Zostałam terrorystką

Niedawno pokazywałam Wam zakupy, które zrobiłam na stronie a-england. Okazuje się,  że miałam sporo szczęścia, bo parę dni później i moje lakiery mogłyby do mnie nie trafić. Od 14 stycznia Royal Mail, który obsługuje wszystkie zamówienia tego sklepu wprowadził zakaz przesyłania lakierów do paznokci (możliwe, że zakazali przesyłania i innych rzeczy, ale mnie interesują jedynie lakiery). Dlaczego, spytacie? Otóż wg wielce mądrych speców (chyba amerykańskich, ale możliwe, że spece są różnej narodowości) lakier do paznokci to materiał terrorystyczny. Powtórzę, bo może nie dotarło do wszystkich. Lakier do paznokci to materiał terrorystyczny. I dlatego nie wolno wysyłać go pocztą (dobrze, że Poczta Polska o tym nie wie). 
Marchewka to owoc, ślimak to ryba, więc czemu czuję się zdziwiona tym, że lakier to materiał terrorystyczny? Pewnie dlatego, że jeszcze nie wpadłam na pomysł, żeby moje lakiery wykorzystać do niecnych celów. Ciekawe czy lakier na paznokciach to też materiał terrorystyczny. Wtedy do samolotu lepiej nie podchodzić, bo od razu antyterrorystów ktoś wezwie ;p 
W ten oto sposób zostałam terrorystką. Nie ja jedna zresztą ;p
I mogłabym się z tego faktu nabijać do upojenia, gdyby nie to, że życie mi się skomplikowało. Chwilowo jestem spokojna, bo mam co chciałam, ale pewnie niedługo znowu mi się zamarzy jakiś luksusowy lakier. I co wtedy? Obecnie zamówienia z a-england obsługuje llarowe. Ale po moich ostatnich przygodach z tym sklepem nie zaryzykuję kolejnej zaginionej (o ile w ogóle wysłanej) przesyłki. Mam nadzieję, że Adina znajdzie inne rozwiązanie problemu.
Aaaaa… zapomniałam podzielić się z Wami mrożącą krew w żyłach informacją. Royal Mail podobno NISZCZY wszystkie lakiery, które ludzie przez nich wysyłają. NISZCZY! I nie oddaje kasy, ani nie informuje o tym fakcie zainteresowanych. Barbarzyństwo i chamstwo niesamowite :/
No to jak już się pobulwersowałyście razem ze mną, to przejdę do gwiazdy wieczoru, czyli a-england Princess Tears. Malowanie świetne, pędzelek w sam raz, do idealnego krycia potrzebowałam dwóch warstw. Schnięcia nie sprawdzałam. W zasadzie mogłam go zostawić w solo, ale w pracy jak ostatnio przyszłam bez ozdób na lakierze, to mi  powiedzieli, że się obijam. Dlatego dodałam piękne naklejki kupione  na allegro. Całość utrwaliłam dwiema warstwami topu.
 Zdjęcia w sztucznym świetle

79 komentarzy

  1. antiii

    30 stycznia 2013 at 18:56

    się rozpisałaś i mnie zaniedbujesz na gg :P
    myślała, że te kwiatki sama malowałaś :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:33

      Co to dla mnie takie kwiatki ;)

  2. The Blonde World

    30 stycznia 2013 at 18:56

    Lakier bardzo ładny i szczerze to szkoda, że nie zostawiłaś go solo :p

  3. wypad

    30 stycznia 2013 at 18:59

    Haha nie wiedziałam, że tyle terrorystek na świecie mamy. I nawet otwarcie o tym mówią, pokazują swoje materiały i jeszcze różne ich kombinacje! Nieźle :D Z tym niszczeniem to rzeczywiście trochę słabo…

    Przepiękny mani :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:34

      Ja też do niedawna w nieświadomości żyłam, a teraz pół świata podejrzane ;)

