Poshé Fast Drying Basecoat

Dobra baza pod lakier to dla mnie podstawa mani. Powinna przede wszystkim chronić moje paznokcie przed niekorzystnym wpływem lakieru (osłabienie płytki, zabarwienie na żółto). Do tego powinna przedłużać żywotność lakieru i ułatwiać jego rozprowadzanie na paznokciu.
Na początku mojej lakierowej przygody wypróbowałam kilka różnych baz dostępnych w stacjonarnych drogeriach. Wszystkie wyglądały jak bezbarwny lakier i żadna nie przypadła mi do gustu. Schły za wolno jak na moje potrzeby, a do tego często miałam wrażenie, że przez bazę na kolorowym lakierze robi mi się jeszcze więcej bąbli.
Na szczęście w Internecie znalazłam dwie bazy, które bardziej mi podpasowały i w sumie mogłabym ich używać do końca życia, ale taki zastój nie leży w moim charakterze. Dlatego, gdy dostałam możliwość testowania produktów Poshé postanowiłam wypróbować również Fast Drying Basecoat. Przez chwilę wahałam się czy nie spróbować Nail Strengthening Basecoat, ale doszłam do wniosku, że moje paznokcie nie potrzebują specjalnego wzmocnienia, za to szybkoschnąca baza przyśpieszy robienie mani.
Przypominam, że w połowie maja otrzymałam od sklepu alphanailstylist
propozycję testowania produktów marki Poshé, której
zostali właśnie wyłącznym dystrybutorem na Polskę. Strona marki Poshé w
Polsce, na której możecie m.in. przeczytać opisy wszystkich produktów i
inne informacje ważnie informacje, znajduje się TUTAJ.

 

Opis ze strony marki Poshé w Polsce

“Ten szybko schnący Basecoat utrzymuje
piękno Twego manicure poprzez zapewnienie odpowiedniej bazy pod lakier i
chroni przed ich przebarwieniem.

Wolny od DBP, toluenu i formaldehydu
Dla naturalnych oraz sztucznych paznokci
formuła nieżółknąca
dostępny w pojemności
14ml (0.5oz) lub 480ml (16oz)”
Podobnie jak pozostałe produkty Poshé, top dostajemy w kolorowym
kartoniku (tym razem pomarańczowym), na którym w języku angielskim, francuskim i hiszpańskim
znajdują się wszystkie informacje o produkcie.
Instrukcja obsługi i skład
(produkt nie testowany na zwierzętach)

 

Informacja o tym co to jest Fast Drying Basecoat i do czego służy
Hasła reklamowe ;)
Butelka wygląda dokładnie tak samo jak butelka Super-fast Drying Topcoat. Dla odróżnienia baza ma białą zakrętkę i białe napisy, a top czarną zakrętkę i czarne napisy. Pojemność 14 ml kosztuje w promocji 26,99 zł. Jest też możliwość zakupu uzupełniacza o olbrzymiej pojemności 480 ml w promocyjnej cenie 199,99 zł.
Z tyłu butelki powtórzono najważniejsze informacje z kartonika.
Testowanie bazy rozpoczęłam 23 maja (nie ma to jak prowadzić notatki ;>) i zastosowywałam ją w prawie 20 mani, więc mogę o niej co nieco napisać ;)
Bazę nakładam zawsze na odtłuszczone paznokcie. Malowanie nią jest bardzo proste i bezproblemowe. Ponieważ jest dosyć rzadka łatwo się ją rozprowadza cienką warstwą. przeważnie wystarczają mi trzy pociągnięcia pędzlem. Nie odnotowałam zalewania skórek.
Baza jest rzeczywiście szybkoschnąca. Po pomalowaniu drugiej ręki spokojnie można zacząć nakładanie kolorowego lakieru, ponieważ lakier na pierwszej ręce już jest suchy. Nałożona na paznokcie wygląda jak bezbarwny lakier.
Podczas używania tej bazy nie zauważyłam pogorszenia kondycji paznokci. W miarę używania płytka, którą odbarwiłam kilka tygodni wcześniej lakierami Wibo zrobiła się jaśniejsza. Wywnioskowałam z tego, że baza rzeczywiście chroni przez przebarwieniami.
Jednak nie daje rady ochronić przed wszystkimi lakierami. Niebieski Wibo, który zastosowałam na skittlesowych paznokciach przegryzł się przez nią i odbarwił mi paznokieć na niebiesko (na lewej ręce, na prawej było ok O.o). Dlatego postanowiłam zobaczyć jak sobie poradzą dwie warstwy bazy w starciu z tym nieszczęsnym Wibo Color Power nr 4. Paznokcie wyszły z tego spotkania bez odbarwień, jednak po trzech dniach zauważyłam niewielkie odpryski.
Wszystkie kolorowe lakiery rozprowadzały się na Fast Drying Basecoat bardzo dobrze. Nie zauważyłam na nich żadnych nadprogramowych bąbli. Odpryski zaobserwowałam tylko raz, przy okazji nałożenia podwójnej warstwy bazy (nie wiem czy to przez tą podwójną warstwę, czy zasługa Wibo). Czasem miałam nawet wrażenie, że końcówki później się ścierają, ale mogło mi się tylko wydawać ;)
Podsumowując muszę przyznać, że ta baza pozytywnie mnie zaskoczyła. Do tej pory bazy przypominające z wyglądu bezbarwny lakier sprawiały mi za dużo kłopotów. Używanie tej okazało się bezproblemowe i całkiem przyjemne.Pozostałe produkty  Poshé, które miałam okazję testować:
AHA Cuticle Care
Super-fast Drying Topcoat
Bardzo dziękuję Pani Julii ze sklepu alphanailstylist za zaufanie i możliwość przetestowania produktów marki Poshé :)

