Wybrałam się na targi
Wszystkiego nie obejrzałam i nawet nie miałam na to ochoty, bo stoisk było bez liku i nie wszystkie mnie interesowały. Ogólny rozgardiasz, hałas, zamieszanie, jakaś straszliwa muzyka waląca z głośników nie poprawiały na pewno humoru i samopoczucia, ale na osłodę było oglądanie lakierowych śliczności. Chociaż jak się jest na bieżąco z nowościami, to można było się było na niektórych stoiskach rozczarować. No ale taka nasza rzeczywistość, że zanim do Polski nowości trafią, to czasem mijają miesiące :(
Jak widać świetnie zaopatrzone i chyba ciężko byłoby wymyślić lakier Orly, którego by nie było. Nie mówię oczywiście o jakiś wyjątkowych starociach – antykach.
Kosze z lakierami po 13 zł cieszyły się największym powodzeniem. Nic dziwnego, bo perełki w typie Miss Conduct albo Glitz&Glamour w takiej cenie to wyjątkowa okazja.
Pani przy koszach też była bardzo miła i uczynna, ale chyba z Ali trochę ją dobiłyśmy, bo co nam ciekawszego wyciągnęła, to od razu wołałyśmy, że mamy. W końcu stwierdziła, że jak tak, to same sobie mamy szukać XD
Stanowisko O.P.I oczywiście było mocno oblegane. Tylko tył stoiska dał się sfotografować bez udziału tłumu ;)
Co ciekawe całe stanowisko urządzono jak mały sklep, nawet koszyki były. Pani “odźwierna” wpuszczała i wypuszczała ludzi, uważając żeby za dużego tłoku nie zrobić ;)
Panowie ze stoiska Indigo niewątpliwie pojawią się w wielu relacjach. Szkoda, że byli kompletnie nie w moim typie ;)
No i zdjęcia nadające się do pokazania się skończyły. Z marek lakierowych, które widziałam i zapamiętałam był jeszcze Color Club (muszę stwierdzić, że odświeżone butelki przypadły mi do gustu), Zoya, Paese, China Glaze, Morgan Taylor, Ruby Wing. Na pewno było tego więcej, ale jak już mówiłam, nie widziałam wszystkiego.
Zakupy oczywiście poczyniłam i to spore, ale w końcu na zakupy tam pojechałam ;p Co kupiłam pokażę Wam w innym poście, a teraz idę się kurować, bo oprócz zakupów przywiozłam sobie ze stolicy katar i ból gardła.








Inaccessible
29 września 2014 at 15:10Wracaj do zdrowia :)
Zazdroszczę możliwości wyjazdu na targi. Dla mnie to stanowczo za daleko :(
hatsu hinoiri
29 września 2014 at 15:48Dla mnie też, ale w sumie nie tylko na targi pojechałam, więc dało się ten ciężar podróży jakoś rozłożyć ;)
KasiaPL
29 września 2014 at 15:15Orly najlepsze <3 Sama kupiłam m.in. Miss Conduct :)
Aleksandreta K.
29 września 2014 at 15:26ja też Misskę zgarnęłam ;)
hatsu hinoiri
29 września 2014 at 15:32A ja Miss już dawno miałam i nie kupiłam tym razem ;)
karcia2910
29 września 2014 at 15:21Raj!
hatsu hinoiri
29 września 2014 at 15:49Prawie ;)
kosmetyko holiczka
29 września 2014 at 15:31Zdrowiej i pokazuj nabytki :-))
hatsu hinoiri
29 września 2014 at 15:49Zabrzmiało jak rozkaz ;)
MatMaja
29 września 2014 at 15:58Kuruj się i zdrowiej! 11 godzin w autobusach! OMG!
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 19:50Nie zapominaj o 3 godzinach w pociągach ;>
sauria80
29 września 2014 at 16:18szkoda, że nie wiedziałam, iż przybędziesz do stolicy! ja byłam w niedziele, wyszłam niepocieszona bo nie było wszystkich marek paznokciowych a łeb mi pękał od tej muzy ;/
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 19:50No szkoda, ale może następnym razem ;)
9thPrincess
29 września 2014 at 16:29Jeny ależ zazdroszczę:D
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 19:50:>
viola siwiec
29 września 2014 at 18:04z chęcią wybrałabym się na takie targi :D
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 19:54Na pewno jest co oglądać. I kupować ;)
Beauty Flow
29 września 2014 at 19:40zazdroszczę tych targów. sama bym się na takie wybrała, ale mam trochę daleko :D
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 19:57Też nie miałam blisko ;) Gdyby nie to, że miałam gdzie spać, to na pewno bym nie pojechała.
NAIL mouflage
29 września 2014 at 20:29też zazdroszczę :D tyle lakierowych cudności w jednym miejscu!
kosze Orly wyglądają baardzo zachęcająco i chętnie bym w nich poszperała :D
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 20:00Ja niestety w koszach mało znalazłam, co sięgnęłam, to trafiałam na lakier, który już mam XD
Annabelle Beauty
29 września 2014 at 20:38Aż żałuję, że mnie tam nie było :D Od ilości lakierów oczopląsu bym dostała :D
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 20:00I jeszcze w długi byś popadła ;)
Monika Majewska - Chuchała
30 września 2014 at 08:00Miło było cię poznać, szkoda, że tak krótko, ale zawsze to coś :)
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 20:01Ledwie mi mignęłaś ;)
*Nataleczka*
30 września 2014 at 08:57Co za modele w tle :))))
hatsu hinoiri
2 października 2014 at 20:02Napakowani? XD
Chilli
6 października 2014 at 22:12jakość zdjęć jest tu najmniej istotna, bo ja i tak dobrze widzę! że to jest niebo *.*