  4. thecieniu

    30 stycznia 2013 at 19:00

    Ale słabo z tym przesyłaniem lakierów… Mam nadzieję, że Poczta Polska nigdy się nie zorientuje, bo nie wiem jak wtedy będę funkcjonowaćw lakierowym świecie, pęknie mi serce…
    Mani, jak zawsze doskonały, podziwiam! :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:34

      Ja też mam taką nadzieję :]

  5. Karolka

    30 stycznia 2013 at 19:02

    Lakier cudowny!! Ahhh zakochałam się! Kwiatki na jednym paluchu było by ok, ale na wszystkich bee…

  6. tamit24

    30 stycznia 2013 at 19:03

    cieszę się, że dałaś na osłodę ten piękny mani…

    bardzo dobrze, że o tym piszesz: nie dawno mailowałyśmy na ten temat.
    nie masz pojęcia, jak ja cierpię z tego powodu (że też zamarzyło mi się bycie terrorystką o te parę dni za późno!!!).
    na szczęście znalazłam rozwiązanie- blogowa koleżanka z Francji zgodziła się wysłać mi A England Saint George (mój wyśniony) i Enchanted Polish Hot Chocolate.

    1. tamit24

      30 stycznia 2013 at 19:49

      hatsu, a jak myślisz- lakiery w takiej 'prywatnej' przesyłce też mogą zostać uznane za materiał terrorystyczny? (o zgrozo!).

    2. hatsu-hinoiri

      30 stycznia 2013 at 19:52

      Obawiam się, że nie interesuje ich kto wysyła, jak podejrzewają lakier to po przesyłce >_< Nie wiem co by było np. z wysyłką w kartonie, ale kto wie czy oni tego nie prześwietlają O.o

    3. tamit24

      31 stycznia 2013 at 07:07

      no i nie wiem, co zrobić- próbować i ryzykować czy nie? (oto jest pytanie).
      ktoś umie mi doradzić?

    4. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:35

      Jak widać nikt nie umie >_<

  7. pat18s

    30 stycznia 2013 at 19:04

    ale ładnie :)
    bardzo mi się podoba :)

  8. Kamila

    30 stycznia 2013 at 19:06

    Niszczą lakiery? Pewnie zabierają je dla siebie. :D Ja po raz kolejny ucierpiałam przez Pocztę Polską. Wczoraj listonosz nie zostawił awiza, a paczkę na poczcie zostawił jako awizowaną… Kiedyś jeszcze nie dość, że nie zostawił awiza, to zawiadomienia powtórnego też nie. Dobrze, że pani na poczcie mi powiedziała, że coś leży od 1,5 tygodnia w moim oddziale, bo tak to by przepadło…

    1. hatsu-hinoiri

      30 stycznia 2013 at 19:07

      To może te nieszczęsne płytki też Ci tam leżą?

    2. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:08

      Co do terrorystów i lakierów – zawsze możesz zasmrodzić pokój lakierem i zabić współlokatorów, czy rodzinę, haha. :D

    3. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:08

      Nie, płytek nie ma, bo pytałam. :(

    4. hatsu-hinoiri

      30 stycznia 2013 at 19:09

      Puszczając bąki możesz osiągnąć ten sam efekt, a jakoś cała ludzkość nie jest terrorystami XD

    5. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:11

      Hahaha, no ale trzeba jakoś utrudnić życie uzależnionym. Niedługo uznają, że lakieromaniaczki to margines społeczny, bo zmagają się z uzależnieniem. :D

    6. tamit24

      30 stycznia 2013 at 19:12

      jejku, jeszcze nie mas tych płytek? :( moje zamówienie już przyszło tydzień temu… :(

    7. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:13

      Tamit, nie strasz mnie! :( Dopuszczałam do siebie myśl, że zaginęły, ale i tak jeszcze wierzę, że może dojdą…

    8. tamit24

      30 stycznia 2013 at 19:17

      minęło już te 6 tygodni? …

    9. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:19

      25 grudnia wysłali, a Hatsu zamawiała jakoś ze dwa czy trzy dni wcześniej, także czekam jeszcze do piątku.

