Lakierowe BOXy: Donegal Beauty Shine nr 7121

Dzisiaj zaczynam wreszcie posty dotyczące produktów z lipcowego
Lakierowego BOXa. Przypominam, że cała paczka zawierała produkty Donegal. Do przetestowania zostały mi tylko dwa lakiery, więc
nie jest źle ;p

Na pierwszy ogień wybrałam lakier Donegal nr 7121 z serii Beauty shine. 

 

Na butelce nie ma zbyt wiele informacji, dlatego pozwoliłam sobie sięgnąć po opis produktu ze strony firmy Donegal:

Nic tak nie poprawia nastroju kobiety jak odrobina koloru w życiu.
Lakiery do paznokci Beauty Shine obejmują paletę 45 barw – dłonie mogą zmieniać się jeszcze szybciej niż kobiece nastroje.
Wypróbuj kolorową feerię barw Beauty Shine i zacznij żyć pełnią blasku!


Intensywny pigment lakierów BEAUTY SHINE firmy Donegal sprawia, że jedna warstwa lakieru w pełni kryje naturalną płytkę paznokcia, a efekt połysku jest olśniewający. Nowatorska nanotechnologia zawarta w lakierach Beauty Shine zapewnia ultraszybki czas schnięcia. Dzięki zastosowaniu nanocząsteczek usunięcie lakieru staje się bardzo łatwe i szybkie. Nowe lakiery do paznokci Beauty Shine nie zostawiają przebarwień na naturalnej płytce paznokcia. Nowoczesna samopoziomująca formuła gwarantuje, iż lakiery Beauty Shine nie pozostawiają smug, a nakładanie ich jest czystą przyjemnością.

I jeszcze:

Poznaj paletę kolorów Beauty Shine, dzięki użyciu nanocząsteczek usunięcie lakieru staje się bardzo proste i szybkie. Zastosowane przez nas składniki pozwalają na ultraszybki czas schnięcia.
– Dzięki formule ECO, lakiery Beauty Shine są w pełni bezpieczne dla zdrowia, nie zawierają substancji szkodliwych, takich jak Toluen, Formaldehyd czy DBP.
– Produkt nie pozostawia przebarwień na naturalnej płytce. Nanocząsteczki zawarte w produkcie pozwalają osiągnąć maksymalną trwałość do 5 dni bez odprysków i pęknięć. Nowoczesna samopoziomująca formuła gwarantuje, że lakier nie pozostawia smug, a jego nakładanie będzie dla Ciebie czystą przyjemnością. Intensywny pigment gwarantuje, że jedna warstwa lakieru w pełni kryje naturalną płytkę paznokcia, a efekt połysku jest olśniewający.

Cena lakieru o pojemności 6 ml na stronie sklepu wynosi 6,99 zł.

 

Gdyby wszystkie obietnice z tych dwóch opisów były spełnione, to piałabym z zachwytu. Niestety tak dobrze to nie ma ;p  
Pierwszy zgrzyt nastąpił gdy odkręciłam zakrętkę. Okazało się, że do pędzelka było przyczepione jakieś długie włókno, a na jego końcu smętnie wisiały dwie czarne drobinki. Na szczęście nie zauważyłam później już żadnych nadprogramowych dodatków w butelce ;P
 
 
Malowania niestety nie zaliczam do wyjątkowo przyjemnych doznań, chociaż nie było też specjalnie uciążliwe ;) 
Konsystencja tego lakieru jak na mój gust jest gruchę za gęsta, ale wiadomo, że kto co lubi. Pigmentacja jest całkiem dobra, chociaż niestety nie potrafiłam pomalować nim paznokci bez smug, a lakier akier mi się wcale nie chciał “samopoziomować”. Tekst o kryciu po jednej warstwie wkładam między bajki (przynajmniej dla tego egzemplarza). Przede wszystkim podkreślił pionowe bruzdy na moich paznokciach i to przez nie nie dałam rady pomalować nim bez smug. Ale nie ma co zwalać winy na paznokcie, bo mam je takie od zawsze a rzadko tak wyglądają po pomalowaniu ;p 
Czy to znaczy, że uważam lakier za zły? Ależ skąd. Z warstwą Poshe na wierzchu moje paznokcie byłyby gładkie jak pupcia niemowlęcia i wyglądałyby idealnie. No ale skoro testowałam, to Poshe przy malowaniu poszło w kąt. 
 
