Filmowe wyzwanie: Ojciec chrzestny

Dzisiaj będzie sporo pisania, bo i pracy przy tym mani miałam więcej. Chyba mnie trochę poniosło i z jednym i z drugim ^^”

Krzykla się rozkręciła i po paznokciach Maleficent zaproponowała mi zrobienie paznokci w tematyce “Ojca Chrzestnego”. Trochę się przeraziłam, bo ten film (a w zasadzie filmy) oglądałam będąc młodym dziewczęciem i jedyne co mi w głowie utkwiło, to twarz Marlona Brando i odcięta głowa konia. Trochę kiepsko dawać odcięte głowy czegokolwiek na paznokcie. W dodatku jak w końcu wymyśliłam co będzie na paznokciach (oczywiście po dogłębnym zbadaniu czeluści Internetu) powstało pytanie: jak to namalować lewą ręką? Założyłam, że prawą powinnam dać radę. Ale jak mówi stare polskie przysłowie: potrzeba matką wynalazków.

Stwierdziłam, że zrobię sobie naklejki, w końcu w pisankowym mani się sprawdziły, a kto powiedział, że naklejki własnej roboty mają być tylko ze stempli? Naklejki zaplanowałam sobie na czarnym tle wykonanym lakierem Colour Alike ~Typografia~ L. Okazało się, że jedna warstwa lakieru nie chce się odklejać od folii, więc musiałam nałożyć drugą.

Na wyschniętym lakierze białą i czarną farbą akrylową wymalowałam napis i dwóch panów. Panowie niestety za nic w świecie nie chcieli upodobnić się do bohaterów filmu. Ale przynajmniej wyglądają jak faceci ;) Zanim z folii zaczęłam ściągać naklejki musiałam utrwalić je topem, żeby farba się nie uszkodziła. No i okazało się, że tyle warstw to na naklejki trochę za dużo i nie są one zbyt giętkie (ewentualnie to wina użytych lakierów).

Nie miałam zamiaru męczyć się z malowaniem jeszcze raz, więc wycięłam z naklejek to co trzeba, mając nadzieję, że jednak dam radę zamontować je na paznokciach pomalowanych warstwą tego samego czarnego lakieru. Niestety same z siebie nie chciały przylegać do płytki, więc zamocowałam je na bezbarwny lakier, którego też idealnie się nie chciały trzymać. Naklejki utrwaliłam warstwą Poshe, ale przy okazji zrobiłam sobie trochę powietrznych bąbelków (wina upału i powietrza spod brzegów naklejek). Na szczęście bąbelki czasem widać, a czasem znikają, w zależności od kąta padania światła, więc nie jest źle.

Po tych wszystkich manipulacjach zostały mi do pomalowania kciuki i małe paznokcie. Nałożyłam na nie dwie warstwy Colour Alike ~Typografia~ L. Niby wystarczyło, ale czegoś mi na nich brakowało. Domalowałam zatem farbami akrylowymi dziury po kulach, dodałam krwawy akcent kolorystyczny, utrwaliłam to topem i siadłam podziwiać efekt końcowy.

Powiem Wam, że całkiem fajne te zamówienia. Wreszcie mam okazję pokombinować i sprawdzić jak daleko mogę zajść w malowaniu paznokci ;>

84 komentarze

  1. Inanna

    24 lipca 2014 at 09:30

    Nie-sa-mo-wi-te! Panowie są obłędni, a nie niepodobni :-P To się nazywa ,,ręcznie malowane" :-D Myślałaś może żeby zostać portrecistą? :-P

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:19

      Raczej fałszerzem/kopistą ;)

  2. Obsession

    24 lipca 2014 at 09:32

    hehe świetnie wyszło!
    uwielbiam Al Pacino i Brando <3

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:20

      To trafiłam w Twoje klimaty ;>

  3. CytrynkowePazurki

    24 lipca 2014 at 10:00

    fantastyczne! bylam teraz w krakowie w pubie Omerta :) tam motywem przewodnim jest ojciec chrzestny twoje pazurki by sie tam swietnie wpisaly :)

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:20

      Nie byłam, więc wierzę na słowo :)

  4. Dosya

    24 lipca 2014 at 10:19

    Niesamowite! Jesteś bardzo zdolna!:)

  5. Pulinka

    24 lipca 2014 at 11:21

    wow, jestem pod wrażeniem :)

  6. Panna Marchewka

    24 lipca 2014 at 11:31

    o w mordkę! Niezłe to! Pamiętam moje mocowanie się z Milczeniem owiec! Tyle że ja tam tylko jednego palca zmalowałam… A tu aż dwie twarze! Mega <3 Pełen podziw!