  9. Jessie

    30 stycznia 2013 at 19:10

    Lakier świetny TERRORYSTKO! ;))

  10. Chilli

    30 stycznia 2013 at 19:13

    A w regulaminie wysyłek nie jest napisane, że takie rzeczy jak np. lakiery muszą być dobrze zabezpieczone np. folią bąbelkową? I dodatkowo otoczone materiałem, który wchłonie ciecz w przypadku stłuczenia??
    Może jeżeli te warunki nie są spełnione, wtedy Royal sobie pozwala na unicestwienie skarbeńków? O_o

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:37

      Te englandowe zawsze są zabezpieczone folią. Za granicę zwyczajnie nie można. Na terenie Anglii z tego co zrozumiałam muszą na kopertach mieć jakieś znaczki, że towar niebezpieczny.

  11. izas55

    30 stycznia 2013 at 19:16

    Niestety taką politykę stosuje kilka krajów ;-(. Wydawało mi się, że USA też więc Ilarowe mnie zdziwiło. Ciekawe, że lakier w samolocie nie jest terrorystyczny, a w ciężarówce z UK już tak. Bardzo prawdopodobne, że możliwa będzie wysyłka kurierem, ale wtedy na pewno nie będzie darmowa tak jak teraz. W każdym bądź razie zgłosiły się u nas siostry przemytniczki ;-) http://forum.gazeta.pl/forum/w,103682,142104882,142164330,Re_Na_stronie_A_England_znalazlam_.html?wv.x=2

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:38

      To w ogóle chyba wymysł USA. Ale tam mają tyle różnych przewoźników, którzy się do tego nie stosują, że sklepy są w stanie to obejść.
      Siostry przemytniczki bardzo uprzejme, ale jakoś nie miałabym odwagi zaryzykować.

  12. little frog

    30 stycznia 2013 at 19:22

    Kolor genialny, a dopóki nie przeczytałam że masz na nim naklejki to zastanawiałam się czy chciało ci się malować takie kwiaty :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:39

      No właśnie nie chciało się, chociaż jak naklejki wykończę, to kto wie ;)

  13. Yasinisi

    30 stycznia 2013 at 19:23

    Masakra.. Nie mogę pojąć kto na to wpadł..
    Co prawda z UK jeszcze lakierów nie zamawiałam, ale gdyby mi z USA też taki numer zrobili to bym się chyba załamała..

    1. Kamila

      30 stycznia 2013 at 19:25

      To może teraz powinnyśmy nazamawiać lakierów z USA, tak na wszelki wypadek? :P

  14. Yasinisi

    30 stycznia 2013 at 19:26

    Aha.. Zapomniałabym, bo wczoraj nie miałam neta w domu.. Ta technika to "Water spotted manicure"

    Tutaj masz tutorial http://www.youtube.com/watch?v=TnhfvuoBAMo

    Moim zdaniem całkiem fajne efekty można uzyskać.. Muszę kiedyś spróbować, tylko nie mogę znaleźć tego płynu dezynfekującego do rąk w sprayu. Tak myślę czy może np płyn do mycia szyb dałby radę.. ;)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:40

      Dzięki, na pewno wypróbuję, bo wygląda świetnie :)

  15. Zajęczak

    30 stycznia 2013 at 19:27

    Mam Cię, to Ty podstępnie przemyciłaś lakiery na pokład tupolewa! Nie wiem, jak to zrobiłaś, ale to TY to zrobiłaś!
    __________________

    …ale tak serio, to uważam to zarządzenie za pomysł blisko debilizmu. To jakiś absurd.

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:41

      Nie mów tak, bo zaraz mi tu przyjdzie J.K. z kolegą A.M. i będę miała przechlapane do końca życia ;p

      Tego debilizmu żadna porządna (czyt. malująca paznokcie) kobieta nie rozumie. Dziwię się, że producenci i sklepy w milczeniu się na to godzą, przecież majątek na tym zakazie tracą.

