Emotions

Świat się wali, bo dzisiaj u mnie mani bez wzorka ;p Na swoje usprawiedliwienie powiem, że miałam w planach jakieś niesprecyzowane bliżej cudaki z akrylu. Niestety musiałam iść do roboty, a tam okazało się, że lakier ściera się bardzo skutecznie na papierach, przy okazji je rysując, więc nie było sensu ozdabiać. Taki pościerany lakier nie nastroił mnie też do gimnastykowania się przy zdjęciach, a szkoda, bo pierun mi się podoba, a na zdjęciach wyszedł tak sobie.
Pierun to nic innego jak O.P.I Emotions ze świątecznej kolekcji Mariah Carey. Jak się zorientowałam, że mi się jednak podoba, to już był u nas niedostępny (albo ja nie potrafiłam znaleźć ;p). Ale nie na darmo mam Internet, wypatrzyłam go sobie w sklepie GaleriaKosmetyk.pl
Zanim będzie o lakierze napiszę coś o sklepie. Trafiłam na niego przez film jednej z youtuberek (oczywiście nie pamiętam której ;p). Sklep prowadzony jest po polsku, a ceny podawane są w złotówkach. Płacić za zamówienie można najzwyklejszym przelewem (konto w Alior Banku). Do ceny rzeczy w koszyku dodawana jest opłata za przesyłkę. Ja za 3 lakiery wysłane pocztą płaciłam 14,50 zł. Oprócz przesyłki trzeba jeszcze uiścić “koszt płatności”. W sumie to można się nie zorientować, że kupujemy towar znajdujący się w USA XD Najciekawszy jest sposób wysyłania zakupów. O ile dobrze zrozumiałam, zamówienia z Polski są gromadzone aż zapełnią tajemniczej wielkości pakę. Czyli zanim nasze zamówienie się ruszy ze sklepu możemy czekać dwa tygodnie, tydzień albo jeden dzień, zależy jak trafimy. Gdy paka już jest zapełniona, to trafia do firmy dostarczającej przesyłki na terenie USA, a klient dostaje maila z numerem do śledzenia. Później paka trafia do firmy wysyłającej ją za granicę, a klient dostaje kolejnego maila z kolejnym numerem do śledzenia. Paka w końcu trafia do Polski, jest rozpakowywana i paczuszki składowe wysyłane są do ludzi, a klient dostaje jeszcze jeden numer do śledzenia. Tyle śledzenia za jedyne 14,50 ;) Jak na mój gust za dużo czekania, ale za to przesyłka jest bezpieczna jak rzadko. 
No to na finiszu posta wypada wrócić do lakieru. Malowało się nim przyjemnie, drobinki się nie zbierały i ładnie rozkładały na płytce. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy. Schnięcie jak to przy piaskach szybkie. 
Zdjęcia w słońcu

Zdjęcia w cieniu

51 komentarzy

  1. Yasinisi

    1 września 2014 at 17:05

    Bardzo mi się podoba, ale szkoda że tak szybko się wyciera..
    Sklepu nie kojarzę.. Musze obczaić ;)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:12

      No właśnie szkoda :/ Ale chyba mam pomysł jak go wykorzystać, żeby to mi nie przeszkadzało ;> Jak się uda, to pewnie się pochwalę na blogu ;)

  2. Góraleczka

    1 września 2014 at 17:48

    Ciekawie wygląda na zdjęciach w cieniu :)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:22

      W cieniu mi się na zdjęciach bardziej podoba :)

  3. Arnell

    1 września 2014 at 18:11

    Mi też się bardzo podoba! Kupiłam go już z pół roku temu, ale często gości na moich pazurkach kiedy nie mam na nie pomysłu :)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:22

      Też Ci się tak szybko ściera?

  4. Anita B.

    1 września 2014 at 18:16

    Ja lubię mieć możliwość śledzenia paczki. Przynajmniej wiem kiedy się jej spodziewać. Lakier piękny, bo taki inny :)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:22

      Też lubię, przynajmniej mam pewność, że dojdzie ;)

  5. unappreciated

    1 września 2014 at 18:39

    piękny jest :)
    pierwsze zamówienie zrealizowali zgodnie z tym, co podali do 14 dni lakiery były u mnie (mieli lekkie opóźnienie z informacjami do śledzenia paczki – u mnie już była, a dopiero maila dostałam, że wysyłają z PL :D). ale teraz drugi raz u nich zamawiałam, po 4 dniach dostałam potwierdzenie, że wpłaciłam pieniądze i już 5 dzień (od zaksięgowania) czekam na info o wysłaniu. czekanie jest okropne! ;)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:24

