Słonecznie

Ten mani robiłam, gdy upały sięgały 35 (jak nie więcej) stopni, stąd zdjęcia z kostkami lodu ;)
Nie był on specjalnie skomplikowany, ale robiłam go dwa dni, wszystko przez to, że potrzebowałam idealnie suchego i utwardzonego tła, żeby móc taśmę zastosować. Niestety raz na dziesięć przypadków taśma przy odklejaniu może uszkodzić lakier pod spodem, dlatego gdy mi się nie speszy wolę z ozdabianiem dłużej poczekać ;)
Ciemniejsza żółć to stary Inglot 977, który w upale trochę smużył, więc nałożyłam go całe trzy warstwy i dołożyłam warstwę Poshe. Drugiego dnia zabrałam się za ozdabianie. Przykleiłam taśmę zostawiając szerokie pasy i nałożyłam jasną żółć, czyli Catrice 510 Bye, Bye Birdy! Taśmę ściągałam systematycznie z każdego paznokcia, zaraz po pomalowaniu, żeby Ptaszyna nie miała okazji podeschnąć. Na koniec cienkim pędzlem do zdobień dołożyłam paski, a sondą kropki, wszystko przy pomocy China Glaze I Herd That z kolekcji On Safari, a całość utrwaliłam i wygładziłam topem.
 

 

 

30 komentarzy

  1. Maliniarka

    16 sierpnia 2013 at 17:34

    prześliczne wesołe mani :)
    podziwiam Twoją precyzję!

  2. Bastet

    16 sierpnia 2013 at 17:46

    O jak super :D ciekawie wyglądałby równiez w macie tak myślę :}

  3. Agni

    16 sierpnia 2013 at 17:51

    Cóż za precyzja! Ale cudownie! <3

  4. Tamit24

    16 sierpnia 2013 at 18:07

    Piękna kompozycja, piękna!
    nie uwierzysz, ale w te upały ja też eksperymentowałam ze zdjęciami z kostkami lodu o.O

    1. hatsu-hinoiri

      16 sierpnia 2013 at 18:18

      Wielkie umysły myślą podobnie ;D

    2. Zajęczak

      16 sierpnia 2013 at 18:22

      Właśnie! Murzynek w formie nieupieczonej najlepszy ;D

    3. Zajęczak

      16 sierpnia 2013 at 18:42

      No ba, wszystkie, serio serio :D

  5. Zajęczak

    16 sierpnia 2013 at 18:21

    Jak ja lubię słonko na paznokciach!
    Ten Catrice ma dość niepokojącą nazwę^^

    1. hatsu-hinoiri

      16 sierpnia 2013 at 18:26

      To podświadomość do Ciebie mówi przez tą nazwę ;>

    2. Zajęczak

      16 sierpnia 2013 at 18:44

      Użyłaby raczej słowa "Bunny". Chyba.
      Oj nie strasz mnie, no. Tego, no.

  6. Chilli

    16 sierpnia 2013 at 20:56

    mam Bye, Bye Birdy! i go nie lubię, straszne problemy mi stwarza ;>

    1. hatsu-hinoiri

      17 sierpnia 2013 at 08:38

      Jak większość pastelowych żółtków ;p ale jako pasek, albo lakier do gradienta jest niezły ;)

  7. K.O.T.

    16 sierpnia 2013 at 20:57

    ślicznie! jak równiutko wyszły paseczki…
    a stosujesz odtłuszczacz na ten mani?
    Bo ja zawsze się boję, że na drugi dzień mimo umycia dłoni, paznokcie będą odrobinę tłuste i zdobienie nie wyjdzie jak powinno (zdolności pominę milczeniem ;P)
    Odtłuszczasz np. tego żółtka i przystępujesz do malowania pasków, czy po prostu malujesz i już?

    Ciekawe, czy w ogóle ktoś zrozumiał, co autorka ma na myśli… >.<

    1. hatsu-hinoiri

      17 sierpnia 2013 at 08:40

      Chyba zrozumiałam XD
      Następnego dnia nie odtłuszczam niczego, tylko porządnie myję i suszę ręce przed samą robotą :) Taśma się bezproblemowo trzyma, ale odtłuszczanie ma sens i jak się boisz, to odtłuszczaj jak najbardziej :)

  8. ania!

    17 sierpnia 2013 at 07:19

    rzeczywiście bardzo słonecznie, super wyszło :)

  9. Marlenails

    17 sierpnia 2013 at 08:37

    cudownie, wakacyjnie i rześko :)

Leave a Reply