    2. Zajęczak

      1 lutego 2013 at 18:29

      To jest tak absurdalne, że aż… jestem dobrej myśli.

      Taka legislacyjna durnota przecież długo się nie utrzyma, przecież to godzi w dobro wielu przedsiębiorców, a przedsiębiorstwa napędzają koniunkturę, a… tak, oni muszą to wycofać.

    3. hatsu-hinoiri

      2 lutego 2013 at 11:35

      Też się pocieszam myślą, że firmy zaczną kasę tracić i wreszcie zaprotestują, ale coś na razie cicho w tym temacie :/

  16. Rainbow Soap Bubble

    30 stycznia 2013 at 19:30

    Mani cudny :) A uznanie lakieru do paznokci za materiał terrorystyczny to wg mnie skrajna głupota.

  17. Panna Marchewka

    30 stycznia 2013 at 19:32

    buhaha- dobry dowcip. To ja jestem ciekawa co z tymi wszystkimi sklepami internetowymi, które sprzedają tylko lakiery :D upadłość jak nic. Nie no jestem ciekawa jak można wykorzystać lakier do niecnych celów? Równie dobrze można nazwać farbę w tubce narzędziem terrorystycznym i uprzykrzyć artystą życie!

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:43

      Nie tylko sklepy, producenci lakierów też na tym stracą. Dziwię się, że żadna firma głośno nie protestuje.

  18. Bastet

    30 stycznia 2013 at 19:33

    No proszę, jakiś to ciekawych rzeczy można sie dowiedzieć :} w takim razie ja jestem zaawansowaną terrorystką… moje zapasy z pewnością mogłyby starczyć na jakąś sporą bombę ;p
    Pazurki świetne! Naklejki bardzo ładnie się prezentują a wszystko takie delikatne ale bardzo wesołe dzięki kolorom połyskującym :)

    zapraszam do siebie, zaczynam przygodę z bransoletami grubo sznurkowymi ;)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:47

      Ciekawe czy spray'e wszelkiego rodzaju też tak traktują. To to dopiero może wybuchnąć ;>

  19. France30

    30 stycznia 2013 at 19:42

    ale za przeproszeniem "suchar" :D lakier, który może zabić? takiego nie znam ;)

  20. simply_a_woman

    30 stycznia 2013 at 19:51

    dowiedziałam się o tym zarządzeniu chcąc wysłać lakier komuś do Polski. porąbało ich jak nic :((((

  21. rockisnext

    30 stycznia 2013 at 19:54

    Co ja mogę powiedzieć o wszystkim, co się u nich zaczyna na royal… śrubokrętu i ołówka ostrego też nie możesz mieć w samochodzie bo to narzędzia zbrodni. A lakier jest łatwopalny i mógłby teoretycznie zostać zdetonowany gdyby nie dosć solidne szklane buteleczki =="

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:54

      To ja bym z moim piórnikiem pełnym ołówków do pracy nie mogła jeździć XD
      Ciekawa jestem co twierdzą o lakierach do włosów w spray'u.

  22. Kokodylek

    30 stycznia 2013 at 19:58

    O rany… ale ludzie muszą sobie utrudniać -.- A pazury piękne!

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:55

      Nie sobie, oni pewnie nie potrzebują wysyłać lakierów za granicę >_<

  23. Rebellious lady

    30 stycznia 2013 at 21:06

    No jasne, że terrorystka! Jak mi się nudzi to wieczorami buduję sobie bomby z lakierów, ale zaraz je rozbrajam, bo szkoda mi moich maleństw :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:56

      O, też masz w domu zestaw małego terrorysty? ;)

  24. Inaccessible

    30 stycznia 2013 at 21:42

    Trochę się uśmiałam :D Jesteś terrorystką jak nic :D Tylko zastanawia mnie fakt jak można użyć lakieru w niecnych celach… :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:57

      mogłabym zaatakować jakiś obiekt militarny rzucając w niego buteleczkami ;)

  25. mixoflife

    30 stycznia 2013 at 21:56

    No to wymyślili…Czyli co??? potencjalnie jestem terrorystką, bo posiadam w domu ok 100 materiałów niebezpiecznych (czytaj lakierów) i nie zawaham się ich użyć?? :D

  26. karminowe.usta

    30 stycznia 2013 at 22:20

    Moim zdaniem taka przesyłka powinna powrócić do nadawcy. Nie rozumiem, dlaczego firma niszczy cudzą własność. Dystrybucja lakierów na terenie kraju nie jest zakazana. Lakiery powinny wrócić do nadawcy.