      Prawie 2 tygodnie czekałam na to, żeby wyszła paczka ze sklepu >_> Czekanie to zło ;)

  6. Maxi

    1 września 2014 at 19:57

    No ciekawe to ciekawe:) Ja tam upatrzyłam tyle ślicznych lakierów które MUSZE mieć:)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:25

      Ja się starałam jednak nie patrzeć, żeby nie popłynąć ;)

  7. MatMaja

    1 września 2014 at 20:11

    Żużel na paznokciach, fajne :) Sklep do obczajenia, super, że podajesz info co i jak, napali się człowiek na paczkę, a potem się czeka i czeka. A po twoim poście przynajmniej wiadomo, dlaczego.

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:25

      Tak pomyślałam, że bez uprzedzenia o czekaniu można się zdenerwować ;)

  8. My roses nails

    1 września 2014 at 20:35

    ja raz zamawiałam z tego sklepu i już więcej tego nie zrobię, 2 miesiące czekałam na lakiery, ale to dawno było :)

    lakier cudowny, marzę o czymś takim ^^

  9. Chilli

    1 września 2014 at 21:05

    o cie…pierun… no i co narobiłaś? podoba mi się! XD

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:26

      Sorrki ^^"

      Ale tak naprawdę, to nie jest mi przykro ;p Wcale ;p

    2. Chilli

      2 września 2014 at 16:22

      najgorsze, że wiem o tym :P

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:27

      Nie wie :O Ślepota przegapiła :O

    1. MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)

      2 września 2014 at 07:48

      A z tego co kojarzę sklep, to robiłam tam zamówienie na CND i okazuje się, że to ta sama firma co VictoriasBeauty, ten sam magazyn tylko inna nazwa sklepu.

    2. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:32

      W VictoriasBeauty nie kupowałam ;>

  10. Kropka

    2 września 2014 at 08:28

    Wygląda ciekawie, ale jako mnie nie zachwycił… ;) Za to do sklepu już zaglądam! :)

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:33

      Na żywo wygląda moim zdaniem lepiej. Ale też nie musi się podobać ;)

  11. klauditta

    2 września 2014 at 08:35

    Nie przepadam za pazurkami w czerni, ale Twoje wyglądają świetnie i bardzo mi się podobają w takiej odsłonie ;)

  12. Cookie

    2 września 2014 at 08:50

    ślicznie wygląda ten lakier, czarny lakier jest dla mnie mega elegancki :) Za to takie drobinki dość ciężko zmyć- przynajmniej mój lakier jest tak bezczelny, że nie chce schodzić :D

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:36

      Ze zmywaniem nie miałam specjalnych problemów, ale przy tej czynności zmywacza nigdy nie żałuję, więc drobinki miały okazję dobrze się odmoczyć ;)

  13. kleopatre

    2 września 2014 at 09:15

    Łaaaadny… nawet bardzo <3!

  14. Inanna

    2 września 2014 at 12:28

    Ja właśnie tam kupiłam ten sam lakier :-) Sklep jest ok. Natomiast lakier – zraziłam się do niego… przez to obawiałam się zakupu Belugarii ( a ją kocham :-D) Pomalowałam nim paznokcie… a tu szału nie ma :-( Ogólnie piasków nie lubię, ale taki iście czarny piasek, pomyślałam sobie – bajer! A okazało się, że strasznie zmatowiał na paznokciach, powycierał się i na drugi dzień wyglądał okropnie.

    1. hatsu hinoiri

      2 września 2014 at 13:38

      To wycieranie jest denerwujące bardzo, ale spróbuję go wykorzystać do jakiegoś skomplikowanego mani bez nakładania go na końcówki ;) Mat w piaskach lubię, o wiele bardziej niż ten "mokry" teksturowy efekt. Chociaż najpiękniejsze piaski dla mnie to te z dodatkiem błyskotek ;)
      Belugaria na swatchach wygląda dla mnie na glutowaty i ciężki w nakładaniu lakier ;)

    2. Inanna

      2 września 2014 at 18:26

      Ja bardzo lubię brokatowe piaski z topem – pięknie wydobywa on ich błysk i kolor :-)
      Glutowaty to może za dużo powiedziane, na pewno byłam mile zaskoczona jego nakładaniem (obawiałam się konsystencji asfaltu). No ale krem to to nie jest :-P

  15. Marlena Ś

    3 września 2014 at 21:47

    Bardzo nietypowy ale szkoda że efekt nie jest zbyt trwały :-(

Leave a Reply