 
Schnięcie wspominam dosyć dobrze, chociaż nie nazwałabym go “ultraszybkim”. Zanotowałam za to parę bąbli, co akurat niezbyt mnie ruszyło, bo doskonale wiem, że często mi wyskakują przy kremach. Zmywanie rzeczywiście nie nastręczało kłopotów, ale jakie kłopoty mogłyby powstać przy zmywaniu lakieru bez drobinek? Odbarwienia płytki nie zauważyłam.
Tak sobie pomyślałam, że ktokolwiek wymyślał te hasła reklamowe, powinien wprowadzić w nie trochę umiaru. Możliwe, że inne egzemplarze pasują do tych wszystkich cudów, jednak numerkowi 7121 trochę brakuje, przynajmniej mojemu egzemplarzowi. Owszem ma ładny kolor, dobrą pigmentację, nie jest przesadnie trudny w obsłudze, ale ideałem z opisu sklepu też nie jest ;p

  

Oczywiście nie mogłam sobie odmówić dodania jakiegoś zdobienia. Postanowiłam tym razem poćwiczyć stemplowanie. Wyszło jak wyszło. Mi to przypomina serwetki wielkanocne do koszyczka, w dodatku pogryzione przez Kajtka XD Do wykonania zdobienia wykorzystałam biały lakier Konad, który od pół roku mam zamiar wyrzucić oraz płytę Cheeky C. Dla odwrócenia uwagi dodałam na każdym paznokciu po jednej cyrkonii.

Lakierowe BOXy to akcja zorganizowana przez Polskie Lakieromaniaczki, którym szefują Panna MarchewkaTamit24. Regulamin akcji możecie znaleźć TUTAJ.

I jeszcze dziewiątka dziewczyn, które też zostały wybrane do testowania :]

RedRouge – Red Rouge Nail Art
kleopatre – Riki, tiki… kosme-tiki
bopp – Nails Art by Bopp
B. – B for Beautiful Nails
aalimkaa – Blog Aalimkaa
Amethyst.. .- AmethystBlog
Kabodreams – Kabodreams
puszka – Blogowanie Puszki
pepper – Pepper and Coco

Serdecznie zapraszam na ich blogi :D

52 komentarze

  1. ewlyn

    21 lipca 2013 at 13:40

    Ten stempelkowy wzorek jest śliczny. Pasuje do miętki :)

  2. żaneta serocka

    21 lipca 2013 at 13:48

    końcowy efekt na paznokciach jest cudowny :)

    1. katniewojt

      21 lipca 2013 at 13:52

      to samo chciałam napisać ;)

  3. Bastet

    21 lipca 2013 at 14:25

    Cudo! cóż wiecej dodać :)
    przesliczny effect :}

  4. Peach

    21 lipca 2013 at 14:58

    Kolor piękny, a ze zdobieniem to już w ogóle bajka *.*

  5. Dziagusia.

    21 lipca 2013 at 15:01

    Kolor lakieru bardzo mi się podoba, a ze stempelkami wygląda naprawdę ślicznie :)

  6. Chilli

    21 lipca 2013 at 15:35

    znalazłam w małej drogerii te lakiery, ale cena ponad 8zeta za takie małe "cóś" mnie odstraszyła :)
    heh Poshe dobre na wszystko :)

  7. Syla

    21 lipca 2013 at 15:38

    Tak, jest to jeden z lakierów które chciałam kupic na allegro – 11zł z dostawą ale właśnie, że nie znam tej marki nie zdecydowałam się na zakup żadnego z nich, szczególnie że pisałam do osoby wystawiającej te lakiery i po dziś dzień nie dostałam odpowiedzi. Na aukcjach nie ma też real foto żeby człowiek wiedział jak owe lakiery na prawdę wyglądają. Po Twojej recenzji nie żałuję że go nie kupiłam mimo iż kolor jest śliczny. A jak mówisz "pogryzione serwetki" są słodkie :D ja dopiero zaczynam zabawę ze stępelkami i jeszcze nie doszłam do tego jak uzyskać tak intensywny kolor jak u Ciebie na pazurkach :D

    1. calendargirl288

      22 lipca 2013 at 16:05

      intensywny kolor zależy od lakieru jakiego użyjesz. Najlepiej, żeby był kryjący przy jednej warstwie przy malowaniu, wtedy powinien się sprawdzić do stempelków. Konad ma właśnie specjalne lakiery do stempli i one dają taki kryjący efekt.

