Dla odmiany o świecach – Party Lite

Tak sobie siedzę i wspominam czasy, jak to parę ładnych lat temu zapachowa świeca w Polsce to było dziwowisko wielkie. A tu proszę bardzo, zaraz się okaże, że te niepachnące będą rzadkością, bo firmy produkujące woniejące cuda pojawiają się na naszym rynku co chwilę.
Świecomaniaczką może nie jestem (chociaż w okresie jesienno-zimowym powinnam się kwalifikować), ale darmowym próbkom pachnących maleństw nie odmówię.  Dlatego, gdy Julia z alphanailstylist zaproponowała mi próbki świeczek od Party Lite wcale się nie zastanawiałam nad odpowiedzią.

Z tego co rozumiem Party Lite działa na podobnych zasadach co Avon, Oriflame, Mariza, Tupperware i inne podobne firmy. Dlatego możliwości zakupu są ograniczone i trzeba sobie w tym celu znaleźć konsultantkę. Na szczęście wiele osób oferuje już swoje usługi przez Internet i nie trzeba konsultantki spotykać osobiście.
W sklepie alphanailstylist można właśnie takie zakupy zrobić. Siłą rzeczy na stronie sklepu znajduje się kilka podstawowych artykułów (wiem, że ma być więcej dodanych), ale gdyby komuś rzuciło się coś w oko z katalogu Party Lite, to można zgłosić zapotrzebowanie na adres sklepu alphanailstylist i zamówić.

A rzeczy w katalogu są całkiem interesujące i trochę ich Wam pokażę. Zdjęcia zrobiłam z katalogów zima/wiosna 2013 i lato 2013. Aktualne katalogi zawsze można pobrać ze strony Party Lite.

 

  

  

 Mój prywatny numer 1 <3
Kto mi kupi? ;p “Tylko” 85 zł XD
Ceny w katalogu mogą odstraszać, ale wiem, że są bardzo atrakcyjne okresowe promocje, które mocno ceny zbijają.

Do wypróbowania dostałam dwie świeczki określane w katalogu jako “tealight” i jedną “votive” (jak nic skojarzyło mi się ze świecą wotywną >_<). Niestety próbki nie były w żaden sposób opisane, więc zapach musiałam rozpoznawać sama, a że jestem w tym cienka, to nie będę się upierać, że zgadłam dobrze ;p

 Tealight czyli coś co wygląda jak nasze typowe podgrzewacze, 
zamiast srebrnego metalowego (kurczę co to jest to srebrne?) pojemniczka 
mają ładny estetyczny plastikowy.
Niestety tego zapachu nie udało mi się odgadnąć, katalogi też nie pomogły. 
W każdym razie był przyjemny XD
Tego żółtka zidentyfikowałam jako Mangotini. 
Skojarzył mi się od razu z kawą z Coffe Heaven z dodatkiem syropu z mango, 
która jakiś czas temu była w ofercie okresowej. Mniam ;)
Wg katalogu tealight powinny się palić od 4 do 6 godzin. Moje palone jednym ciągiem wytrzymały po 4 godziny z małym kawałkiem, więc obietnica w sumie została spełniona. Wiadomo, że świeczka zapalana i gaszona, zapalana i gaszona, zapalana i gaszona…… pociągnie dłużej ;) 
 Jeżeli chodzi o moc zapachu to sprawa przedstawia się różnie. 
Fiolet pachniał słabo (dla mnie za słabo),
Mangotini mocniej (gdyby pachniał jeszcze mocniej zacząłby mi przeszkadzać. 
Mam wrażenie, że świece z podstawowej kolekcji są mniej perfumowane niż z kolekcji okresowych.W sumie to dobrze, bo niektórzy nie przepadają za mocnymi zapachami, więc każdy może znaleźć coś dla siebie.
Votive nie posiada żadnego pojemniczka, więc trzeba się samemu zaopatrzyć w jakąś “szklankę”.
Palenie tych świec bez pojemnika grozi zalaniem wszystkiego woskiem,
bo świeca się dosłownie rozpuszcza.

Zapach zidentyfikowałam jako Figową femme fatale.
Bardzo mi odpowiadał i był wystarczająco mocny, chociaż nie przytłaczający.

Votive wg katalogu mają się palić od 8 do 11 godzin.
Moja jednym ciągiem wytrzymała trochę ponad 9. Bardzo ładny rezultat.


Jedna rzecz w świecach Party Lite mnie bardzo zaciekawiła. Wosk rozpuszcza się całkowicie i paruje. Gdy tealight wypaliło się do końca w pojemniczku została tylko nędzna resztka knota. To samo z votive, na dnie “szklanki” nie został ani ślad wosku. Jeszcze się z takimi świeczkami nie spotkałam, przeważnie środek mam wytopiony, a wokoło walec z wosku.

