Spaaać

Co to za pożytek z wakacji skoro nie można spać do południa? Ba! Do ósmej chociaż. Dzisiaj wstałam o 6, chociaż wcale nie musiałam i teraz oczy mi się same zamykają. Ale i tak to był całkiem udany dzień. Nie wydałam ani grosza na lakiery, a przywiozłam do domu aż 10 nowych buteleczek *___* Cud? Nieee. Prezent od Alika :D Szkoda tylko, że przy okazji się dowiedziałam, że trzy najładniejsze zostawiła w Krakowie. Nie żebym się zdziwiła. Na Ali i jej super pamięć mogę zawsze liczyć (Alik nie denerwuj się) ;p Ale grunt, że więcej sztuk przywiozła niż zapomniała ;)  Teraz mam tylko problem, który użyć jako pierwszy. Jakbym miała te 3 więcej, to byłby jeszcze większy zgryz XD W sumie jak pomyślę, to mam całą masę lakierów, których jeszcze nie miałam na paznokciach ^^” Muszę jakoś rozwiązać ten problem. Ale najpierw malowanie nowym lakierem… gdy tylko się na jakiś zdecyduję XD

Leave a Reply