Tru blu in the City ;)

Dzisiaj pomarudzę, bo mi nic nie wychodzi >_< Do tego pobrudziłam się strasznie i już 2 razy dzisiaj zmazywałam całe paznokcie. Skóra mi się od tego przesuszyła i trzeba coś temu zaradzić. 
Zamiast dać sobie spokój postanowiłam zrobić coś mniej skomplikowanego. I tu też napotkałam na przeszkody. Naklejki do frencha okazały się stare, albo źle przechowywane, bo klej mi na paznokciach zostawał zamiast z naklejką schodzić. Klątwa jakaś ;_; Może jutro będzie lepiej, bo dzisiaj się poddaję XD
Na zdjęciach mani wykonany przy użyciu Colour Alike 448 Tru bluChina Glaze z serii Metro CG in the City. Nie byłam pewna jak będą ze sobą wyglądać, ale chyba nie jest źle. Uprzedzam, że zdjęcia nie oddają blasku lakieru China Glaze w słońcu, ale i tak są niezłe.
PS. Spolszczanie angielskich nazw przez Barbra Cosmetics trochę mnie ogłupia. Ciekawe po którym użyciu takiej pisowni zapomnę jak jest poprawnie XD
 W słońcu.

 W cieniu.

10 komentarzy

  1. lidzia007

    21 sierpnia 2011 at 12:18

    ładnie wyszło :)
    też mam czasem takie dni, w których pomalowanie paznokci to istna mordęga :|

  2. Malinowy Kuferek

    21 sierpnia 2011 at 13:29

    tru blu! haha :D
    znowu kusisz, chyba pomaluję dzisiaj pazury :D

  3. jjjustii

    21 sierpnia 2011 at 14:18

    Super wyszło, fajnie zastosowałaś naklejki do frencha(jeśli dobrze zrozumiałam, że nimi oddzieliłaś lakiery). Też tak czasem mam, że zmywam kilka razy paznokcie i nic mi nie wychodzi.

  4. The Polish Addict

    21 sierpnia 2011 at 15:08

    Bardzo fajny efekt ;) trzeba będzie kiedyś spróbować ;]

  5. Little XXS

    21 sierpnia 2011 at 15:20

    świetny pomysł, bardzo fajnie wygląda

  6. Paula

    21 sierpnia 2011 at 15:23

    oj fakt, ale chyba już za późno, bo już planuję jakie zrobić następnym razem ;))

  7. MARTA

    21 sierpnia 2011 at 16:06

    slicznie-tak troche kojarzy mi sie ze swietami bozego narodzenia :P

  8. MARTA

    21 sierpnia 2011 at 16:06

    ps.ja wymyslilam nazwe tego lakieru! lol

  9. ejndzel

    21 sierpnia 2011 at 20:12

    no chyba zdjęcia w cieniu lepiej oddają ich urok :)

    i mam podobne skojarzenie jak MARTA… taka brokatowa, granatowa, wielka bombka :)

  10. Paulina

    22 sierpnia 2011 at 06:55

    fantastycznie to wygląda!

Leave a Reply