  8. MADA

    21 lipca 2013 at 16:12

    piękny kolor :) przypomniałaś mi o stempelkach, koniecznie muszę do nich wrócić :)

  9. My roses nails

    21 lipca 2013 at 16:50

    ale świetny efekt końcowy :)

  10. Monika Ch

    21 lipca 2013 at 17:08

    Piękna miętka, a samo już wykończenie jest przecudowne :)

  11. Rebellious lady

    21 lipca 2013 at 17:42

    "Dla odwrócenia uwagi" – lol, przecież to zdobienie jak dla mnie jest idealne! :D

    1. hatsu-hinoiri

      22 lipca 2013 at 18:19

      Dla mnie jak widać nie ;p Ale autor bardzo często marudzi XD

  12. France30

    21 lipca 2013 at 17:48

    Mnie bardziej od lakieru podoba się efekt stempelków :)

  13. clicalice

    21 lipca 2013 at 17:54

    Kolor piękny i efekt ze stempelkami jak najbardziej udany :)

  14. jolkag78

    21 lipca 2013 at 18:08

    ładny kolor, szkoda, że ciężki w obsłudze. ze wzorkiem wygląda ślicznie!

  15. bopp

    21 lipca 2013 at 20:00

    kolorek jest piękny :) jestem lekko uzależniona od takich odcieni ;]

  16. sauria80

    21 lipca 2013 at 20:13

    piękna koroneczka Ci wyszła, prawie jak koniakowska haha

    1. hatsu-hinoiri

      22 lipca 2013 at 18:19

      dobrze, że tak nie drapie po wypraniu XD

  17. puszka

    21 lipca 2013 at 20:53

    Epickie zdobienie, choć bardziej zimowe, niż letnie ;) Przetestowałam już całego Boxa i muszę stwierdzić, że obietnice producenta są znacznie przesadzone, niemniej lakiery mają jakiś swój urok :)

  18. Beautyicon.pl

    21 lipca 2013 at 21:36

    Wzorek ciekawy,choc nie jestem ich zwolenniczką:) ale brawo za pomysł.

  19. Zzielona

    21 lipca 2013 at 22:02

    Pięknie wygląda z tym Twoim koronkowym zdumieniem. Bardzo lubię takie motywy. A co do samego lakieru, to wszystko kwestia koloru.

  20. mixoflife

    21 lipca 2013 at 22:50

    Jak zobaczyłam miniaturkę to mi się skojarzyło z motywem muszli :)
    Bardzo mi się podoba :)

  21. Kokodylek

    22 lipca 2013 at 06:43

    "Wyszło jak wyszło" – czyli super! Zdobienie rewelacyjne :)

  22. asashimia

    22 lipca 2013 at 07:10

    To sie nazywa koronkowa robota:) kolor świetny.zdobienie również inspirujące!

  23. Kate Wo

    22 lipca 2013 at 08:55

    piekny kolor ..idealne pokrycie xxx

  24. ania!

    22 lipca 2013 at 09:58

    To ja się chyba wyłamię, bo lakier solo podoba mi się tak samo jak ze wzorkiem :))

  25. Zajęczak

    22 lipca 2013 at 10:15

    Ojtam serwetki, to so koniakoskie koronki! ;P
    Gdybyś nie wspomniała o pionowych bruździochach, które lakier podkreślił, prawdopodobnie nigdy bym ich nie zauważyła, tymczasem przypatrywałam się i przypatrywałam się i przypatrywaa…

    Nie ma od czego odwracać uwagi, ładnie jest :)