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:27

      Pamiętam ten Twój mani :> Świetny był :)

  7. viola siwiec

    24 lipca 2014 at 12:13

    ale wymyśliłaś :D wow! piękne

  8. Paulina Sadkowska

    24 lipca 2014 at 12:48

    wow, jestem pod ogromnym wrażeniem, jak można tak pięknie twarze namalować, brawa! :)

  9. the Cieniu

    24 lipca 2014 at 14:38

    Wow, to zdobienie jest fenomenalne! Po prostu wow! <3 Jestem zachwycona ^^

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:30

      Cieszę się, że mój mani wzbudza takie emocje :D

  10. MatMaja

    24 lipca 2014 at 14:39

    No twarze mega! Jak ci się udało na dominującej ręce?!?! Całość wymiata!

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:32

      Myślałam, że w miarę jasno to opisałam ;> Nie malowałam na rękach, tylko na folii pomalowanej lakierem, a później ściągnęłam to z folii i w ten sposób uzyskałam domowej roboty naklejki. Czyli nie musiałam używać lewej ręki ;)

  11. Lady Lukrecja

    24 lipca 2014 at 14:58

    Po prostu gały mi z orbit wychodzą! Genialne!!! Namalować sobie Vito Corleone na paznokciu to naprawdę sztuka. :-)

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:32

      W zasadzie to nie na paznokciu tylko na folii pokrytej lakierem ;)

  12. forbiddenparadise

    24 lipca 2014 at 16:01

    Boże jaki Ty masz talent…ja mam problem z namalowaniem podstawowych rzeczy na kartce papieru, a co dopiero na paznokciach…jestem pod ogromnym wrazeniem!

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:34

      Ale na pewno inne rzeczy idą Ci świetnie :)

  13. Redhead Nails

    24 lipca 2014 at 17:28

    OMG, co za precyzja! mimo, że wszstko jest super, najbardziej podobają mi się dziury po kulacj :D

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:36

      Dziury wyszły wyjątkowo interesująco ;>

  14. alina zierold

    24 lipca 2014 at 18:48

    są tak piękne, że aż mi słów brakuje! ;)

  15. Penari Ilahi

    24 lipca 2014 at 18:53

    Super :D ale skoro są zamowienia to ja też chce :D pazurki zorro, koniecznie z koniem, z i maską, najlepiej na pomarańczowo żółtym tle :P :D w sobote w telewizji jest więc nie trzeba eksploatować internetu :D

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:41

      Po to jest net, żeby go używać ;)
      Postaram się zrobić, chociaż nie gwarantuje, że będą wszystkie elementy zamówienia ;p

    2. Penari Ilahi

      26 lipca 2014 at 20:02

      Naprawde?! :D Super, nie mogę się doczekać :D

  16. krzykla

    24 lipca 2014 at 19:26

    No i co???? Mówiłam, że jesteś najlepszą "pazurkową" blogerką w polskiej blogsferze? :D
    Jestem pod wielkim wrażeniem. Marlon Brando jak żywy, nie ma głowy konia i dziura po kuli wymiatają.
    Zawsze się zastanawiam, czy nie żal Ci tego potem zmywać.

    Dać Ci odetchnąć, czy pomyśleć nad nowym zadaniem? ;) Czytam powyżej, że koleżanki Ci nie dadzą. Pomysł z "wariacjami na temat" jest chyba fajny? :)

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:51

      Mam zdjęcia, więc w sumie nie żal ;) Mówiąc szczerze, bo bałam się, że stwierdzisz, że przesadziłam z tymi wszystkimi elementami w jednym mani ;)

      Dawaj kolejne, w końcu nie muszę od razu robić :> Całkiem fajne te zadania, wreszcie nie muszę kombinować nad tematami do zdobień :)

    2. krzykla

      26 lipca 2014 at 10:58

      Okeeeey. Będzie trudniej – Ptaki Hitchcocka :D Żeby Tippi była please :)

    3. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 17:12

      O matulu i Tippi jeszcze? O.O
      I po co ja tych dwóch panów malowałam, teraz mi będziesz inne twarze wymyślać XD
      No ale spróbuję, "Ptaki" zawsze działały mi na wyobraźnię :>

  17. vivinn

    24 lipca 2014 at 19:49

    Niepodobni? Niepodobni?!
    Brando i Pacino jak, nomen omen, malowani :D
    Chylę czoła i podziwiam! *.*

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:52

      Serio? Ja tego nie widzę XD No Brando może trochę, ale Pacino wcale ^^"

  18. Yasinisi

    24 lipca 2014 at 20:10

    O mamo.. Wymalowałaś ich sama??? WOW.. Zazdroszczę talentu.. Co jak co ale ludzka twarz to dla mnie zawsze była czarna magia..

