Co czeka na Ali?

Zacznę od wytłumaczenia tytułu dla tych, którzy trafią tu przypadkiem lub zaglądają na mojego bloga od niedawna. Ali czyli Ola (chyba tylko raz w życiu powiedziałam do niej po imieniu ;p) to jednostka mocno zaprzyjaźniona, z którą znamy się od ładnych paru lat. Ali studiuje japonistykę i pląta się po Azji. Obecnie siedzi na Tajwanie i niedługo ma wracać. 
Od czasu do czasu uda mi się wykorzystać Ali do egzotycznych zakupów, które zawsze Wam pokazuję (przykład 1, przykład 2). Ale jakoś nie wpadłam na pomysł, żeby pokazać Wam co ja przez ten czas, gdy ona się po świecie pląta chomikuję w swoich szafkach i szufladach. Dzisiaj pokażę Wam co zgromadziłam przez ostatni rok (nie wszystko, bo trochę wysłałam jej na Tajwan parę miesięcy temu). 
Na początek coś bezbarwnego, czyli bazy odżywki i inne cuda ;)
Wszystkie kupione przy okazji akcji lakierowego boxa:
Utwardzacz diamentowy
Mineralna baza wygładzająca (prezent z mojego boxa ;p)
Odżywka 5 w 1

 Część z boxa Ali, część prezent ode mnie (pogubiłam się już dawno, które są które ;p):
137, 107, 325 (najpiękniejszy piasek jaki mam! bo też go mam ;p), 191, 40, Silk 370

 Lakiery Essence z serii Effect Nail Polish: 101 Jewels in the Pool, 04 Skyfall. Kupione w Naturze.

Orly Star Spangled (Kosmetyki z Ameryki), 
Orly Tropical Pop (oddany z mojego mini setu wygranego u Antiii, bo mam większy ;p)
Orly Cotton Candy (Kosmetyki z Ameryki)

 Essie Penny Talk (Kosmetyki z Ameryki),
China Glaze Glitter All The Way (prezent ode mnie, kupiony na alphanailstylist)
Część płytek, które kupiłam w zestawie na ebay’u. Chciałam głównie koty, a wszystkie Hello Kitty by się marnowały u mnie, dlatego idą do Ali, która z racji plątania się po Azji zaraziła się bakcylem uroczej kici ;p
 Nie macie deja vu, to nie są moje lakiery ;p
Obie zdecydowałyśmy się na zestawy lakierów Colour Alike.
Zestaw Trele Pastele, czyli numery od 510 do 513.

I seria holo na lato. Numery od 515 do 519.
Gdzieś jeszcze pląta mi się eyeliner Loreal w pisaku, ale to nie lakier, więc odpuściłam mu zdjęcie ;p
I co Ali? Przyjemniej Ci się będzie wracać? :>
Ja się tylko zastanawiam jak ty to wszystko przed mamą ukryjesz ;p

11 komentarzy

  1. yzma87

    15 lipca 2014 at 15:52

    Cotton Candy z Orly wygląda obłędnie! :-)

    1. hatsu hinoiri

      16 lipca 2014 at 17:56

      Jak dla kogo ;) No ale ja na swoich paznokciach od paru lat różu ścierpieć nie mogę ;)

  2. Dosya

    15 lipca 2014 at 16:24

    Hello Kitty zdecydowanie w azjatyckim stylu:D

  3. kleopatre

    15 lipca 2014 at 17:09

    Ile wspaniałości naraz :D. Na miejscu Ali na pewno ucieszyłabym się z Essie Penny Talk<3! Płytki Hello Kitty też fajne, pasowałyby mi do telefonu :D

    1. hatsu hinoiri

      16 lipca 2014 at 17:57

      Powinnaś sobie w takim razie paznokcie z Hello Kitty kiedyś zrobić ;)

  4. Cat Girl

    15 lipca 2014 at 19:59

    Plytki z Kitty sama bym chetnie przytulila :)

  5. Yasinisi

    15 lipca 2014 at 20:48

    Do takich skarbów na pewno będzie przyjemnie wracać :D
    Nie wiem nawet co najfajniejsze.. CA czy może Orly?? Hmm..

  6. n.

    16 lipca 2014 at 09:41

    ile cudowności! :) ♥ zazdroszczę takiego powrotu… :D

Leave a Reply