisiaj chcę Wam przybliżyć nowość od Golden Rose, czyli lakier Golden Rose ~Express Dry~ 48, znajdziecie go TUTAJ.

[ENG]

Today I want to show you a new Golden Rose product – Golden Rose ~Express Dry~ 48 nail polish, which you can find HERE.
Zdjęcie w słońcu

/Polish only – promotional information from the company’s website./

Informacja ze strony sklepu Golden Rose:
Seria Golden Rose “Express Dry” to nowa seria lakierów do paznokci, które wysychają w ciągu 60 sekund od nałożenia. Łatwość użytkowania oraz nowa wytrzymała formuła z połyskiem, sprawiają, że lakier ten w krótkim czasie wysycha nadając paznokciom idealny wygląd. Produkt dostępny jest w 75 modnych, przyciągających wzrok kolorach.

Cena: 4,90 zł, pojemność: 7 ml.

Zdjęcia w słońcu


[PL]
Szczerze mówiąc, to ani przez chwilę nie wierzyłam w te magiczne 60 sekund z butelki. Niejeden lakier obiecuje takie cuda i jakoś nigdy nie ma to pokrycia. Bo niby jak może mieć, skoro nakłada się go na bazę (o ile ktoś dba o paznokcie i wie, że dobra baza to podstawa) i przy nakładaniu lakieru baza znowu przestaje być “sucha”, więc tak naprawdę muszą wyschnąć dwie warstwy lakierów. A potem jeszcze jedna do tego. Logiczne, że im więcej lakieru tym dłużej musi schnąć. 
Nie mniej jednak pozwoliłam sobie na sprawdzenie czy w obietnicach producenta tkwi choćby ziarno prawdy. Pomalowałam goły paznokieć jedną warstwą lakieru, włączyłam minutnik i po 60 sekundach sprawdziłam czy wyschło. Wyschło O.o (jak widać tego się nie spodziewałam). No to dołożyłam drugą warstwę, włączyłam minutnik, po 60 sekundach sprawdziłam czy wyschło. Nie wyschło. Chociaż chyba dużo mu nie brakowało, bo palec miałam czysty, a o niewyschnięciu świadczyły odciski moich palców na lakierze.
Kończąc sprawę wysychania. Lakier nałożony na bazę, w ilości warstw dwóch schnął w okolicach 5-10 minut, po 15 był już prawie całkiem utwardzony. Godne podziwu.

[ENG]
To be honest, I never believed in that magical 60 second on the bottle. Many brands promise such miracles and it’s never true. How could it be, if you apply the polish on a base (at leats you should, if you care about your nails and know that a good base coat is a must!), so the base itself stops being ‘dry’ and in the end it’s two coats of products that have to dry. And then usually one more. It’s logical, that the more polish you apply, the longer it dries.
However, I decided to check if the fast-drying promise checks out at all. I painted a naked nail with one layer of the polish, turned on a timer and after 60 seconds I checked if it dried. It did O.o (I honestly didn’t expect that). Then I applied the second coat, and repeated the process. Was it dry again? No, it wasn’t. On the other hand, my finger came out clean, and the only proof that it wasn’t completely dry yet was my fingerprint, so it was already dry-ish.
Anyways, to sum up. Applied on a base, two coats of the polish took 5-10 mins to dry, and after 15 is was almost completely hardened. Still impressive.

Zdjęcia w słońcu

[PL]
Samo malowanie lakierem Golden Rose ~Express Dry~ 48 niestety sprawiło mi odrobinę problemów. Pierwszą warstwę nałożyłam bezstresowo, lakier ładnie współpracował, chociaż nie chciał tworzyć równej krawędzi przy skórkach. Z drugą warstwą było już gorzej, głównie przez to, że chciałam uzyskać równą krawędź przy skórkach (a taką miałam fanaberię). Gdy zaczynałam manewrować lakier już startował do wysychania i przez to powierzchnia robiła się nierówna. Jak się później okazało na paznokciach, przy których więcej kombinowałam pojawiły się po wyschnięciu bąbelki. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, bo i tak mani zawsze wykańczam Poshe, pod którym takie niespodzianki znikają, ale obowiązek kronikarski każe o tym wspomnieć.

[ENG]

Painting itself was a little problematic. The first coat was ok, the polish cooperated even if I couldn’t get a clean edge at the cuticles. The second coat was much worse, because I stubbornly kept trying to get that clean edge after all. While I was still trying to manouver the brush, polish was drying already and it turned out uneven. As it turned out later, I got some bubbles on the nails I tried particularly hard. I was fine with that, since I always use Poshe anyways and it makes the bubbles disappear, but I decided to mention it just in case.
 Zdjęcia w cieniu

[PL]
Golden Rose ~Express Dry~ 48 ma świetne krycie i np. pod całopaznokciowy stempel można by się ograniczyć do jednej warstwy. Druga warstwa sprawia jedynie, że końcówki paznokci stają się kompletnie niewidoczne. Warstwy lakieru wysychając robią się cieńsze przez co mogą uwidaczniać nierówności płytki. Ale na to może pomóc sprawdzony top, który dla mnie jest punktem obowiązkowym prawie każdego mani. Na zdjęciach lakier “solo”, bez topu.

