Golden Rose -Rich Color- 118

No to teraz będzie przez siedem notek z rzędu testowanie lakierów Golden Rose z serii Rich Color. Cieszycie się? ;p
Żeby się nie męczyć z wyborem postanowiłam pokazywać je wg numerów, dlatego dzisiaj Golden Rose ~Rich Color~ 118.

Informacje ze strony sklepu internetowego Golden Rose:

Seria wysokiej jakości lakierów do paznokci. Wygodny, szeroki pędzelek umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru, nie pozostawiając smug. Już jedna warstwa zapewni idealne krycie i wysoki połysk. Długotrwała formuła gwarantuje trwałość lakieru, czyniąc go bardziej odpornym na odpryskiwania i wszelkie uszkodzenia mechaniczne.


Pojemność: 10,5 ml


Cena: 6,90 zł


SKŁADNIKI:

butyl acetate, ethyl acetate, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl glycol/ trimellitic anhydride copolymer, acetyl tributyl citrate, acrylates copolymer, stearalkonium bentonite, styrene/ acrylates copolymer, silica, benzophenone-1, trimethylpentanediyl dibenzoate, polyvinyl butyral


Lakier ma kolor trudny do jednoznacznego określenia (przynajmniej dla mnie ;p) – coś między brązem i szarością. W pierwszej chwili myślałam, że wykończenie ma kremowe, ale jednak nie. Zarówno w butelce, jak i na paznokciach, widać błyszczący pyłek, czyli to shimmer. 
Krycie jest świetne, na upartego wystarczyłaby jedna grubsza warstwa, ale ja wolałam nałożyć dwie cieńsze. Malowanie nie przysporzyło mi trudności, chociaż nie jestem fanką dużych pędzli. Konsystencja lakieru jest dosyć gęsta i kremowa, dlatego musiałam się postarać, żeby przy skórkach nałożyć lakier w miarę równo, ale jakoś się udało. 
Schnięcie i utwardzanie w normie, chociaż i tak na swój użytek będę używać go z Poshe (bo nie ma porównania, ale mało który lakier ma ;p). O trwałości się nie wypowiadam, bo wielokrotnie pisałam, że wiele zależy od samych paznokci, baz, topów i innych czynników.
Na zdjęciach solo jest Golden Rose ~Rich Color~ 118 bez top coat.

Tym razem postanowiłam dodać trochę błysku i zrobić paznokie “na bogato” ;) W ruch poszły:
– ćwieki z Born Pretty Store, o których pisałam TUTAJ,
– stare cyrkonie, które okazały się plastikowe i po nałożeniu topu przestały błyskać, za to zaczęły wyglądać jak mini bursztyny,
– China Glaze ~Let It Snow~ Twinkle Lights i sonda.
Całość utrwaliłam warstwą Poshe, co oczywiście musiało skończyć się bąbelkami powietrza, ale na szczęście na żywo tego nie widać ;)

38 komentarzy

  1. Kasia M.

    20 października 2014 at 18:05

    jest piękny :) no i te zdobienia :)

  2. Paulina Sadkowska

    20 października 2014 at 18:12

    cudowności :) ahh jak ja lubię błyskotki :)

  3. adorianna

    20 października 2014 at 18:36

    sam kolor na początku jakoś mnie nie zachwycił, ale z tymi cyrkoniami wygląda pięknie! :)

  4. Yasinisi

    20 października 2014 at 19:19

    Zdecydowanie w moim guście, mimo że to taki niepozorny kolorek..
    A przyozdobienie dobrałaś wręcz perfekcyjnie.. Niesamowicie mi się podoba..
    Muszę zgapić kiedyś te kropki glitterem.. nigdy na to nie wpadłam wcześniej ;)

  5. Dzień z życia M.

    20 października 2014 at 19:51

    Muszę przyznać, że kolor jest niespotykany i wyjątkowy, dlatego też zdecydowanie do mnie przemawia. Natomiast cyrkonie a'la bursztyny, są po prostu cudne.

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:16

      A wiesz, że najpierw się przez cyrkonie zmartwiłam? Bo takie śliczne błyszczące były przed nałożeniem ;>

  6. Lucy nails

    20 października 2014 at 19:52

    Sam kolor tak średnio mi się podoba, ale z ćwiekami i cyrkoniami wygląda bardzo fajnie ;)

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:16

      Miło mi, że udało mi się go upiększyć ;>

  7. Arnell

    20 października 2014 at 19:55

    Wersja na bogato wygląda olśniewająco. Do takich paznokci już nie potrzeba biżuterii :D

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:17

      Jako sroka biżuterią do niego bym nie pogardziła ;)

  8. Justine

    20 października 2014 at 21:20

    Bardzo lubię tego typu odcienie… a zdobienie – piękne! Na bogato, ale nie zalatuje tandetą i jarmarkiem :p

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:18

      Czasem nawet tandeta i jarmark mogą fajnie się prezentować ;)

  9. alina zierold

    21 października 2014 at 09:35

    kolorek jest cudowny, a te "drobinki" prezentują się genialnie :) idealne jesienne zdobienie :D

  10. karcia2910

    21 października 2014 at 10:04

    Bardzo ciekawe zdobienie, szkoda, że ja takiego talentu nie posiadam :)

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:20

      Tutaj bardziej chyba by się zaopatrzenie przydało ;)

  11. MatMaja

    21 października 2014 at 11:05

    Niby nie lubię błyskotek na paznokciach, im mniej, tym lepiej, ale jakoś twój efekt bardzo mi się podoba. Lakier solo nie budzi cieplejszych uczuć ani chciejstwa, ale ze zdobieniem świecidełkowym wygląda bardzo ładnie.

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:23

      Ja sroka, także błyskotki przyjmuję w każdej postaci, chociaż zdarza się, że nawet dla mnie bywa ich za dużo ;)

  12. Mysza

    21 października 2014 at 13:57

    Za brązami jakoś specjalnie nie przepadam, ale ten odcień jest całkiem przyjemny. Może dlatego, że nieco mi zalatuje szarością ;) Poza tym super wygląda z tymi ćwiekami, cyrkoniami i brokatowymi kropkami – cudnie po prostu!

    1. hatsu hinoiri

      22 października 2014 at 14:25

      No to chyba rzeczywiście nie do końca brąz, lubię takie nieoczywiste kolory, chociaż ciężko mi je opisywać ;)

  13. Justine145

    21 października 2014 at 19:13

    wersja na bogato jak najbardziej do mnie przemawia ;) świetna kolorystyka ;) czekam na kolejne lakiery ;D

  14. Redhead Nails

    21 października 2014 at 20:13

    kolor jest świetny, bardzo lubię taki odcień. ale Twoje zdobienie to dopiero cudo! jak takie kamyki wyrzucone na brzeg morza :D

  15. kleopatre

    22 października 2014 at 07:58

    Świetnie połączyłaś błyskotki z kolorem lakieru, pasują idealnie :)

  16. Joanna K

    22 października 2014 at 20:18

    Piękny lakier! :) Podoba mi się wykończenie :)

Leave a Reply