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:53

      Akurat z twarzami jakoś sobie radziłam, chociaż z podobieństwem niekoniecznie ;)

    2. Yasinisi

      26 lipca 2014 at 07:58

      Dobra.. Przyznam się bez bicia, że nie widziałam Ojca Chrzestego, więc nie patrzyłam na to mani pod kątem podobieństwa ;)

    3. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 10:39

      Ej, genitaliów nie malowałam ;p

    4. krzykla

      26 lipca 2014 at 11:00

      Sabbatha trafiła w sedno :)

  19. Paznokciowe Lovee.

    24 lipca 2014 at 20:24

    Haha niezle mialas przeboje po drodze grunt ze udalo sie wybrnac, oj w upaly lakiery nie daja rady ale tak jak mowisz swiatlo czyni cuda. To juz nie jest zdobienie. To jest juz sztuka! Swietnie to wykombinowalas.

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:58

      O, ktoś przeczytał co napisałam ;D
      Cieszę się, że Ci się podoba :)

    2. krzykla

      26 lipca 2014 at 11:02

      Ej no, ja też przeczytałam ale pominęłam milczeniem cierpienia młodego Wertera – efekt ważny a po drodze nie zawsze jest łatwo :P

    3. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 17:34

      W Ciebie nie wątpiłam, ale było kilka takich komentarzy, że zaczęłam mieć wątpliwości ;p

  20. Rebellious lady

    24 lipca 2014 at 20:47

    TY TO NAMALOWAŁAŚ? Fuck, idę się schować do szafy…

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 07:59

      JA ;p
      Ej, wychodź z tej szafy, bo się w szafiarkę zmienisz ;)

  21. ania!

    24 lipca 2014 at 20:52

    o żesz, mam urwane wszystko! te twarze to przecież jakaś masakra do namalowania :D a napisy… też świetne. Jakbyś to malowała bezpośrednio na paznokciu to bym chyba padła normalnie :)

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 08:01

      Aż taka odważna nie jestem, żeby to lewą ręką malować ;)

  22. kasiaj85

    24 lipca 2014 at 21:12

    zbieram szczękę z podłogi i gonię rozsypane zęby. Szacun, nie wiem jak to inaczej napisać, jesteś wielka! <3

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 08:02

      Ej ja się na Twoją sztuczną szczękę nie zbieram, lepiej wszystkie zęby znajdź ;)
      No malutka to zdecydowanie nie jestem ;)

  23. Iga Chrząszcz

    25 lipca 2014 at 08:41

    Odmawiam uwierzenia, że sama to namalowałaś, zwłaszcza portrety! Ja mam tylko rękę do dłubania i precyzyjnej roboty, ale talentu do malowania za grosz, więc podziwiam :)

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 08:02

      Odmawiasz, a jednak podziwiasz? Czyli jednak wierzysz, że sama namalowałam? ;>

    2. Iga Chrząszcz

      28 lipca 2014 at 13:29

      no to żarcik był dla podkreślenia mojego uwielbienia ;)

  24. Kaczmarta - Kaczka z piekła rodem

    25 lipca 2014 at 19:55

    Jezus Maria, ja wczoraj nie umiałam sobie stempla postawić, a Ty robisz coś takiego!!! Ci faceci… po prostu mega czad!

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 08:18

      Żeby było śmieszniej, to też nie potrafię czasem sobie stempla postawić XD

  25. Chilli

    26 lipca 2014 at 09:00

    Dżizas! Hatsu jesteś capo di tutti capi!
    a może po wakacjach powinnaś jeszcze plastyki zacząć uczyć?

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 09:20

      Się nie śmiej, od lat robię w szkole kartki na Boże Narodzenie XD

    2. Chilli

      26 lipca 2014 at 09:31

      bo już się poznali, że talent nie może się marnować :D

  26. sabbatha

    26 lipca 2014 at 10:34

    o matko, oficjalnie jesteś najbardziej utalentowaną paznokciową blogerką w tym kraju. po prostu WOW.

    1. hatsu hinoiri

      26 lipca 2014 at 10:39

      O matko i córko, dzięki wielkie :D

Leave a Reply