[ENG]
Golden Rose ~Express Dry~ 48 has great coverage and you could get away with one coat if you plan to cover it with a full-nail stamp later. The second layer only makes the free edge completely invisible. After they are dried, the layers of polish become thinner and they can show any unevenness of the nail. A good top coat – a must for every mani for me – can help. On the pictures you can see the polish solo, with no top coat.
 Zdjęcia w cieniu

34 komentarze

  1. Ania W

    27 lipca 2015 at 18:21

    Boska odcień czerwieni! :)

    1. hatsu hinoiri

      27 lipca 2015 at 18:45

      To raczej ciemna fuksja, ale mam wrażenie, że albo aparat albo monitor koloru nie ogarnia do końca ;)

  2. Paradise For The Eyes

    27 lipca 2015 at 18:34

    Kolor piękny, paznokcie jeszcze piękniejsze, wykonanie perfekcyjne.

    1. hatsu hinoiri

      27 lipca 2015 at 18:46

      Jako autor oczywiście widzę niedociągnięcia, ale dziękuję bardzo za dobre słowo ;)

  3. belgijska

    27 lipca 2015 at 19:27

    Kolor piękny, ale zawiodła mnie ta seria jakością ;)

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:38

      Biorąc pod uwagę cenę i to świetne wysychanie z utwardzaniem, to jednak nie narzekam na jakość. Ale mówię to z punktu widzenia osoby walącej na wszystko wzorki i ozdoby.

  4. goskaaa

    27 lipca 2015 at 19:36

    Kolor jest piękny, mam bardzo podobny z Astor :)

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:39

      Całkiem możliwe, firmy lubią mieć takie fuksjowe kolory w ofercie ;)

  5. Lucy nails

    27 lipca 2015 at 21:58

    Mam pięć kolorów z tej serii, wszystkie piękne, ale przez to szybkie schnięcie niestety smużą , a szkoda

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:40

      No szkoda, chociaż im więcej nimi maluję tym lepiej mi to wychodzi. Doceniam je głównie z tego względu, że po piętnastu minut od pomalowania będę mogła bez obawy zacząć na nich stemplować albo malować.

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:41

      Wiem, w macie by Ci się jeszcze bardziej podobał ;)

  6. Aparatka

    28 lipca 2015 at 17:03

    Kolor jest przepiękny :) A Twoja prezentacja przekonała mnie do zakupu :P

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:41

      To mam nadzieję, że będzie Ci się łatwiej nim malowało iż mi. I że bąble Cię ominą ;)

  7. Redhead Nails

    28 lipca 2015 at 21:00

    no właśnie szybkie wysychanie to z jednej strony plus, kiedy zaczyna zasychać podczas malowania, kiedy chcesz coś precyzyjnie pomalować, to już cholera potrafi strzelić ;) kolor ma piękny :D

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:43

      Powiem Ci, że im dłużej nimi maluję, tym mniej mnie te trudności denerwują. To chyba nastawienie się na używanie ich w przyszłości jako bazy pod wzorki. Do tego powinny się świetnie nadać.

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 18:43

      Nie "mój", ale świetnie rozumiem, że może się podobać ;D

  8. Agnieszka Sz.

    29 lipca 2015 at 18:58

    A jak z doczyszczaniem skórek tzn czy nie farbuje skórek?? Widzę, że u Ciebie w tym temacie idealnie ale ja mam tendencję do zalewania :/ Pięknym Dżordżem koncertowo uwaliłam skórki po łokcie a zmyć zielony kolor ze skórek to masakra:/

    1. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 19:02

      Mimo problemów z dojechaniem w miarę równym do brzegów skórek jakimś cudem ich nie pozalewałam. Kilka razy pomogłam sobie wykałaczką, żeby trochę mokry jeszcze lakier ściągnąć. Przy wyrównywaniu pędzelkiem dało radę bez farbowania, podobnie przy zmywaniu całego mani nie zauważyłam, żeby mnie dodatkowo pobrudził. Zadziwiająco mało brudzący jak na taki kolor, chociaż jak się skórki pozalewa to kto wie co z tego wyjdzie.

    2. Agnieszka Sz.

      29 lipca 2015 at 19:18

      Dziękuję za szybką odpowiedź. Czyli portfel zapłacze rzewnie :D I kuszą mnie strasznie pastele z tej serii już widzę dupka Fiji :D i kilka innych cudeniek. Malowałaś może którymś pastelowym??

    3. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 19:35

      Malowałam żółtą 11 i błękitną 14. Trochę się zawiodłam, bo niby mają dobrą pigmentację, ale jednak skończyłam z trzema warstwami. Dwie grube podejrzewam, że też dałyby radę, ale wtedy większe prawdopodobieństwo zbąblowania. Niestety nie umiem nimi malować tak, żeby bąbelki nie wylazły. Może ta informacja uratuje Twój portfel ;) Jedyny, który mi takich sztuk nie wyczyniał to fioletowy 61, z nim nie miałam problemów.

    4. Agnieszka Sz.

      29 lipca 2015 at 19:46

      Ojjjjjj :( Kurcze a już myślałam, że zaoszczędzę na Essiakach ;) Dziękuję za info.Kupię na próbę 2 i zobaczymy, jak je dorwę gdzieś stacjonarnie bo u mnie z tym problem :/

    5. hatsu hinoiri

      29 lipca 2015 at 19:50

      Kto wie, może Tobie będzie szło lepiej malowanie. Ja z nimi pod względem bąbli rady nie daję. Co mnie specjalnie nie martwi, bo i tak nie noszę mani bez topu, a mój ulubiony, czyli Poshe ukrywa wszystkie takie paskudztwa :)

  9. Syla

    30 lipca 2015 at 21:53

    Świetny kolorek!!!
    Mam nadzieje że będą te lakiery u mnie :(

    1. hatsu hinoiri

      3 sierpnia 2015 at 15:07

      Na pewno będą, w Magnoli wrocławskiej już tydzień temu widziałam :)

Leave a Reply