    1. hatsu-hinoiri

      22 lipca 2013 at 18:21

      moje sokole oko widzi wszystko ;>

  26. calendargirl288

    22 lipca 2013 at 16:06

    kolor ładny, ale pewnie mam już coś podobnego, więc mnie nie kusi. a wzorek śliczny, ostatnio znowu wróciła mi ochota do stemplowania :)

  27. Cherry nails

    22 lipca 2013 at 16:06

    śliczny kolor i zdobienie, ale ja najbardziej zachwycam się samymi zdjęciami ;D

  28. Zosiapw

    22 lipca 2013 at 19:52

    jaki cudny ten lakier! *.* uwielbiam mięty, i mimo że mam ich prawie 10, to ten odcień też pewnie kupie… ;D

  29. Katarzyna Świątek

    22 lipca 2013 at 21:43

    Cudowne pazurki, nie wspominając już o kolorze lakieru :)
    Od niedawna większą uwagę przykładam moim paznokciom, odżywiam, maluję i próbuje zdobić. I tu moje pytanie: w jaki sposób założyć (zamontować) cyrkonie, by nie odpadły? Przyznam, że osobiście jeszcze tak nie próbowałam, ale czy one tak po prostu nie odpadną? Czy może potrzebny jest jakiś specjalny klej, na który przyklejamy cyrkonie do lakieru?

    1. hatsu-hinoiri

      24 lipca 2013 at 05:48

      Najlepiej zamontować ją na kroplę bezbarwnego lakieru, a później jeszcze cały paznokieć bezbarwnym topem pociągnąć. Powinno wytrzymać co najmniej 3 dni, chyba że o coś się cyrkonią zaczepi >_< Ewentualnie można ją dać na kolorowy lakier, dopóki nie wyschnął, ale możesz sobie mani popsuć, jeżeli nie trafisz w wybrane miejsce. Na koniec i tak top trzeba by było dołożyć.
      Klejów nie polecam, bo lubią przegryźć się pod cyrkonią przez lakier i są później straszne problemy z odklejeniem, można płytkę uszkodzić.

    2. Katarzyna Świątek

      24 lipca 2013 at 09:37

      O, a już się bałam, że to niemożliwe. Ślicznie Ci w takim razie dziękuje za odpowiedź :))

  30. SheLazY

    23 lipca 2013 at 00:54

    kolor wiadomo, prześliczny. ale zdobienie powala. cudowne!

  31. sabbatha

    24 lipca 2013 at 10:26

    ale zdobienie *.* Lakier też super, właśnie u kleopatre komentowałam że ekstra :D

    (btw, mam prośbe, możesz zmienić adres mojego bloga w blogrollu na http://spookynails.blogspot.com ? Dziękuję z góry :*)

    1. hatsu-hinoiri

      24 lipca 2013 at 10:35

      Zrobione. Chociaż z tego co widziałam, to miałam Cię tam w dwóch wersjach, jedna to chyba http://spookynails.blogspot.com była. Zdajesz sobie sprawę, że dodając go do blogrolla wylatuje komunikat "Nie można wykryć kanału dla tego adresu URL. Czas opublikowania i aktualizacji postów w blogu nie będzie pokazywany."?

    2. sabbatha

      24 lipca 2013 at 18:15

      a to nic, ważne że się w końcu znowu pojawiam :) data i czas mi niepotrzebne :D

    3. hatsu-hinoiri

      27 lipca 2013 at 11:29

      Ale u mnie przez to jesteś na samym końcu blogrolla ;p

  32. Słomka

    25 lipca 2013 at 23:49

    No a mnie do głowy przyszły muszelki, koronki dopiero jak się zasugerowałam Twoimi podpowiedziami. Ślicznie jak zwykle!

  33. Yasinisi

    27 lipca 2013 at 16:09

    Hmm.. Tak się zastanawiam.. dlaczego ja jeszcze nie miałam tego wzoru na paznokciach? Bardzo fajnie się prezentuje.. Połączenie błękitu z bielą plus ta cyrkonia.. Subtelny, a zarazem bardzo elegancki efekt osiągnęłaś.. :)

    1. hatsu-hinoiri

      28 lipca 2013 at 09:20

      Ze mną jest chyba coś nie tak, bo nie mogę się do tego mani przekonać >_<

Leave a Reply