Nie chcem ale muszem

Aż nie wiem jak zacząć tego posta ;p
Nie dalej niż kilka tygodni temu okazało się, że czekają mnie niezłe wydatki, więc stwierdziłam, że chwilowo nie będę kupować lakierów. I może bym wytrzymała w tym postanowieniu, gdyby te wydatki nie odsunęły mi się w czasie. Skoro się odsunęły, to i zakaz kupowania lakierów też się jakoś ode mnie oddalił. A dzisiaj zobaczycie co z tego wynikło. 
Wniosek jest prosty: silna wola i zdrowy rozsądek nie istnieje, przynajmniej nie w moim wypadku. Ale za to pisząc tą notkę czuję błogość i szczęście. 
Martwić będę się kiedy indziej 😉

W sumie oprócz tych lakierów, które Wam dzisiaj pokażę przybyło mi jeszcze kilka sztuk, które ominęłam, ale po pierwsze nie wiem czy wszystkie zostaną ze mną, a po drugie aż tak mnie nie kręcą, żeby mi się chciało lecieć ich szukać po domu. To co najśliczniejsze mam ciągle pod ręką i nie wiem od czego zacząć używanie 😉
Najpierw pokażę Wam co mi wyszło z zakupów na alphanailstylist. Na te zakupy czaiłam się od jakiegoś czasu, bo nowe kolekcje China Glaze zawsze mnie kuszą, a w dodatku do końca sierpnia sklep ma 10% obniżkę. Wstyd nie skorzystać, zwłaszcza, że cenowo wychodzi teraz porównywalnie do kupowania Chinek z amerykańskich sklepów, a do tego jest szybciej i bezpieczniej ;>

Najpierw postanowiłam nadrobić braki w kolekcji Sunsational.
China Glaze You Drive Me Coconuts

China Glaze Are You Jelly?

China Glaze Too Yacht To Handle

China Glaze Highlight Of My Summer

Piórkowe wykończenie na zdjęciach mnie nie kręci, ale w butelkach bardzo mi się podoba, więc doszłam do wniosku, że muszę je wypróbować na sobie i znaleźć na nie sposób. Dlatego nie mogłam przepuścić On the Horizon.

 China Glaze All a Flutter

 China Glaze Party Fowl

Jesieni jeszcze nie czuję i kolekcja Autumn Nights nie bardzo mi przypadła do gustu, ale i tak wybrałam coś dla siebie.

 China Glaze Rendezvous With You

 China Glaze Gossip Over Gimlets

Kolekcji Monsters Ball nie spodziewałam się wcale, 
zwłaszcza, że w amerykańskich sklepach  jeszcze jej nie widziałam. 
Brawo alphanailstylist 😀
Uwielbiam kolekcje CG na halloween i moją małą tradycją jest kupienie jakiegoś lakieru z każdej z nich. Tym razem skusiły mnie dwa, które w butelkach wyglądają obłędnie.

China Glaze Howl You Doin

China Glaze  Bat My Eyes

Z China Glaze powinnam mieć spokój aż do kolekcji zimowej.  
Przynajmniej mam taką nadzieję 😉

Zanim przejdę do następnej partii lakierów wyjaśnię jedną rzecz, żebyście zrozumiały skąd mi się tak hurtowo nakupowało.
Nie przesadzając od roku nie byłam przy stoisku Golden Rose. Mam do niego 60 km w jedną stronę i nie bardzo po drodze ;p Wszystkie Jolly Jewels, piaski i inne nowości oglądałam tylko w necie i jakoś specjalnie mnie nie kusiły. Aż któregoś dnia na blogu Sabb zobaczyłam TEN post. Grzecznie poprosiłam Ali o zakup, ale sklerotyczka zapomniała. Po jakimś czasie zobaczyłam u Sabb TEN post i stwierdziłam, że chyba trzeba jechać na zakupy. Powiem Wam jedno: zdjęcia w Internecie to pikuś przy butelkach na żywo. Butelki do mnie mówią, zdjęcia nie 😉

Na początek uzupełniłam poważne braki z Jolly Jewels.
 Golden Rose Jolly Jewels 101

 Golden Rose Jolly Jewels 103

 Golden Rose Jolly Jewels 107

 Golden Rose Jolly Jewels 108

 Golden Rose Jolly Jewels 121

 Golden Rose Jolly Jewels 122

 Golden Rose Jolly Jewels 123
Nieszczęsne piórka, które same wpadły mi w ręce, czyli seria Impression.

 Golden Rose Impression 03

 Golden Rose Impression 09

 Golden Rose Impression 07

I na deser piaski, czyli seria Holiday.

