Motylem jestem
Wreszcie przyszła pora na obiecany kilka dni temu mani z użyciem akrylowych motyli ;>
Jako tło dla ozdób postanowiłam użyć gradientu. Mani z gradientem wygląda zawsze bardziej interesująco, nie sądzicie? ;) Zaczęłam od nałożenia dwóch cienkich warstw Essie 743 Nice Is Nice. Cieniowanie wykonałam kawałkiem gąbki do makijażu, wspomnianym wcześniej lakierem Essie oraz Inglotem nr 955. Całość wygładziłam warstwą Poshe (zawsze poprawia wygląd gradientu).
Akrylowe motyle przygotowałam już dzień wcześniej. Co prawda zaraz po wyciągnięciu z silikonowej formy były giętkie i bez większych problemów można je było dopasować do paznokcia, ale chciałam zobaczyć jak się będą zachowywać gdy całkiem wyschną. Okazało się, że następnego dnia są twardsze, ale i tak dają się wyginać, dzięki czemu dopasowałam je idealnie do kształtu płytki. Niestety jednocześnie zrobiły się bardziej kruche i jeden motyl stracił skrzydło, ale po przyklejeniu do paznokcia nie widać było na szczęście żadnego łączenia. Motyle przyklejałam na bezbarwny lakier, przyciskając każdego z nich przez kilkadziesiąt sekund. Gdy już wszystkie były przymocowane mani pociągnęłam jeszcze warstwą bezbarwnego topu.
Zmywanie zaczęłam od spiłowania motyli, uważając, żeby nie uszkodzić płytki paznokcia. Później poszło już samo ;)
Zdjęcia w sztucznym świetle
Wszystkie zdjęcia można powiększyć









Maria Awaria
9 czerwca 2013 at 14:02Cudo <33
Jak się zachowuje poshe w porównaniu z seche vite?
hatsu-hinoiri
9 czerwca 2013 at 15:12Bardzo podobnie, tylko wolniej gęstnieje i teoretycznie wolniej schnie (chociaż w praktyce ciężko to zauważyć).
little frog
9 czerwca 2013 at 14:18Są śliczne. Akryl kojarzy mi się jakoś z bardzo grubymi ozdobami
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:06Bo tych grubych w necie najwięcej i najprościej je zrobić ;)
żaneta serocka
9 czerwca 2013 at 14:37prześliczne paznokcie :)
Yasinisi
9 czerwca 2013 at 14:52Wygląda to pięknie, ale bawić z akrylami by mi się nie chciało..
hatsu-hinoiri
9 czerwca 2013 at 15:11zajmuje mniej czasu niż wymalowanie kwiatów na obu rękach ;p
Yasinisi
8 marca 2014 at 18:47Cofam.. Wkręciłam się w filmiki z akrylowymi ozdobami i właśnie kliknęłam sobie taki mały zestawik.. Zobaczymy co z tego wyjdzie.. :D
Powiedz mi tylko kochana jak z usuwaniem tego ustrojstwa? Spiłowujesz czy moczysz w acetonie? Jaka metoda twoim zdaniem sprawdza się najlepiej na naturalnych paznokciach?
hatsu hinoiri
8 marca 2014 at 19:22hahaha trafiło Cię XD
Zdecydowanie najpierw piłowanie, bo moczenie w acetonie niestety masakrycznie wysusza, a wcale szybko tego nie rozpuszcza. Dopiero porządnie spiłowany można w miarę szybko acetonem wykończyć.
Najlepiej byłoby wykonywać ozdoby na foliowej kulce (tak mi ktoś radził) i na paznokieć montować jak inne ozdoby, ale ja mam tak wygięte paznokcie, że ciężko mi takie coś przeprowadzić żeby do krzywizny paznokcia zrobioną ozdobę dopasować.
Formy na akryle wydają mi się dobrym rozwiązaniem, ale na dwoje babka wróżyła. Motylki trafiły mi się cienkie i dobre do wyginania przez to. Ale mam też rybki, które są bardzo grube, nie dają się wyginać i bardzo by odstawały od płytki. W dodatku formy tanie nie są :/
Yasinisi
8 marca 2014 at 19:43Trafiło, trafiło… Nie wiem czy nie będę przeklinać jak mi nie będzie wychodzić tak jak przy one stroke, ale póki co jestem nakręcona na maxa ;)
Tylko właśnie to "zmywanie" mnie przeraża.. No ale nic.. W razie czego mam frezarkę, będę walczyć.. Tylko muszę się w aceton zaopatrzyć jeszcze..
Dzięki za wskazówki :)
pirelka
9 czerwca 2013 at 15:23Świetne motylki, uwielbiam takie motywy ;)
Wdowa Po Stalinie
9 czerwca 2013 at 15:30o mamo, chyba się w nich zakochałam :)
adorianna
9 czerwca 2013 at 16:04a długo takie motylki się utrzymywały?:)
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:07Do zmycia. Nic się nie odłupało itp. Podejrzewam, że lakier by odpadł, a motylki i tak by zostały ^^"
sauria80
9 czerwca 2013 at 16:04motyle mam w brzuchu haha
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:07zakochałaś się? ;p
Veronique
9 czerwca 2013 at 16:32ja bym mogla napisać:motylem byłam ale utyłam:D Paznokcie wyglądają bardzo dziewczęco… chociaż niebieski to nie mój kolor i tak mi się podoba:)
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:08mogłabym napisać to samo ^^"
Na pocieszenie są jeszcze inne kolory niż niebieski ;)
NailAddiction
9 czerwca 2013 at 17:34Fajne.. ale czy ja bym miała cierpliwość? …
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:09Po pytaniu sądzę, że nie bardzo ;)
Freewolna
9 czerwca 2013 at 18:19Uwielbiam Twoje paznokcie :)
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:09Dziękuję :D
RedRouge
9 czerwca 2013 at 18:22Nie powiem wygląda to bardzo ciekawie, koniecznie będziesz musiała pokazać te formy :> No chyba, że już były a ja przegapiłam :(
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:05Wyginam jedną na trzecim zdjęciu, a bliżej pokazywałam ją TUTAJ :)
Kokodylek
9 czerwca 2013 at 19:28Ojeja, przeurocze te motylki!
wiolka94
9 czerwca 2013 at 19:29Zazdroszczę talentu i chęci :p
krzykla
9 czerwca 2013 at 20:03Ech… :/ (zazdrość skacze mi po plecach, widać?)
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 09:57myślałam, że to nietoperz się telepoce ;)
A drop of happiness
9 czerwca 2013 at 22:56ciekawe te motylki ,ale chyba nie miałabym cierpliwości :P
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 09:56Trzeba tyle samo cierpliwości, a może nawet mniej jak do przeciętnego mani z malowaniem ręcznym wzorków ;p
France30
10 czerwca 2013 at 09:34Efekt świetny :) Ponosiłabym sobie takie motylki na pazurkach.
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:09Miło mi to czytać :)
Zosiapw
10 czerwca 2013 at 11:03jak zwykle obłędnie pięknie! *.*
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 10:09Dziękuję :D
puszka
10 czerwca 2013 at 12:03Epickie! Może w przypływie zakupoholizmu pozwolę sobie na szaleństwo kupna :) Póki co będę podziwiać u Ciebie, bo jestem przekonana, że jeszcze się pojawią :)
hatsu-hinoiri
5 lipca 2013 at 09:56To masz jak w banku ;>
Gabi Uchto
10 czerwca 2013 at 18:08świetny motyw
http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/
Marta Majewska
3 marca 2015 at 10:08Wow no super. Cudnie to wygląda :)