30 komentarzy

  1. żaneta serocka

    13 sierpnia 2013 at 09:32

    są śliczne, ja uwielbiam świece, budują nastrój w domu

    1. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 10:36

      Zwłaszcza w jesienne i zimowe wieczory :D

  2. gosia mysz

    13 sierpnia 2013 at 09:40

    ja nie jestem zwolenniczką palenia świec ale jako wystój wnętrza może byc

    1. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 10:36

      a ja od małego jestem piromanem i lubię ogień ;)

  3. aalimkaa

    13 sierpnia 2013 at 09:42

    Ja mam od nich wosk do kominka o zapachu wanilii i cytryny. Bardzo skutecznie odstrasza komary gdy kominek stawiam przy otwartym balkonie :D Piekny zapach, jednak jak dla mnie zbyt droga przyjemność :)

    1. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 10:37

      Większość przyjemności jest droga :( Ale pomyśl, że zaoszczędziłaś dzięki niemu na cierpieniu, to od razu cena mniej straszna ;)

  4. recenzjatorka

    13 sierpnia 2013 at 10:31

    Bardzo lubię świece :) Te wyglądają bardzo fajnie!

  5. Chilli

    13 sierpnia 2013 at 10:31

    ostatnio zaszalałam w Empiku i kupiłam Bolsiusa za jakieś 6zł, ale nie wiem jak się sprawuje, bo jeszcze nie paliłam :) ale co do wosków, świec i pachnących gadżetów to chyba pozostanę wierna Yankesom :)

    1. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 10:35

      Świece YC taaak <3 Teraz jakiś słony karmel wypuścili i muszę mieć ;_; Woski YC mi chemią strasznie jadą jak się stopią.
      Z party lite najchętniej połowę świeczników bym przygarnęła, są odlotowe ;)
      A Bolsiusa nie próbowałam nigdy.

    2. Chilli

      13 sierpnia 2013 at 11:06

      słony karmel?? wtf?? muszę się zorientować w sytuacji, bo nie zaglądałam do YC dawno :) Bolsius w opakowaniu pachnie nieźle, ale też nie miałam styczności wcześniej ;)
      uwielbiam świeczniki, kominki i inne takie pierdoły, mogłabym całą chałupę nimi obstawić ^^

    3. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 11:16

      Słony albo solony, nie pamiętam (jakby to różnicę robiło ;) ). Wazne, że karmel *_*

  6. Katka T.

    13 sierpnia 2013 at 11:06

    Lubię świeczki, ale jestem w tym przypadku oszczędna, bo nie lubię wydawać niepotrzebnie pieniędzy i zadowalam się biedronkowymi pdgrzewaczami oraz świeczkami

    1. hatsu-hinoiri

      13 sierpnia 2013 at 11:20

      A te biedronkowe są pachnące? ;> w tych drogich chodzi w sumie nie o światełko, tylko o oryginalne zapachy. Im bardziej oryginale, tym więcej za nie firmy liczą ;)

  7. Marlenails

    13 sierpnia 2013 at 13:23

    pierwsze słyszę o nich :) nie wiem czy się skuszę, póki co starczają mi woski YC :P ale te zdjęcia zrobiłaś przepiękne, zachwycam się !

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:24

      Ja pierwszy raz usłyszałam od Julii. Firm produkujących takie cuda coraz więcej :)

  8. coralblush19

    13 sierpnia 2013 at 14:54

    Wszędzie tylko YC, a tu takie cudeńka mamy, no proszę ;) Chciałabym połowę z tego co w katalogu. Wszystkie tak pięęęknie wyglądają *.*

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:25

      Ja bym się ewentualnie mogła ograniczyć do 1/3 ;)

  9. jolkag78

    13 sierpnia 2013 at 18:17

    Ale niektóre świeczniki są śliczne!

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:27

      Prawda? Dlatego trochę katalogu chciałam Wam pokazać, a nie tylko świeczki :)

  10. clicalice

    13 sierpnia 2013 at 18:21

    Uwielbiam świeczki! Tworzą taki fajny nastój w długie zimowe wieczory… ale w inne pory roku również u mnie goszczą :)

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:28

      Jesienią i zimą najchętniej używam :)

  11. Anita Nails

    13 sierpnia 2013 at 18:29

    zdjęcia wyszły cudnie a świece bardzo lubię do wystroju pokoju :)

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:29

      Że zdjęć swieczek jestem dumna :)

  12. K.O.T.

    13 sierpnia 2013 at 20:56

    ciekawe są :) i całkiem ładnie wyglądają dobry pomysł z tym plastikiem)
    ja póki co raczkuję z YC
    a świece ogólnie są fantastyczne, dają takie ciepłe i przytulne światło i od razu robi się klimatycznie i nastrojowo :D

    1. hatsu-hinoiri

      14 sierpnia 2013 at 10:30

      YC lubię przede wszystkim za "spożywcze" zapachy ;>

  13. Syla

    15 sierpnia 2013 at 07:05

    Uwielbiam świece, niestety nawet zwykłych teglitów zapachowych mi szkoda palić, bo się zużyją :(

  14. Tomasz Kaczmarzyk

    20 stycznia 2015 at 18:51

    Świeczki i dekoracje wnętrz naprawdę są godne uwagi, katalog jest ciekawy i inspiruje do kreatywnego myślenia, a w rzeczywistości produkty są po prostu niezastąpione :)
    Sprawdź bieżącą ofertę u Konsultanta PartyLite: http://www.partylite-sklep.pierwszejklasy.pl

Leave a Reply