Mani na zamówienie: Patataj
I znowu nastąpiła wielka przerwa w blogowaniu. Ja nie wiem, to chyba jakaś choroba. Co pomyślę o dodaniu posta, to stwierdzam “dzisiaj nie mam czasu, zrobię to jutro” i nagle się okazuje, że jutro jest za dwa tygodnie. Ups >_>
Dzisiaj wreszcie paznokcie na zamówienie. Syla pewnie już dawno zapomniała o swojej propozycji, ale ja mam wszystko ładnie popisane i wiem, że chciała “konia fryzyjskiego w galopie”.
Paznokcie niestety zmuszają do miniaturyzacji wszystkiego, więc zdecydowałam się na konie nie tylko w galopie, żeby było widać o co chodzi.
Na samą myśl o malowaniu koni (nie tylko fryzyjskich) lewą ręką witki mi opadają, więc jak zwykle przy takich okazjach zdecydowałam się zrobić naklejki “hand made”. Krótkie przypomnienie: na folię (np. koszulkę) nakładam cienką warstwę bezbarwnego lakieru (ostatnio Sensique Strong & Trendy Nails nr 100), farbami akrylowymi maluję co trzeba, pokrywam cienką warstwą lakieru i jak wyschnie ściągam żeby zamontować na paznokciu. Zamontowane naklejki trzeba na paznokciu pociągnąć topem, żeby się porządnie przyczepiły.
Całkiem dobra metoda ozdabiania, ale przez nią rozleniwiłam sobie lewą rękę i mam problem teraz z malowaniem nawet prostych rzeczy :(
Paznokcie jak widać pomalowałam dwoma lakierami. Czarny to warstwa Colour Alike ~Typografia~ L. Biały to dwie grubsze warstwy Colour Alike ~Typografia~ A.
Za zrobienie zdjęć wzięłam się niestety z lekkim opóźnieniem, stąd starte końcówki. Colour Alike ~Typografia~ L kryje po warstwie, ale niestety przez to, że lakieru jest na paznokciach mało szybciej mi się ściera. Coś za coś ;)
PS. Piontkowa, ciągle zbieram materiały do Wiedźmina ;p










Klaudia Blog
7 czerwca 2015 at 12:21wow , są piękne!
http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/
Angie
7 czerwca 2015 at 12:31Piękne *.*
Panna Dominika
7 czerwca 2015 at 12:46okej, nie umiem malować, wychodzę i usuwam bloga :x jakie te kunie są ładne!
Yasinisi
7 czerwca 2015 at 12:47Fryzy, a właściwie konie w ogóle, to piękny temat.. Blisko 20 lat życia spędziłam w stajni, może nie jestem do końca obiektywna, ale moim zdaniem to jedne z najładniejszych zwierząt jakie chodzą po ziemi.. Twoje wyszły pięknie.. Jak zawsze podziwiam kunszt malarski.. :)
Syla
7 czerwca 2015 at 17:38to całkiem jak ja. pół życia spędziłam w stajni i nawet miałam swojego konia :D 13 lat zawodowo w siodle, a konkretnie w skokach ;)
odcienie nude
7 czerwca 2015 at 12:56śliczne masz pazurki!
the Cieniu
7 czerwca 2015 at 14:27Jesteś mistrzynią!
Będzie Wiedźmin na paznokciach?? :D
<3
kotek30
7 czerwca 2015 at 15:40pięknie!!!!
Lincori
7 czerwca 2015 at 15:52O matko kochana, jakie konie cudne! Szczęka mi opadła przy zbliżeniach =)
Naturalne metody
7 czerwca 2015 at 17:14Wspaniały wzór i zdolności ;))
Syla
7 czerwca 2015 at 17:37WOW
zbieram szczene…
Idealnie uchwyciłaś charakterystyczne elementy fryzów!!!
to jest cudowne!!! Podziwiam na prawdę!! Te głowy są takie realnie!!!
a ja nie zapomniałam tylko cierpliwie czekałam :D
Dziękuję Ci bardzo za to cudowne zdobienie!! Już ściągam sobie fotki do folderu :D
Mika.Lifestyle
7 czerwca 2015 at 17:48piiekne te konie :)
JuicyBeige
7 czerwca 2015 at 17:59Ale małe arcydzieła, super:)
Muminkowe nowości
7 czerwca 2015 at 19:05Cudowne konie, świetny efekt! :)
antiii
7 czerwca 2015 at 19:56jak ładnie Ci wyszły, masz talent i dużo cierpliwości do takich zdobień :D
K.O.T.
7 czerwca 2015 at 20:03osz, szacun na dzielni – wyszły bajecznie *.*
Kiedyś kochałam konie (wciąż je podziwiam) ale przerzuciłam się na koty po tym, jak Mama powiedziała, że "nie, nie będziemy trzymać konika na balkonie" >.< Takie to miałam pomysły ^^
Arnell
7 czerwca 2015 at 20:10Zachwycające są te koniki!
Trii
8 czerwca 2015 at 11:48Ah koniki! Moja siostra by padła i oddala życie za takie pazurki, ma hopla na punkcie koni ;)
Piękne Ci wyszły!
wiolka94
8 czerwca 2015 at 17:28Jak można tak malować to ja nie pojmuję. Konie wyszły obłędnie ! :))
Mroofa
9 czerwca 2015 at 08:53Konik na serdecznym REWELACJA!
Rebellious lady
13 czerwca 2015 at 09:52Ty to ręcznie namalowałaś? Masakra… Podziwiam umiejętności :D
MatMaja
18 czerwca 2015 at 20:31Piękne. Szczęka, podłoga, zbieranie, jak zwykle… :) Nic nowego.
Jak ty to robisz? Masz talent!
Marta Majewska
20 czerwca 2015 at 11:56Uwielbiam Konie,a tutaj wyglądają jak żywe :)