HITS Mari Moon Dreamer

Przed zakupami w sklepie llarowe wzbraniałam się ładnych parę miesięcy. Ceny lakierów są tam łagodnie mówiąc wygórowane, a objętości niewielkie. No ale urodziny ma się jeden raz w roku i nie ma co na sobie oszczędzać. Właśnie na urodziny zamówiłam tam sobie 3 nieduże lakiery. Glitter Gal H704 Red 3D/Holo pokazywałam TUTAJ, a dzisiaj pora na kolejny urodzinowy zakup, czyli HITS Dreamer z zestawu Mari Moon.
Cena 8$ za 6 ml lakieru to zdzierswo i prawdę mówiąc sama się w głowę pukałam, gdy wrzucałam go do koszyka. Ale musiałam sprawdzić na sobie czy rzeczywiście dostanę duochromowy efekt przejścia z pomarańczy w fiolet (tak wygląda na moim monitorze zdjęcie tego lakieru ze sklepu llarowe). Nie dostałam, ale wcale nie jest mi przykro, bo okazało się, że Dreamer to multichrom, który ma w sobie moje ulubione kolory :D
Na zdjęciach paznokcie z trzema warstwami lakieru. Pędzel jest dosyć szeroki, ale operuje się nim bez większych problemów. Lakier jest gęsty i miałam wrażenie, że stawia lekki opór przy rozprowadzaniu, ale nie było to uciążliwe. 
Miałam szczytny zamiar pozwolić mu samodzielnie wyschnąć, ale niestety nie umiem malować paznokci gęstymi lakierami i najczęściej robię na nich bąble. Jak tylko zobaczyłam, że zaczynają wychodzić nałożyłam warstwę Seche i bąble znikły (zdaje się, że Seche je ściąga przy wysychaniu).

Ponieważ nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia dać, a które nie, to będzie ich całe 19 XD Na wszystkich jeden i ten sam lakier, czyli HITS Mari Moon Dreamer.

 HITS Mari Moon Dreamer w słońcu…

… w dalszym ciągu HITS Mari Moon Dreamer w słońcu…

 …ciągle HITS Mari Moon Dreamer w słońcu…

 …wbrew pozorom, to ciągle HITS Mari Moon Dreamer w słońcu…

… i jedno zdjęcie HITS Mari Moon Dreamer w cieniu.

 Wszystkie zdjęcia jak zwykle można powiększyć.

38 komentarzy

  1. Obsession

    30 kwietnia 2012 at 10:03

    ale dobre :D też bym sobie takiego magika wzięła

    Aha! przy okazji pragnę Ci podziekować za to, że na zdjęciach nie maziasz paluchów w olejkach XD jak jak tego nie lubię brrr

    1. hatsu-hinoiri

      30 kwietnia 2012 at 10:06

      Proszę bardzo, co najwyżej kremik, a i to zdjęcia robię dopiero jak się wchłonie ;) Nie lubię jak skóra świeci się bardziej od paznokci XD

    2. Obsession

      30 kwietnia 2012 at 10:10

      ja mam wrażenie, że niektórzy co rusz robią recenzję olejku do skórek a nie lakieru do paznokci XD no i wygląda to to hmmm delikatnie mówiąc nieciekawie

    3. MADA

      30 kwietnia 2012 at 11:31

      co do olejku to racja, ja też tego nie lubię. W końcu cały palec nie musi się świecić:P

      A lakier…. Cudo, uwielbiam takie nieziemskie klimaty.

  2. Mavia

    30 kwietnia 2012 at 10:04

    yyyy… ja się pytam jak to może być jeden kolor?!;) Przejście niebieskiego w fiolet rozumiem:) Ale kolejne metamorfozy to dla mnie szok:)! Przepiękny:)

    1. hatsu-hinoiri

      30 kwietnia 2012 at 10:06

      No właśnie nie wiem, to musi być jakaś magia ;)

  3. kleopatre

    30 kwietnia 2012 at 10:28

    omg od granatu do pomarańczu, nie wierze!

  4. jjjustii

    30 kwietnia 2012 at 10:51

    To jest dopiero magiczny lakier:)

  5. Pani Skeffington

    30 kwietnia 2012 at 10:56

    Efekt rzeczywiście nieziemski! I też uważam, że na urodziny należy zaszaleć :-) jak dobrze, że marzę tylko o Lizardzie ;-)

    1. hatsu-hinoiri

      30 kwietnia 2012 at 15:35

      Co to Lizard? nie kojarzę ;>

    2. Pani Skeffington

      1 maja 2012 at 12:18

      Glitter GalL Lizard Belly :> Ciemna zieleń z holo m/

  6. wiolka94

    30 kwietnia 2012 at 11:12

    Jest świetny! Piękne kolory w sobie ma ;p

  7. Paulina

    30 kwietnia 2012 at 11:17

    az trudno uwierzyc ze to jeden lakier :) fajny

  8. annawanna

    30 kwietnia 2012 at 11:18

    uu drogaśny ale fakt, świetny:) Ile w nim kolorów:)

  9. lorraine

    30 kwietnia 2012 at 11:47

    Cena zaporowa ale efekt wow :)

  10. tysialikethis

    30 kwietnia 2012 at 11:54

    myślałam że to 6 różnych lakierów :)))
    jest pięknyy ;)))

    1. hatsu-hinoiri

      30 kwietnia 2012 at 15:35

      Dlatego na wszelki wypadek podkreślałam ile mogłam, że jeden XD

  11. Yasinisi

    30 kwietnia 2012 at 12:09

    Ta mnogość różnych kolorów jest niesamowita, to fakt.. Ale 8 dolców za 6 ml lakieru chyba bym nie dała ;)

  12. la-beaute

    30 kwietnia 2012 at 12:37

    Lakier magik, na który mam wielką ochotę :P

  13. Fixation

    30 kwietnia 2012 at 12:45

    o ja, nie wierzę w takie cuda :O że niby takie cuda istnieją?!

    1. hatsu-hinoiri

      30 kwietnia 2012 at 15:37

      istnieją, masz udokumentowane zdjęciowo :D

  14. Julysa

    30 kwietnia 2012 at 17:07

    powiem szczerze, że te kolorystyczne "przejścia" robią wrażenie:-)

  15. beauties blog

    30 kwietnia 2012 at 18:38

    łał tego się nie spodziewałam, nie trzeba zmieniać kolorów lakieru :)))

  16. farfallebelle

    30 kwietnia 2012 at 23:27

    O mamusiu, ale cuuudo:) W 100% jest wart swojej ceny:D

  17. Słomka

    1 maja 2012 at 10:03

    O, pięknotek. Kojarzy mi się trochę z jednym lakierem Nail Prisms Sally Hansen, ale tamten nie kryje zbyt dobrze.

  18. monica

    3 maja 2012 at 01:28

    to jest ten sam lakier!!!!!!!!!!!!!!!!!?????????????? coś nieziemskiego! w cieniuw yglada powalająco ja chcem buu!

  19. Agnieszka Sklorz

    7 maja 2012 at 19:40

    wow jeszcze nie widziałam lakieru mieniącego się tyloma kolorami…

Leave a Reply