Prosto z wody na różowo

Ogłaszam chwilowy koniec z water marble.
Mam już dość babrania się w kałuży z lakierami, dlatego robię chwilową
przerwę ;> Dzisiaj ostatni z sierpniowej serii. 
Jako
podkład posłużyła mi jedna warstwa China Glaze Love’s A Beach.
Idealnego krycia nie zapewniła, ale jako tło była w sam raz. Na wodę
powędrował ten sam lakier czyli China Glaze Love’s A Beach oraz China
Glaze Blue Year’s Eve
.
Kropki
wykonałam przy pomocy sondy tymi samymi lakierami, co cały mani. Całość,
jak zwykle ostatnio, utrwaliłam topem Konad i Seche.

Pomyślałam, że nami będzie się równie ciekawie prezentować w macie, dlatego dołożyłam warstwę Flormar Matifying Top-Coat. 

 

No i która wersja Wam się bardziej podoba? Ja nie potrafię się zdecydować ;)
PS. Tytuł posta wymyśliła Ali, bo ponoć to lubi ;)

61 komentarzy

  1. Marcik NailsTutorial

    22 sierpnia 2012 at 13:32

    Często odwiedzam Twojego bloga, robisz świetne paznokcie :)
    Dodałam Twojego bloga do mojej listy na nails-tutorial.blogspot.com <3

  2. Madame Peacock

    22 sierpnia 2012 at 13:34

    Wyszły cudownie! Masz na prawdę niesamowite umiejętności, ze zwykłego marble robisz coś niesamowitego! :D

  3. wiolka94

    22 sierpnia 2012 at 13:36

    Obie wersje mi się podobają ;d

  4. amatris

    22 sierpnia 2012 at 13:37

    W pełni szczerze mogę powiedzieć że twój blog to najlepszy blog ze zdobieniami paznokci z jakim dotychczas się spotkałam :) inspirujesz!

    1. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:07

      To chyba najpiękniejszy komentarz, jaki dostałam <3

  5. WalkingOnAir

    22 sierpnia 2012 at 14:15

    Mi 1 wersja bardziej się podoba :)

  6. kasiia

    22 sierpnia 2012 at 14:16

    Jestem pod wrażeniem :)! Zanim przeczytałam post, a zobaczyłam zdjęcia byłam pewna że zrobiłaś to stempelkami… A tutaj taki szok. Pięknie :D

    1. Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek

      22 sierpnia 2012 at 15:06

      Ja też tak pomyslałam. Jak przeczytałam, że to water marble to ze zdumienia przecierałam oczy.

    2. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:09

      Ooo fajne by były takie stemple :D

  7. Wypróbuj sama

    22 sierpnia 2012 at 14:19

    matko.. ale piękne. czasem naprawdę nie wiem jak robicie tak śliczne wzorki. ja chyba takiego talentu nie posiadam. i czasu dodatkowo.
    dołączam do obserwatorów z wielką chęcią i nadzieją na więcej! ;)

  8. ancyk

    22 sierpnia 2012 at 14:20

    I jak zwykle bezbłędnie i pięknie. Chciałabym mieć takie zdolności jak Ty:)

  9. SheLazY

    22 sierpnia 2012 at 14:22

    ale to jest piękne *.*
    mat mi sie podoba bardzo

  10. Yasinisi

    22 sierpnia 2012 at 15:12

    Mistrzostwo świata. Obie wersje.. Aż mnie korci żeby znów spróbować water marble :)

    1. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:15

      Może usiądź i poczekaj aż przejdzie ;)

    2. Yasinisi

      28 sierpnia 2012 at 19:40

      Hehe.. Poczekałam ;)
      W tygodniu i tak czasu brak ale któregoś weekendu na pewno spróbuję.. Zbyt wiele ślicznych mani z użyciem tej techniki ostatnio widziałam.. Jak nei wyjdzie to już na dobre dam sobie spokój..

  11. Janelle

    22 sierpnia 2012 at 15:20

    Jak zwykle wszystko idealnie. Kurcze, no nie można tak, zawsze po mistrzowsku? :)

    1. Fixation

      22 sierpnia 2012 at 15:39

      noo właśnie, czujemy się gorsze przy tak idealnie zrobionym mani ;D

  12. Obsessions Nails

    22 sierpnia 2012 at 15:50

    Pięknie wyszło! Ale Ty to już wiesz :) Świetna kombinacja kolorków, bardzo podoba mi się!

