Koci modeling

Witajcie!
Dzisiaj, z okazji Dnia Dziecka, ciocia Kasia przygotowała dla wszystkich uroczych dziewczynek i nie mniej uroczych chłopców niespodziankę w postaci gościnnego występu gwiazdy Internetu – Kota Kajetana. Po długotrwałych negocjacjach warunków kontraktu (objętych klauzulą poufności) Kot Kajetan zgodził się pokazać wszystkim swoje popisowe numery z wielkiego repertuaru mistrza kociego modelingu. Życzę miłego oglądania :)
 Zaczynamy spokojnie od klasycznej pozy króla balkonu.

 Teraz dodajemy trochę seksapilu i zalotne spojrzenie zza pleców.

 Poza na pasażera tramwaju z charakterystycznym zaczepieniem łapki o uchwyt na górze.

 A tutaj możemy podziwiać jak z jednego ustawienia można zrobić dwie zupełnie rożne pozy.
Do góry groźne spojrzenie z pytaniem – klasykiem kina w oczach (a może raczej w uszach):
You talkin’ to me?
Na dole (3 sekundy później) lekkie opuszczenie głowy i zaduma nad kondycją rynku zabawek dla kotów
 Poza grzecznego kotka.

 Klasyczny amant filmowy.

 Ustawka: złapany przez paparazzich.
Lekkie przekrzywienie prawego ucha i mamy pozę “coś mi tutaj nie gra”.
Mam nadzieję, że występ podobał się wszystkim dziewczynkom i chłopcom. Bawcie się dobrze i nie zróbcie niczego czego Kajtek by nie zrobił ;)

56 komentarzy

    1. little sunshine.

      1 czerwca 2013 at 15:49

      dokładnie, o wiele za mało:D

  1. Panna Marchewka

    1 czerwca 2013 at 14:27

    Kajtek Kot mnie rozwala :D zwłaszcza poza na pasażera tramwaju :D powalająca :) Ja chcę więcej gościnnych występów Kajtka.

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:20

      Przekazałam życzenie dalej, Kajtek się zastanawia ;>

  2. Zosiapw

    1 czerwca 2013 at 15:16

    Jaki śliczny kotek! Mój jest podobny. :) Świetny pomysł z tymi podpisami, ciągle się śmiałam. ;D

  3. katarzyna.marika

    1 czerwca 2013 at 15:19

    Boski Kot Kajetan ;)

    A mój młodszy kot dzisiaj kończy rok i teoretycznie jest kocim dorosłym, czego absolutnie po nim nie widać :) "You talkin' to me?" to ulubiony wyraz pyska/uszu obu moich kocich pociech ;)

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:21

      Mój ma ponad 4 lata, a dalej świruje jak młokos ;)

  4. bumtarabum

    1 czerwca 2013 at 15:24

    Prawdziwa gwiazda wielkiego formatu.

  5. Panna Dominika

    1 czerwca 2013 at 15:47

    Kocie Kajetanie, chciałabym kupić Poshe albo Seche Vite, ale totalnie nie wiem co lepsze, a że co blog to opinia to uznałam że zapytam osobę, której ufam w kwestii lakierowej i niebawem sobie ołtarzyk zrobię. Weź zapytaj Kaśki, co poleca :P

    A tak poważnie, Kasiu, co lepsze? :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 czerwca 2013 at 16:48

      W chwili obecnej uważam, że Poshe ;) Niby Poshe schnie/utwardza się trochę wolniej niż Seche, ale to są minimalne róznice. Poshe wolniej gęstnieje, chociaż pod koniec potrafi za sobą zostawiać nitki cieniutkie lakieru, ale Seche gorzej się prezentuje w tym względzie. Mniej mi ściąga lakiery (chociaż żelki przeważnie kaleczy), pewnie przez to że jest trochę rzadsze i łatwiej mi nim pokryć cały kolorowy lakier, szczególnie przy skórkach. No i ma "zdrowszy" skład, co przy malowaniu nim na zakładkę ma pewne znaczenie.

    2. Panna Dominika

      1 czerwca 2013 at 16:54

      Dorwałam set seche vite 118ml+14ml w dość przyjemnej cenie, i w porównaniu do poshe opłaca mi się to bardziej no i nie wiem czy zaszaleć czy nie. Myślałam też, czy nie kupić i tego i tego w wersji normalnej i wtedy ocenić, ale SV w PL bym kupowała, i nie mam na tyle czasu żeby ogarnąć oba wysuszacze i je przetestować ;/ to się nazywa życiowy dylemat :D

    3. hatsu-hinoiri

      1 czerwca 2013 at 17:15

      Miałam ten set i też uważałam, że mi ekonomiczniej wychodzi. Później stwierdziłam, że chyba jednak wolę Poshe i zainwestowałam w prawie pół litrową butlę XD Wydatek na raz był straszny, ale za to mam problem z głowy pewnie na dwa lata jak nie więcej ;)
      Powiem tak: wolę Poshe, ale Seche też jest dobre, w końcu używałam go prawie rok. Bierz to co Ci się lepiej kalkuluje :)