14 komentarzy

  1. Rebellious lady

    24 czerwca 2012 at 11:35

    Tobie to dobrze, takie cuda niewidy testujesz :3

    1. hatsu-hinoiri

      24 czerwca 2012 at 11:38

      Należy mi się za testowanie perełek od Heana XD że nie wspomnę o cieniach i pudrach Virtual, które do paznokci nic nie mają XD

  2. Chabrowa

    24 czerwca 2012 at 14:32

    Ciekawe, ciekawe. Może wypróbuję

  3. Słomka

    24 czerwca 2012 at 15:54

    Nawet cena do przełknięcia.
    A co Ty taka tajemnicza? Zdradź jeszcze, co to za dwie bazy, które spełniały Twoje oczekiwania. Proszę, proszę, proszę.

    1. hatsu-hinoiri

      24 czerwca 2012 at 15:56

      No przecież już o nich pisałam :P Nail Tek Foundation II i Orly Bonder. Jedna wysycha na chropowato, a druga na klejąco. Dziwaki dwa XD

    2. Słomka

      24 czerwca 2012 at 22:45

      Wybacz i schowaj linijkę, umknęło.
      Dziękuję!

  4. Obsession

    25 czerwca 2012 at 08:40

    ja tam rytualnie i do znudzenia pakuję odżywkę Eveline 8w1 :]
    taka jakaś monotematyczna jestem :D

    1. hatsu-hinoiri

      25 czerwca 2012 at 09:06

      jesteś ;p
      mi Eveline do gustu nie przypadła, poza tym nie potrzebuję się odżywiać ;p

    2. sauria80

      28 czerwca 2012 at 12:29

      haha mi też odżywka 8w1 nie przypadła do gustu…

  5. jjjustii

    25 czerwca 2012 at 17:49

    Ja zawsze jako bazy stosuje odżywki.

    1. hatsu-hinoiri

      25 czerwca 2012 at 20:01

      prawdę mówiąc to nie mam zbyt wielkiego respektu dla odżywek, długi czas usiłowałam znaleźć jakąś, która by mojej mamie pomogła i niestety jak dotąt marne ich efekty

    2. ejndzel

      26 czerwca 2012 at 15:05

      ja również :) i wow, hatsu zmieniła avatar!

  6. Sówka81

    25 czerwca 2012 at 18:01

    Zawsze używam bazy ale czasami niektóre lakiery jej nie tolerują i tworzą się pęcherzyki

    1. hatsu-hinoiri

      25 czerwca 2012 at 20:04

      No właśnie też często z tymi drogeryjnymi miałam takie problemy :/

Leave a Reply