Srebrne wektorowe naklejki

Styczeń upłynął mi na zbieraniu gadżetów i lakierów do testowania. Coś czuję, że luty będzie miesiącem recenzji ;)

Na pierwszy ogień postanowiłam wziąć naklejki wodne, które otrzymałam od Born Pretty Store. Dział nail art w tym sklepie jest ogromy i prawdę mówiąc nie dałam rady przejrzeć go w całości. Mimo to jestem pewna, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Naklejki, które wybrałam nie należą niestety do najtańszych. Kosztują 4,99$, czyli około 17 zł (w zależności od kursu dolara), ale arkusz starczy na wykonanie kilku pełnych mani, więc w sumie wychodzi przeciętnie. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak małą część arkusza wykorzystałam do zrobienia tego mani. Naklejki znajdziecie TUTAJ.

Z tyłu opakowania umieszczono instrukcję w języku angielskim. Jeśli jednak wolicie tekst polski i szczegółowe zdjęcia, to odsyłam Was do moich dwóch starych tutoriali o aplikowaniu naklejek wodnych: tutek 1tutek 2 ;)
Jak pewnie się domyślacie, naklejki, które dzisiaj pokazuję należy najpierw odpowiednio przyciąć. Robiłam to na bieżąco, podczas robienia mani, wcześniej nie mogłam się jakoś zdecydować co wyląduje na poszczególnych paznokciach. Przycięte fragmenty nie zawsze pasowały rozmiarem do płytki, ale uznałam, że lepiej po aplikacji usunąć nadmiar naklejki, niż zobaczyć, że naklejka jest za wąska lub za krótka.
Naklejki po namoczeniu odchodziły z kartonika bezproblemowo. Nakładałam je na paznokcie pomalowane podwójną warstwą Colour Alike 503 O w bombkę! z kolekcji Hola Hola oraz warstwą wysuszającego topu. Nie miałam większych problemów z ich przymocowaniem. Jedną czy dwie nałożyłam krzywo, ale udało mi się je odkleić i przykleić w dobre miejsce. Po ponownym przyklejeniu nie trzymały się już idealnie (lekko odstawały w jednym czy dwóch miejscach), ale w skończeniu mani wcale to nie przeszkodziło. Gdy wszystkie naklejki były już na swoich miejscach wzięłam nożyczki do ręki i poucinałam wystające części. Najwięcej problemów miałam przy skórkach, tam próbowałam usunąć nadmiar naklejek przy po mocy zmywacza, jednak niełatwo było je rozpuścić. Mocne są łobuzy ;) Na koniec wszystkie paznokcie pokryłam bezbarwnym topem. Naklejki przetrwały to bez uszczerbku, nic się nim nie zmazało ani nie rozmazało. 
I jak się Wam podobają? Ja jestem z nich bardzo zadowolona, nie dosyć, że mają oryginalny wzór, to jeszcze dobrze się nakładają i nie psują pod wpływem topa.

Przypominam, że cały czas działa kod rabatowy na zniżkę przy zakupach w sklepie Born Pretty Store. Przy zakupach wystarczy w odpowiednie okienko wpisać GHIQ10, by otrzymać 10% rabat.



17 komentarzy

  1. Cat

    1 lutego 2014 at 18:25

    bardzo eleganckie *-* naklejki świetnie pasują do lakieru!
    no i niezmiennie podziwiam Twoje zdjęcia – zawsze się zastanawiam, jak to zrobić, żeby mieć fokus na rękach, a nie na bluzce w tle :DD

    1. hatsu hinoiri

      1 lutego 2014 at 18:50

      Spróbuj ustawić aparat w tryb sportowy. Sam się będzie koncentrował na elementach ruchomych ;>

  2. Chilli

    1 lutego 2014 at 19:06

    bardzo ładne to :) ciekawe co jeszcze można wymyślić w dziedzinie zdobienia :)

    1. hatsu hinoiri

      3 lutego 2014 at 16:02

      Nie mam wątpliwości, że dużo, chociaż niekoniecznie dobrze ;)

  3. Monik

    1 lutego 2014 at 19:38

    jakie ładne :D ten wzór jest bardzo oryginalny :D

  4. Anita Nails

    1 lutego 2014 at 19:43

    przepięknie wyglądają z CA :)

  5. Joanna K

    1 lutego 2014 at 19:45

    Przepiękne te zdobienia :)

  6. Yasinisi

    1 lutego 2014 at 19:49

    Całość prezentuje sie ładnie, choć ja pewnie bym tych naklejek dla siebie nie wybrała.. Są na tyle proste, ze spokojnie można by je zastąpić stemplem.. Jak już wybieram naklejki to zazwyczaj kolorowe lub przynajmniej o bardziej "skomplikowanych" wzorach :)

    1. hatsu hinoiri

      3 lutego 2014 at 16:05

      Jakby takie wzory na płytkach były i do tego byłby lakier dający efekt lusterka przy stemplowaniu to też bym takich naklejek nie wybrała ;p

  7. Arnell

    1 lutego 2014 at 20:40

    Takie naklejki na pewno dają mnóstwo możliwości :) I prezentują się świetnie :)

  8. Wiolucja

    1 lutego 2014 at 21:18

    Bardziej od nich podoba mi się lakier :)

  9. Milena A

    1 lutego 2014 at 21:32

    Na zdjęciach lakier wygląda bardzo ładnie, ale na żywo chyba by mi się nie podobał.

  10. Maaartucha

    2 lutego 2014 at 12:54

    Fantastycznie prezentują się te naklejki :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

  11. My roses nails

    2 lutego 2014 at 13:30

    kolejny raz zaparło mi dech w piersiach :D

  12. Redhead Nails

    2 lutego 2014 at 13:39

    estetycznie zrobione, ale same naklejki mnie nie powalają

Leave a Reply