    4. Panna Dominika

      3 czerwca 2013 at 22:09

      a masz możliwość zarzucić mi jakimś linkiem do Poshe? Szukałam na ebayu i na allegro i albo nie umiem, albo wpisywałam z błędem, albo nie było :/

    5. hatsu-hinoiri

      4 czerwca 2013 at 06:17

      Na allegro kiedyś szukałam, ale nie znalazłam. Na ebay'u nie polskim całkiem tego sporo: http://www.ebay.com/sch/i.html?_trksid=p2050601.m570.l1311.R1.TR3.TRC1&_nkw=poshe+top+coat&_sacat=0&_from=R40
      Ja kupowałam w alphanailstylist: http://alphanailstylist.pl/poshe,100206.html

    6. Panna Dominika

      4 czerwca 2013 at 13:50

      ha, ja miałam ebaya uk, i mi nie pokazuje ofert z USA, bo sobie ustawiłam tylko UK i oczywiście o tym zapomniałam :/

      Tak czy siak dziękuję Ci dobra kobieto za poświęcenie mi czasu :)

  6. swatchmen

    1 czerwca 2013 at 16:24

    Cześć Kajtek!
    Ładne prążki :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 czerwca 2013 at 16:49

      Chyba dojrzał i już się nie chce wygłupiać do aparatu :(

  7. SheLazY

    1 czerwca 2013 at 17:04

    ale uroczy! ;)
    hehehe mistrz modelingu

  8. Zu

    1 czerwca 2013 at 17:35

    jest kochany! :) i przypomina mojego Króla Ryszarda. szczególnie tam gdzie ma groźną minę i jak jest królem balkonu :P

  9. żaneta serocka

    1 czerwca 2013 at 17:41

    Twój kociaczek wygląda jak mój łapsik, jest śliczny

  10. Some Sort Of Meaning.

    1 czerwca 2013 at 17:45

    Czytam 1 wpis i już mam ochote na kolejny. Naprawdę ciekawie tu :). Może obserwujemy siebie nawzajem?

  11. ewlyn

    1 czerwca 2013 at 17:46

    O matko jaki świetny kot! To ten malutki z avatrka? :)

  12. Joanna

    1 czerwca 2013 at 18:44

    Świetny post :D I kot przeuroczy :)

  13. Kamila

    1 czerwca 2013 at 18:52

    Mój kot również robi minę zadumy, ale przy tym, jak przymyka oczy, unosi lekko głowę do góry i jak całkiem już oczy zamknie, głowę opuszcza na dół. :D

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:24

      Koty to w końcu wielcy myśliciele ;)

  14. K.O.T.

    1 czerwca 2013 at 19:38

    ha ha ha!
    Kajtuś rządzi!
    Świetny post na Dzień Dziecka :)
    A K.O.T. jako fanka wszystkiego co kotowate, jest mega uhahana :)

  15. Rainbow Soap Bubble

    1 czerwca 2013 at 20:02

    Ale masz wspaniałego kociego modela :) Jeden kocur a ile wcieleń :D

  16. Joanna K

    1 czerwca 2013 at 22:20

    Fajny kociaczek ;D nie to co ten cały Grumpy cat ;D

  17. Kinga Er

    2 czerwca 2013 at 06:48

    Uroczy jest! Wspaniała sesja :)Pozdrawiam

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:25

      Zobaczymy co da się zrobić ;)

  18. lidzia007

    2 czerwca 2013 at 09:16

    hahaha podpisy mnie rozwaliły :D Kajetan na prezydenta! ;>
    piękny kocur :)

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:28

      A Kasia na szefa kampanii wyborczej :D

  19. PureMorning

    2 czerwca 2013 at 19:14

    Świetne zdjęcia. Moim kotom mogę zrobić zdjęcia tylko jak śpią, bo nie lubią jak się im je robi. Przeważnie zamykają oczy lub uciekają z kadru.

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:29

      Moja gwiazda ma mnie i mój aparat pod ogonem ;)

  20. sauria80

    2 czerwca 2013 at 19:32

    widzę, że też masz siatkę na balkonie coby Kajeta nie odleciał ;)

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:30

      Latający kot, to niekoniecznie coś czego chciałabym doświadczyć ;)

  21. Amethyst...

    2 czerwca 2013 at 20:53

    Jaki słodziak :) Mój jest ostatnio gościem w domu ;/

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:30

      Ważne, że się pojawia chociaż z odwiedzinami ;)

  22. puszka

    2 czerwca 2013 at 21:57

    Co za przystojniak! <3 Zapisuję się do fanklubu Kota Kajetana :)

  23. Kate Wo

    3 czerwca 2013 at 09:26

    hahaha ale sie usmialam…uwielbiam koty :)

  24. thecieniu

    3 czerwca 2013 at 11:08

    Super post na Dzień Dziecka, Kajetan jest fantastyczny :D Urodzony model, fotogeniczność do pozazdroszczenia! Uwielbiam <3

  25. CatherineK

    3 czerwca 2013 at 13:38

    No proszę jaki grzeczny model. Moje łobuzy jak widzą aparat to zaczynają być baaardzo niezadowolone.

    1. hatsu-hinoiri

      3 czerwca 2013 at 19:31

      Mój od małego przyzwyczajony, kiedyś próbował nos w obiektyw wsadzać ;)

Leave a Reply