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:59

      Zgadzam się, mogę jakoś zrozumieć niewysyłanie za granicę, ale niszczenia kompletnie pojąć nie mogę.

  27. asddfg

    30 stycznia 2013 at 22:20

    O, mamy podobne adresy blogów ;)
    Royal Mail czasem zatrzymuje rzeczy zupełnie nieszkodliwe, które nie są nigdzie zapisane, typu buty etc. Niefajne, ale cóż począć.
    A co do paznokci to lakier jest świetny, ale co do naklejek, to ja przykleiłabym tylko na palec serdeczny, ale to moje zdanie, a paznokcie Twoje, wiec… :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 10:00

      Widzę, że Royal Mail uważa się za władcę świata i robi co mu się podoba >_<

  28. Patrycja

    30 stycznia 2013 at 23:19

    Ooooo Ty terrorystko, rozbawiłaś mnie tą notką, a mani jest śliczny :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 10:04

      Taka tragedia, a Ty się śmiejesz ;p

  29. Sarita

    31 stycznia 2013 at 01:40

    Cholercia, ostatnio zostałam przemytniczką, a teraz dowiaduję się, że jestem też terrorystką. No ładnie… A naklejki cudne! :)

  30. vivinn

    31 stycznia 2013 at 08:10

    No dobra, to kiedy z tych naszych niszczących lakierów do paznokcie konstruujemy bombę i wysadzamy… no nie wiem co… może fabrykę zmywacza do paznokci?
    Czuję się pewniej kiedy wiem, że moje pudełko z lakierami ma siłę rażenia TNT :D

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 10:06

      Ja mam w helmerze lakiery NTN ;>

  31. Yasinisi

    31 stycznia 2013 at 19:33

    Qrcze nie wiem czy mi wcięło wczorajszy komentarz czy dodałam go w jakimś innym miejscu.. Jeżeli zatem się powtarzam to sorki ;)

    Technika o której mówię to "water spotted manicure"
    Tutaj znajdziesz tutorial.. Moim zdaniem wygląda to fajnie :)

    1. hatsu-hinoiri

      1 lutego 2013 at 09:33

      Tyle napisałaś, że Cię do spamu wywaliło ;p Ale już Cię wyciągnęłam ;)
      Też mi się podoba, muszę koniecznie spróbować. Wygląda jak OPI Black Spotted, tylko o niebo tańszy i dziurki bardziej mi się podobają :D

    2. Yasinisi

      2 lutego 2013 at 00:37

      Mnie te wszystkie "wodne" mani przerażają, bo sporo z tym zachodu i bałaganu.. No ale muszę wreszcie wypróbować, bo efekty mocno kuszą.. :)

  32. odskoczniaodrzeczywistosci

    1 lutego 2013 at 20:02

    jakie śliczne kwiatki! :)

    swojego czasu mi Meitsa – nie widzę czy tu komentowała:P wysyłała farby z UK i nie dotarły…. domyślał się, że własnie z tego terrorystycznego powodu, bo potem okazało się, że jak lecisz samolotem to nie wolno Ci mieć 4 farb = 4 utleniaczy, bo to już przestępstwo:P Max 3 możesz zabrać :D Więc tym bardziej poczta by nie przepuściła 4 farb do ziemi Polskiej :P Paranoja:D

    1. hatsu-hinoiri

      2 lutego 2013 at 11:34

      Połowa przepisów to jakieś dziwolągi >_<

Leave a Reply