  13. sayanne2604

    22 sierpnia 2012 at 15:59

    matowa mnie rozwaliła – cudeńko :) zanim doczytałam, to pomyślałam jakie marble skoro to stempelki, a potem no cóż moja reakcją: hmmm o kurcze czadowe :)

    1. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:19

      Chciałabym takie stemple ;> Byłoby szybciej i mniej bałaganu ;)

  14. MadAsAHatter

    22 sierpnia 2012 at 15:59

    Jesteś mistrzynią water marble, podziwiam <3
    Ja chyba zrobię pierwsze podejście do tej techniki w ten weekend, a potem wrzucę na bloga, będzie śmiesznie :D

    1. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:20

      Rób Chinkami. Większe prawdopodobieństwo sukcesu ;>

  15. Rebellious lady

    22 sierpnia 2012 at 16:00

    W życiu bym nie powiedziała, że to water marble! No i wreszcie coś matowego :P

    1. hatsu-hinoiri

      22 sierpnia 2012 at 16:21

      No przecież od czasu do czasu coś zmatuję ;p

  16. sauria80

    22 sierpnia 2012 at 16:27

    jak z wody to muszą się błyszczeć! :D

  17. Renia MJ

    22 sierpnia 2012 at 16:29

    zanim napiszę coś sensownego muszę ochłonąć z zachwytu :P

  18. Renia MJ

    22 sierpnia 2012 at 16:33

    dołączam się do dziewczyn – myślałam, że to stempelki :) może zrobię jakiś konkurs gdzie Cię nagrodzę już pro-forma :P

  19. ejndzel

    22 sierpnia 2012 at 17:00

    to jest water marble?! ja nie wierzę… niech mnie ktoś uszczypnie!
    z tymi kropkami paznokcie wyglądają po prostu bosko :>

  20. BlackRose

    22 sierpnia 2012 at 18:23

    Nie mogę, co zdobienie to lepsze. Ja nie wiem, świetnie Ci to wychodzi. Muszę chyba ponowić próby z tą metodą, może coś mi wyjdzie sensownego…

  21. Carolineee...

    22 sierpnia 2012 at 18:31

    hey.,; ) Fajny blog. ; )
    zapraszam na mojego 
    http://forever-young112.blogspot.com/
    proszę o pomoc którą grzywkę wybrać

  22. jolkag78

    22 sierpnia 2012 at 18:56

    Rozumiem, że te kropki to już sama robiłaś? Jak zawsze super mani! Matowe chyba bardziej mi się podobają;)

  23. Natalia100

    22 sierpnia 2012 at 19:35

    podoba mi się ta metoda , ale jakoś nie mam ochoty babrać się w tym ; pp
    a tobie jak zawsze świetnie wyszło , i podoba mi się w obu wersjach ; D

  24. Oliwka

    22 sierpnia 2012 at 19:53

    Obie wersje bardzo ciekawe :D
    Wyszło ślicznie :)

  25. xkeylimex

    22 sierpnia 2012 at 20:04

    Mi się bardziej podoba matowy, choć z reguły do matów nie mam przekonania ;)
    Szkoda, że robisz przerwę od wody (przynajmniej w malowaniu pazurków :P), bo water marble wychodzi Ci po prostu niesamowicie!

  26. Patrycja

    22 sierpnia 2012 at 20:05

    Obie wersje bardzo mi się podobają, mani wygląda cudownie :)

  27. Chabrowa

    23 sierpnia 2012 at 10:49

    Piękne obie, ale dla mnie matowa lepsza ;)

  28. S.Laura.Victor.Make.Up

    23 sierpnia 2012 at 12:06

    Jesteś niesamowita! Robisz takie piękne zdobienia że po prostu szczena mi opada i nie wiem już jakich komplementów używać :) Cuda po prostu.
    Mnie się podobają obie wersje. Natomiast ja mam takie fazy, że co jakiś czas lubię matowe wykończenie, a potem mega taflę. Dziś akurat wolałabym pierwszą wersję :)

  29. monica

    23 sierpnia 2012 at 16:42

    dwa razy w życiu robilam tą metodą i normalnie wyszła mi masakra…i w og,ole upaćkane mam wszystki wtedy….ja nie wiem jak Ty to robisz!

    1. hatsu-hinoiri

      24 sierpnia 2012 at 05:26

      Czasem mam wrażenie, że cudem ;) Czasem godzinami się męczę i nic nie wychodzi, a czasem bez większych problemów.

  30. jjjustii

    24 sierpnia 2012 at 14:14

    Jak wychodzą takie cuda to chyba jednak warto się babrać:) A mi wyjątkowa wersja niematowa podoba się bardziej;)

  31. tova1

    30 sierpnia 2012 at 22:03

    Super!
    Dla mnie wersja z połyskiem ☺

Leave a Reply