 Golden Rose Holiday 62

  Golden Rose Holiday 58

  Golden Rose Holiday 59

  Golden Rose Holiday 70
KOOOOOONIEEEEC
Oczami wyobraźni widzę jak z niedowierzaniem kręcicie głową i pukacie się w czoło ^^”

95 komentarzy

  1. Madeleine

    17 sierpnia 2013 at 14:28

    Hyhy. Ja też chciałam kupić sobie więcej chinek (ostatnio kupiłam tylko dwie) i zastanawiałam się nad Gossip Over G. W butelce wygląda przebajecznie ^^ Pokażesz na paznokciach?:P

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 05:38

      pewnie, że pokażę, tylko nie wiem kiedy bo słońce i temperatury nie nastrajają mnie na takie sreberka 😉

  2. beauty-labyrinth

    17 sierpnia 2013 at 14:42

    Czekam na moment, kiedy bdzie mnie stac na te lakiery, w ktorych jestem zakochana 🙂
    Piekne nabytki 🙂

  3. Tamit24

    17 sierpnia 2013 at 14:44

    ^^ dziękuję Ci za ten post, dziękuję 😀
    teraz zawsze jak zrobię zakupy i będą mnie dręczyć wyrzuty sumienia, to będę miała ten post w pamięci i będzie mi lżej 😀

    PS Pokazuj te Chineczki z pierwszej części, złwaszcza ten fiolecik neonowy.

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 05:42

      proszę bardzo 😀 wrzuć go sobie w zakładki, żebyś nie musiała później szukać :p
      specjalnie dla Ciebie dzisiaj użyję fioletu ;>

    2. Tamit24

      18 sierpnia 2013 at 05:51

      dodane do zakładek xD

      yuuuupppi 😀

  4. Kabodreams

    17 sierpnia 2013 at 14:44

    Chyba pierwszy raz widzę tak ogromne zakupy lakierowe! Choć kilka sztuk jest tak piękna, że z chęcią bym Ci je wykradła ;p

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:01

      jak to dobrze, że nie wiesz gdzie mieszkam :p

  5. m_and_z

    17 sierpnia 2013 at 14:54

    Zaszalałaś porządnie 😀 3/4 bym przygarnęła 😀

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:07

      o to widzę, że gusty nam się pokrywają 😉

  6. cocaron

    17 sierpnia 2013 at 14:55

    nie pukam się w czoło, bo większość z nich też mi się marzy 😉

  7. Chilli

    17 sierpnia 2013 at 14:58

    silna wola i miejsce na nowe nabytki, oto czego mi brakuje XD
    wydałaś miliony 🙂

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:09

      bez przesady, nawet do tysiąca nie doszłam :p

  8. Zu

    17 sierpnia 2013 at 15:01

    a ja chcę zobaczyć JJ 107 😀 i chinki. zwłaszcza te neonowe i te 2 ostatnie 😉
    i bardzo przyjemnie patrzyło mi się na Twoje zakupy 🙂

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:14

      107 kojarzy mi się z wodą, a woda z latem, więc mogę go całkiem niedługo pokazać. Za to fioletową Chinką dzisiaj maluję paznokcie, więc niedługo będzie na blogu 🙂

  9. Inanna

    17 sierpnia 2013 at 15:21

    Zachwycił mnie China Glaze ,,Howl You Doin". Bardzo chciałabym go zobaczyć na żywo… albo przynajmniej na zdjęciach z mani ;-P

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:17

      W butelce wygląda pięknie, chociaż widziałam go już na zdjęciach i trochę mnie rozczarował. Ale postaram się, żeby wyszedł jak najpiękniej 😉

  10. Syla

    17 sierpnia 2013 at 15:35

    no to Kochana to zaczynamy chwalić się chinkami 😀 Ty pokaż swoje, a ja pokażę swoje 🙂

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:21

      Ej, pokazywanie moich Chinek zajęłoby dobre pół roku. Nie mam tyle czasu XD

  11. Eliza De.

    17 sierpnia 2013 at 15:35

    Omg, poszalałaś! Cudowności! Poluję na GR Holiday 58, piękny jest <3

  12. lacquer-maniacs

    17 sierpnia 2013 at 15:38

    Ale All a Fluter jest podobny do piórek GR i SH!

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:23

      podobny, a jednak nie taki sam 😉

  13. annawanna

    17 sierpnia 2013 at 15:43

    Ja tam nie wiem kto się puka i kręci głową, ja tam siedzę i się ślinię=) zwłaszcza na widok chinek, golden rose jj jakoś mnie nie kręcą..:p

    1. hatsu-hinoiri

      18 sierpnia 2013 at 06:24

      pukają się wszystkie nieLakieromaniaczki 😉