Projekt: Kwiaty – Tydzień 5 – Kwiat tropikalny

Z tym tygodniem miałam chyba największy problem, bo jakoś nie mogłam się zdecydować, na który tropikalny kwiat postawić. Ale od czego mam prywatną konsultantkę zwaną Ali, która niejeden tropikalny kwiat widziała z bliska ;) Po garści pomysłów z jej strony zdecydowałam się w końcu na kwiatek zwany “blue lotus” (powiedziałabym, że po naszemu to błękitny lotos, ale ciocia wikipedia nie słyszała o takiej roślince ;>). 
Stanęło na roślinie wodnej, więc za tło wybrałam lakier udający błyskającą wodę. Trafiło na Paese ~ 351. Do pełnego krycia potrzebowałam dwóch warstw, chociaż już po pierwszej paznokcie wyglądały dobrze. Całą resztę wymalowałam farbami akrylowymi, które akurat ten mani postanowiły wybrać na buntowanie się i za szybkie wysychanie ;) Wzór oczywiście utrwaliłam topem.

Żeby nie było wątpliwości, to inspiracją był taki kwiatek:
Mani zaprezentowałam przy okazji akcji:
Szczegóły TUTAJ.
Pozostałe prace z projektu możecie podziwiać TUTAJ :)

43 komentarze

  1. Cat Girl

    16 sierpnia 2014 at 17:39

    Sliczne :) chcialabym miec taki talent :)

  2. exality

    16 sierpnia 2014 at 17:56

    wow no po prostu przepiekne!!

  3. Yasinisi

    16 sierpnia 2014 at 18:47

    Nie pomyślałabym o takim dobraniu kolorów, ale przyznam, że wygląda to świetnie, nawet jeśli wikipedia o takich kwiatkach nie słyszała ;)

    1. hatsu hinoiri

      17 sierpnia 2014 at 12:18

      Jakoś nie czuję, żeby kolory były oryginalnie dobrane ;)

  4. MatMaja

    16 sierpnia 2014 at 19:26

    Wikipedia się nie zna, a paznokcie idealne! Ślicznie.

  5. NAIL mouflage

    16 sierpnia 2014 at 19:40

    lakier piękny :) tak samo jak i wzór – świetne cieniowanie :D

  6. Redhead Nails

    16 sierpnia 2014 at 20:26

    fajny jest ten Paese, piękne wygląda jako tło. namalowane genialnie, bardzo mi się podoba!

    1. hatsu hinoiri

      17 sierpnia 2014 at 12:20

      Jeden z moich ulubionych lakierów Paese, na wodę nadaje się idealnie ;)

  7. kleopatre

    17 sierpnia 2014 at 06:52

    Największe wrażenie robią z większej odległości :)!

    1. hatsu hinoiri

      17 sierpnia 2014 at 12:25

      I po to są oba rodzaje zdjęć ;)

  8. Mrs Mysza

    17 sierpnia 2014 at 07:00

    Wow, pięknie! Cudnie ci wyszły te kwiaty :)

  9. Natalia

    17 sierpnia 2014 at 16:11

    Za każdym razem jestem pod wrażeniem!

  10. Chilli

    17 sierpnia 2014 at 16:39

    coś mi wyobraźnia szwankuje, bo mnie się trochę te liście kojarzą z latającymi spodkami O.o ale kwiaty piękne… :)

  11. Inaccessible

    17 sierpnia 2014 at 18:24

    Chciałabym takie cuda umieć… :P

  12. Sabi- nails

    17 sierpnia 2014 at 19:22

    śliczne jak zawsze <3 zdradź tajemnice jak zrobić żeby umieć tak dwoma rękami pięknie malować :> bo jak ja próbuję lewą odtworzyć wzorki to po prostu śmiechu warte. Gorzej niż dziecko w przedszkolu, które się dorwało do kredek :P

    1. hatsu hinoiri

      18 sierpnia 2014 at 11:08

      Też tak miałam na początku, nawet teraz jak zrobię sobie kilku tygodniową przerwę to znowu wraca lewy pralityk ;) W moim przypadku grunt to malować wolno i najlepiej krótkimi pociągnięciami. Zawsze mam przy sobie jakiś wilgotny wacik, żeby zmazać to co namalowałam farbami akrylowymi póki nie zaschły. A to co już pomalowałam i zostało zatwierdzone musi najpierw wyschnąć zanim dalej będę malować. Dlatego u mnie rzadko wzory są lakierami robione ;) Z tego co pamiętam to na początku bywało, że zamiast ruszać ręką z pędzlem ruszałam tą na której miałam malować XD
      No ale grunt to ćwiczyć, skoro ja wyćwiczyłam lewą rękę, która od zawsze u mnie do kitu była, to każdy w jakimś stopniu może to zrobić :)

    2. Sabi- nails

      23 sierpnia 2014 at 20:51

      lewy paralityk to dobre określenie ! trzymam Cię za słowo i zaczynam ćwiczyć swoją lewą :)

  13. My roses nails

    19 sierpnia 2014 at 21:09

    jakie cudowne jeziorko <3 artystka jesteś pełną par a i pomysłów ci nie brak :)

    1. hatsu hinoiri

      21 sierpnia 2014 at 09:12

      Dziękuję :) Zmuszanie do pomysłów to akurat zasługa innych ludzi, którzy stawiają zadania, bez nich pewnie bym się tak nie wysilała ;)

Leave a Reply